Co wychodzi wieczorem zza krzaka ?
Czy tam, na mnie, jakaś zmora czeka ?
Boję się przejść blisko konarów.
I obawiam się rzuconych czarów.
Ktoś napad na mnie szykuje ?
Krogulec zza drzewa kuje ?
Nowe niebezpieczeństwa wymyślam.
I ze złowrogiego lasu szybko uciekam.
W ciągu dnia jest on inny.
Jest jasny , spokojny i gościnny.
Więc wieczorem po lesie nie chodzę.
I spaceruje tylko po rozświetlonej drodze.