Kościelny zegar odmierza czas.
Raz, dwa, trzy, raz... .
Na wieży machina życiem steruje.
To dzięki niej ład tu panuje.
Lecz diabłu się to nie podoba.
Porusza do tyłu wskazówki obie.
Zegar na wspak odmierza czas.
Raz, trzy, dwa ,raz... .
Teraz słońce na zachodzie wschodzi.
A na wschodzie zachodzi.
I każdy człowiek do tyłu chodzi.
Porządek zdarzeń zawodzi.
Lecz Bogu się to nie podoba.
Porusza w przód wskazówki obie.
Teraz zegar odmierza czas.
Raz ,dwa ,trzy ,raz... .
Upadły aniele
zostaw zegar na kościele.
Niech normalnie płynie czas.
Nie naigrawaj się z nas.
Płynie lekko jak wiatr
Napełniając świat uśmiechem
Roznosząc ciszę
Żywiąc serce
Przenika jak strużka światła
Rozrywając ciało
Zabierając dech
Widziałem oddycha
Widziałem czuje
Widziałem płacze
Widziałem nie przyjdzie
Oczy świecą czystością
Świecą marzeniem
Są jak moje
Gniotą mnie wewnątrz
czekam
...........czekam
.....................doczekać się nie mogę
dlaczego czas
....................gdy przyjemności czekasz
tak wlecze się
....................tak wolno płynie
sekundy są godzinami
...............................godziny miesiącami
te zaś całe wieki trwają
tych kilka dni
..................jak lata odsiadki
w celi mej samotności
co jak jastrząb swą ofiarę
.....................................dopada
w następnej chwili
..........................po naszym rozstaniu
czekam
...........wiem że przyjdziesz
.......................................a jednak cierpię
jednak samotny
jedzenie bez ciebie
...........................straciło smak
kolory wypłowiały
.........................słońce nie świeci już tak jasno
dźwięki muzyki w jeden bezładny zlewają się
................................................................skrzek
jeszcze dzień
...................jeszcze dwa
przespałbym ten czas
...............................ale jak tu spać
kiedy łóżko moje bez ciebie
.......................................puste tak
....................................................i zimne
powiedz mi jak wytrzymać mam
..............................................tą katuszę
dlaczego na taką skazujesz mnie
...............................................mękę
dlaczego myślą mą każdą
.....................................zawładnęłaś
i na samotność skazujesz
....................................z obrazem twym pod powiekami
skazujesz na najgorszy z żywiołów
.................................................czas
tą bezlitosną siłę
........................bez ducha i uczuć
czas który nigdy nie staje
choć czasem sekundy
...............................zamienia w godziny
a czasem godziny
..........................sekundami płyną
z bezsilnymi modłami
...............................o zmianę rzeczy stanu
czekam
...........czekam
......................doczekać się nie mogę
dlaczego
2012-05-20
Znowu jesteś przy mnie
A moja dusza płonie
Pozbądź się strachu
No bo jestem tak przy Tobie
Nie bój się mała
Przecież znasz mnie nie od dziś
Porwał nas ten taniec
Który spełnił moje wyśnione sny
Znowu widzę Twoje oczy
A w nich skrzącą się szczęśliwość
Jesteś tak uroczo zakręcona
Ożywiłaś we mnie radość
Rozbiłaś skalny mur
I rozbudziłaś mnie do cna
W końcu jestem żywym człowiekiem
Nie ma mnie jesteśmy Ty i ja
Nastała upragniona wolność.
I wyczekana równość.
Nikogo nie mamy nad sobą.
Nikogo pod sobą.
Wszyscy do pracy.
Wszyscy do władzy.
Równo mamy pieniędzy.
O moi rodacy !
Lecz, ogólny nieład panuje.
Bez ustalonej władzy nic nie funkcjonuje.
Zaczynamy się o nią wykłócać.
Zamiast pracować.
Ty się nie wywyższaj.
I mnie nie poniżaj.
Sam wiem lepiej.
Tak wygląda mniej więcej.
A bez kierownictwa się nie da.
Nikt się sam nie dogada.
Kto ustanowi prawo
Kto pilnuje prawa.
A to ważna sprawa.
Wszystko wygląda koślawo!
Może wprowadzimy korekty.
Tu zmienimy. Tu poprawimy.
Trochę władzy wprowadzimy.
I anarchii nie mamy.
Do demokracji wracamy.
O rety, świat przeklęty !
Podpadł czymś czarownikom.
I został „ poczęstowany” trutką.
Wyglądał na umarłego.
Szamani odprawili obrzędy.
Mieli go na wpół żywego.
Z grobu uprowadzali go wtedy.
Choć ocalony był zniewolony.
Był do cna wykorzystywany.
Po latach powraca do rodziny.
Jest wykończony lecz rozpoznany.
piękny erotyk...
Napisane przez
kasiek
Do Ciebie
(Melancholijnie)
Dziękuję, że choć westchnienia (jakże wymownego) się doczekałem:)
Napisane przez
Duch
Zdjęcie
(Samotność)
Lament
Trzy kamienie stoją jakowżdy cienie,
Wartownicy spoglądający na naszą ziemie,
Świętą , lecz okrytą szarością ,
Pozbawioną wszelkich uczuć,
Ciepłych , Serdecznych i Gorejących Serc.
O Kochany Święty Pawle !!!
Gdzie jesteś ? Gdzie jest miłość ?
Ta magia która nigdy nie przeminie
Ratuj nas ! , Swój lud.
Spójrz na naszą cywilizację ...