Prawdziwe szczęście nie ma zeza.
Gdy był bez skazy.
Nikomu nie wybaczał.
Zgrzeszył kilka razy.
O wybaczenie błagał
Zacząłem w czasie podróżować.
I biegiem wydarzeń manipulować.
Żeby siebie unicestwić.
Musiałem pradziadka zabić.
Czuję jak niszczy mnie przeszłość.
Ginę , obracam się w nicość !
Miał to być drink z niespodzianką.
Więc otrzymałem trunek z rybką..
Która po dnie kieliszka,
płetwami i ogonem pluska.
Z niego wyskakuje
i nas atakuje.
Rankiem,znaczy dnia wczesną porą
spojrzałem przez okno i ku mej uciesze
ukazał mi się widok miłosnych uniesień.
Chciał świat zbawiać,
pisząc prace naukowe.
Lecz zaczął zarabiać.
I rozwija bomby jądrowe.
Pamiętaj fizyku młody.
Wlewaj wodę do kwasu,
a narobisz dużo hałasu.
Jest to szampon zwyczajny.
Ma on kolor nie oryginalny.
W wodzie jakąś się pieni.
Włosów nie niszczy.
Zapach trochę myjącego męczy.
Każdy lepsze szampony wymieni.
Które są lżejsze dla kieszeni.
Płynu tego nie kupujcie.
Produkty konkurencyjne wybieście.
JESTEM BOGIEM
- taki napis na murze
okalającym podwórze.
Kto go umieścił ?
Bóg, czy Człowiek...
- wcale nie liczę
na Twoją odpowiedź;)
Pewnie pomnik Starego Marycha buł by zmęczony ciągłym staniem.
Ady ile możno stojeć z rowerem?
Nawet nie może garować.
Ciągle musi blubry Poznańskie ludziom przypominać.
Gdyby nie buł pomnikiem.
Położył by gire na pedał i odjechał rowerem.
Z urlopu by nie wrócił.
Roweru miastu by nie zwrócił.