Jestem w pułku żołnierzem.
Jestem dla kobiet ogierem.
Spod munduru pot się leje.
Dziewczyny moje.
Za żołnierskim mundurem.
Idą panny sznurem.
Wiosenny wiatr wieje.
Dziewczyny moje.
W mundurze jestem męski.
Chronię ojczyznę od klęski.
Znoszę żołnierskie znoje.
Dziewczyny moje.
Do walki się przygotowuję.
Śmierci i bólu się nie boję.
O dziewczyny moje!
Na razie wojsko ,
stój!
Szykuj się już,
w bój!
Oddech armii wroga,
czuj!
Nie ominie ciebie walki,
znój !
Przed tobą wrogów,
rój!
Dzielnie walczcie ludu,
mój!
Wielkie drzewa
Puści ludzie
Puste serca
Krzyki ludzi
Szare myśli
Piski duszy
Swist zabójców
Honor dusi
Katyń,1940
Za życie przodków
I za rozstania
Za głod i cierpienia
I za konania
Za smutek matek
I za błagania
O Ojczyznę ratowania
Żadne pieśni i hymny
Nawet , nie opiszą wojny
I prawdziwego patriotyzmu przodków
Bądzmy dumni!
Nie chcę medali i kwiatów na grobie,
dość już mam waszej obłudy,
lepiej mi zwróćcie życie me młode
i nie prowadźcie kraju do zguby.
Ja wam wierzyłem, że to Ojczyzna
woła swych synów - by Ją bronili.
Tak postąpiłem, każdy mi przyzna,
że nie wahałem się chwili.
Wyście kłamali, wyście przeżyli,
historią naszą - bogaci,
a nasze prochy zdrada pokryła
i kraj się cały zeszmacił...
Wy dzisiaj głowy nosicie w chmurach,
chełpicie się krwią - nie swoją!
Obojętności wznosicie mury,
a nasze rany - wciąż się nie goją...
Bolesławie czekałeś na tą chwile ćwierć wieku.
Lecz nie mogłeś być królem co zawdzięczasz wrogiemu Henrykowi.
Choć Otto 3 ciebie królem mianował.
Lecz, przez pech koronacji zaniechał.
Zostałeś namaszczony olejkami świętymi.
Następnie uhonorowany insygniami królewskimi.
Wziąłeś jabłko i berło.
Założyłeś koronę.
Wydarzenie ważne.
Państwo Polskie królestwem się stało.
Prędzej było podporządkowane księstwo.
Teraz Polska, to znaczące państwo!
Bolesławie mieliście z Cesarzem wspólnego przyjaciela.
Pogaństwa wielkiego poskromiciela.
Otto 3 przybył, na grób Świętego Wojciecha do Polski.
I w ramach przyjaźni, odbył się Zjazd Gnieźnieński.
Było to wydarzenie narodom bliskie.
Wielkie pogodzenie Niemiecko-Polskie.
Lecz Otto 3 zszedł z tego świata.
I nowy Cesarz zasług nie pamięta.
Wierzyłeś w przyjaźń Niemiecko-Polską.
Lecz Henryk uknuł zasadzkę.
Z której wyszedłeś obroną ręką.
Następnie broniłeś przed Niemcami Polskę.
Ile? ? tak katastrofa, ten LOT TU-154/M/101
Jeszcze wyjawi, wykryje, przyniesie?
Chyba nie więcej, jak ta tragedia,
Co się wydarzyła kiedyś
Tam!
W tym Katyńskim Lesie!?
Czy coś ujawni jeszcze temu światu!
Czy jeszcze zdąży
Przekazać,
Brat starszy, swojemu młodszemu bratu
Albo dziadkowie wnukom swoim.
Nie! Nie! To nie przystoi!
Nadal, tak milczeć!
O historii tej!
Przecież tych, którzy o tym pamiętają
Będzie już coraz mniej.
A teraz, jak sami słyszycie,
KATYŃ ma już swoje dwie tajemnice.
Chociaż to wszystko, czy wcześniej, czy później
I tak pokaże nam Życie!
Ale czy? i dlaczego?
Musiało się znów coś tam stać
W tę siedemdziesiątą
ROCZNICĘ!
Szanuj ojczyznę jak własną osobę, godło i flagę jak własną głowę.
Polska to ojczyzna twoja, rób wszystko by silna była Polska!
Czy wojna czy pokój zachowaj polską mowę.
Zachowaj wiarę, jak Polska katolicka od czasów Mieszka!
To twoja ojczyzna krwią pradziadów broniona.
Przez trzech zaborców rozgrabiona.
Przez powstania narodowe wykrwawiona.
Przez Niemcy i Rosję pokonana.
W nieszczęściu broń ojczyznę.
Odnieś podczas wojny bliznę.
Walcz z raną!
Oddaj krew własną.
W szczęściu buduj mosty.
Mów o kraju dobrze.
Bądź od złego czysty.
O nasz Boże !
Ziemio Ojczysta, mój kraju
Ty co nas karmisz
i chlebem, i rozumem
zawsze Cię kocham.
czy w biedzie, czy w bogactwie
czy w chwale i triumfie
czy w czasie porażki.
jesteś piękna jak miłość matczyna,
nie opuszczę Cię nigdy.
o Twa godność, gotowa jestem walczyć
o przyszłość, która jest niepewną
nie powstrzymają mnie przeciwności losu
nie ma nic istotniejszego
niż Ty sama.
Ty-na zawsze w moim sercu.
Ty-na zawsze jesteś moja.