Nastała upragniona wolność.
I wyczekana równość.
Nikogo nie mamy nad sobą.
Nikogo pod sobą.
Wszyscy do pracy.
Wszyscy do władzy.
Równo mamy pieniędzy.
O moi rodacy !
Lecz, ogólny nieład panuje.
Bez ustalonej władzy nic nie funkcjonuje.
Zaczynamy się o nią wykłócać.
Zamiast pracować.
Ty się nie wywyższaj.
I mnie nie poniżaj.
Sam wiem lepiej.
Tak wygląda mniej więcej.
A bez kierownictwa się nie da.
Nikt się sam nie dogada.
Kto ustanowi prawo
Kto pilnuje prawa.
A to ważna sprawa.
Wszystko wygląda koślawo!
Może wprowadzimy korekty.
Tu zmienimy. Tu poprawimy.
Trochę władzy wprowadzimy.
I anarchii nie mamy.
Do demokracji wracamy.
O rety, świat przeklęty !
Myślisz ,że jesteś mądrzejszy.
Masz rację.
Mówisz , że jesteś inteligentniejszy.
Pewnie się nie mylisz.
Jesteś dobry, szczery, szczodry.
Bardziej niż ja.
Jednak mi nie dorównujesz.
Normalnie żyjesz.
Nie posiadasz artystycznej duszy.
Która napełnia serca i skały kruszy.
Ja ci nie zazdroszczę.
Swoją poezję wolę.
Ty mi nie zazdrościsz.
Swój szary świat wolisz.
Nie wiesz jak się mylisz.
Ile tracisz.
Pozwól mi proszę
Choć ten jeden raz
Bo chyba gdzieś ginę
Czy to tylko mgła?
Blada rozpacz to możliwe
Czuję dygot rąk
Widzę obrazy fałszywe
Czuję gorzki smak
Dlaczego przenika mnie strach?
Ten aromat mnie przeraża
Czy to wciąż jestem ja?
Tak jestem sobą
A to tylko strach...
Lecz skądże się bierze
Powinno nie być już go
Na szczęście powoli zanika
A to dzięki Tobie
Jedni mówią "Święta piękne,
szynka, jajko, wszystko święte".
Inni znowuż "Ja nie wierzę,
wszystko gdzieś mam, mówiąc szczerze".
"Toć tradycja", ktoś tam z tłumu,
"nie wiem o co tyle szumu".
Czy już widzisz te skrajności?
Ciemne myśli robaczywe.
Nie ma w nich bogobojności,
wszystko ślepe i fałszywe.
Na nic tutaj okna czyste,
chociaż mówisz "Dla Jezusa".
Dla niego jest ważna dusza,
i mieszkający w niej Chryste.
Lepiej usiądź, pomyśl chwilę,
gość poczeka, nie jest katem.
A ty odkryj w sobie siłę,
która jest tych świąt tematem.
Pewnie czekasz na życzenia?
Składać Tobie ich nie trzeba.
Radość, zdrowie, chęć do życia
same przyjdą prosto z Nieba.
Jaka kulturę ma człowiek,
I od czego ona zależy.
Od tego ile masz w portfelu,
Czy tego co masz w głowie,
Ją się mierzy.
Jak ocenić bogatego chama,
I kulturalnego biedaka.
Na jakich facetów,
Dziewczyny mają smaka.
Co większą wartością,
Pieniądz czy kultura.
Więc jeśli spotkasz chama,
Krzycz hura, hura, hura.
Bo okrzyk to zwycięski,
I tobie się należy.
Bo jesteś lepszy,
Bo masz kulturę,
Tak to się mierzy.
Życie zaczyna się od jajka.
To z niego mamy pisklę.
Inaczej .
Życie od kury się zaczyna.
To ona znosi jajko.
I je wysiaduje.
Kura czy jajko, co było pierwsze ?
Niech każdy sam wybierze.
( Jakby to było ważne.)
Może jestem śmieciem
wyrzuconym przez morze
Może jestem chwilą,
która wciąż trwa
Może jestem jakimś
szarym człowiekiem
którego tak często
na ulicy mijasz
Mimo że jestem
niczym
ważnym
jak pajęczyna
to istnieje
Po co
dla kogo
na co
Każdy ma cel życia
dla którego jest stworzony
Dla którego
wciąż żyje,
oddycha
jest
Jaki jest więc
sens mojego życia
Dowiem się kiedyś
nie teraz,tak
Dowie się każdy z nas
po co żyje,
istnieje,
oddycha,
jest
Patrzę przed siebie
I widzę tyle twarzy
Wszystkie uśmiechnięte
Fałszywie szczęśliwe
Przechodzę obok
I szczęście znika
Wraca rzeka prawdy
Nikt już się nie śmieje
Wszyscy jak w transie
Obłoki pustki
Jak zaprogramowani
Życie nieprawdziwe
Pozorne wizje
I pozbawione
Jakiegokolwiek celu
Lecz trwają tak
A wraz z nimi
Mentalnego ciała wrak
Zwykłe manekiny...
Dziś to co niemożliwe, stało się możliwe,
Dziś to co nieosiągalne, zostało osiągnięte,
Dziś to co nieprawdziwe, stało się realne,
Dziś to co obce, stało się moje,
Dziś to co było utracone, zostało odzyskane.
To co było pytaniem wczoraj,dziś jest odpowiedzią,
To co było udręką wczoraj, dziś jest szczęściem,
To co było trudne wczoraj, dziś stało się łatwe,
To co było wczoraj banałem, dziś stało się ważne
To co było wczoraj fikcją, dziś stało się prawdą
Dziś poznaję odpowiedzi na pytania zadawane od lat,
Dziś na nowo poznaję siebie.
Już nie będzie pustki w tym miejscu..
Droga życia niczym szlak górski
Różne ma odcienie
Sam wybierasz, którym chcesz iść
Na własne życzenie
Jednakże, gdy wybrana droga
Okazuje sie nie do przebycia
Poddajesz się i schodzisz
Na inna drogę życia
Która jest prosta i bez znaczenia
Przejdziesz ja bez palca skinienia....