Kościelny zegar odmierza czas.
Raz, dwa, trzy, raz... .
Na wieży machina życiem steruje.
To dzięki niej ład tu panuje.
Lecz diabłu się to nie podoba.
Porusza do tyłu wskazówki obie.
Zegar na wspak odmierza czas.
Raz, trzy, dwa ,raz... .
Teraz słońce na zachodzie wschodzi.
A na wschodzie zachodzi.
I każdy człowiek do tyłu chodzi.
Porządek zdarzeń zawodzi.
Lecz Bogu się to nie podoba.
Porusza w przód wskazówki obie.
Teraz zegar odmierza czas.
Raz ,dwa ,trzy ,raz... .
Upadły aniele
zostaw zegar na kościele.
Niech normalnie płynie czas.
Nie naigrawaj się z nas.
Nastała upragniona wolność.
I wyczekana równość.
Nikogo nie mamy nad sobą.
Nikogo pod sobą.
Wszyscy do pracy.
Wszyscy do władzy.
Równo mamy pieniędzy.
O moi rodacy !
Lecz, ogólny nieład panuje.
Bez ustalonej władzy nic nie funkcjonuje.
Zaczynamy się o nią wykłócać.
Zamiast pracować.
Ty się nie wywyższaj.
I mnie nie poniżaj.
Sam wiem lepiej.
Tak wygląda mniej więcej.
A bez kierownictwa się nie da.
Nikt się sam nie dogada.
Kto ustanowi prawo
Kto pilnuje prawa.
A to ważna sprawa.
Wszystko wygląda koślawo!
Może wprowadzimy korekty.
Tu zmienimy. Tu poprawimy.
Trochę władzy wprowadzimy.
I anarchii nie mamy.
Do demokracji wracamy.
O rety, świat przeklęty !
Podpadł czymś czarownikom.
I został „ poczęstowany” trutką.
Wyglądał na umarłego.
Szamani odprawili obrzędy.
Mieli go na wpół żywego.
Z grobu uprowadzali go wtedy.
Choć ocalony był zniewolony.
Był do cna wykorzystywany.
Po latach powraca do rodziny.
Jest wykończony lecz rozpoznany.
Jestem całego świata ciekawy.
Jest nim- zapał naukowy.
Nie gardzę też literaturą.
(Sam jestem obdarzony poetycką naturą.)
Jestem trzeźwo myślący.
I w przeszłe życie wierzący.
Generalnie ludzi lubię.
Choć nie raz się czubię.
Mam wiele zainteresowań.
I filozoficznych dociekań.
Czasami popadam w fantazje.
I natchniony piszę poezje.
Ten wiersz dotyczy wiosenki.
- Najpierw nabrzmiały pąki.
Skąpały się w kroplach rosy.
Z nich liście wyrosły.
Na nas drzewo kwiatem patrzy.
I zapachem mnie raczy.
Pszczoły pyłek zbierają.
Wiosenne barwy grają.
Wiosenną grą rozproszony.
Widzę błyski i słyszę grzmoty.
Poznaję wiosnę z innej strony.
- Majowej aury psoty.
Są też zimni ogrodnicy.
Bardzo szkodliwi chłopcy.
Są znani z przymrozków.
I nie lubią owoców.
Majową wiosną,
wesołe kwiaty rosną.
W czerwcu wiosna odejdzie.
I gorące lato przyjdzie.
Myślisz ,że jesteś mądrzejszy.
Masz rację.
Mówisz , że jesteś inteligentniejszy.
Pewnie się nie mylisz.
Jesteś dobry, szczery, szczodry.
Bardziej niż ja.
Jednak mi nie dorównujesz.
Normalnie żyjesz.
Nie posiadasz artystycznej duszy.
Która napełnia serca i skały kruszy.
Ja ci nie zazdroszczę.
Swoją poezję wolę.
Ty mi nie zazdrościsz.
Swój szary świat wolisz.
Nie wiesz jak się mylisz.
Ile tracisz.
Kobieto patrząca nęcąco.
Jak róża-kochająca gorąco.
.
Jak mak delikatna.
Jak chaber ponętna.
Jak tulipan dostojna.
Jak jabłoń strojna.
Drobna jak stokrotka.
Efemeryczna jak niezapominajka.
Tajemnicza jak kwiat paproci.
W niego wpatrzeni , jesteśmy zaklęci.
1)
W szachach każda wymiana to radykalna zmiana.
2)
Łatwiej zrozumieć świat, niż do końca zgłębić szachy.
3)
Teoretycznie, na początku partii ,remis nie bardzo krzywdzi.
4)
Gdy braknie materiału, nie brak szachowego zapału.
5)
Szachy to bój bezkrwawy . Lecz ,od grających, wymagający potu.
6)
Gdy szachowy mistrz jest szczodry, ma zamiar nie dobry.
7)
Dobry gracz szachowy jest „ jasnowidzem”
8)
Zbliża się końcówka z szachowej wiedzy „ kartkówka”.
9) (obiegowe)
Gra w szachy na błędach polega.
10) (obiegowe)
W szachach trzeba oszukać przeciwnika.
11)
Seksapil pomaga kobiecie w grze.
Oczekujący nadchodzącej przyszłości.
Uwięzieni w teraźniejszości.
Podróżujący w jednym kierunku
-od przeszłości do przyszłości , bez ustanku.
Z powrotem się nie cofniemy.
Drugiego dzisiaj nie przeżyjemy.
Wszystkiemu dane jest przeminąć.
I my musimy zginąć.
Czas odmierza zegar elektroniczny.
A życie (zdrowie) biologiczny.
Są one ułomne.
Działają tylko w jedną stronę.