Przybyliśmy pojazdem:
Skodą, Polonezem, motocyklem ...
Święty Krzysztofie za twoim błogosławieństwem jeździmy.
O bezpieczeństwo, trzeźwość , rozwagę prosimy.
Na trzeciego , nie wyprzedzajmy.
Policji , pogotowiu miejsca ustępujmy.
Spraw żebyśmy uważali na rowerzystów i pieszych.
I przepuszczali ich pierwszych.
Święty Krzysztofie módl się za nami.
Z samochodami, motocyklami i rowerami.
Amen.
Jezus urodził się z ducha świętego.
Trzej królowie przybyli do Boga małego.
Przed dzieckiem się ukłonili.
I honor mu oddali.
Już jako młodzieniec Jezus wygłaszał mądrości.
Uczył ludzi kochać i wybaczać.
Mówił o trójcy świętej i o wieczności.
Jezus pamiętał o swoich owieczkach.
Małe dzieci niósł na rękach.
Uzdrawiał chorych.
Wybawiał opętanych.
Lecz uczeni się sprzeniewierzyli.
I żołnierze go pojmali.
Spełniły się proroctwa.
Za nasze grzechy została
złożona ofiara krwawa.
Jezus jak każdy umarł.
Lecz diabłu się oparł
i zmartwychwstał.
Jezus nasze winy odkupił.
I dusze do nieba zaprowadził.
Przebiegł czarny kot drogą.
Dzień zaczyna się trwogą.
Jest trzynastego piątek.
Dzisiaj pechu początek.
Jedzie drogą kominiarz.
Kto ma guzik ten szczęściarz.
Zamiast wierzyć w co pewne.
Wierzysz w znaki umowne.
To wszystko od losu zależy.
Nie ważne w co człowiek wierzy.
Dzisiaj wstałaś lewą nogą.
Jest to dla ciebie przestrogą.
Nie uważnie zbiłaś lustro.
Nie wiesz co przyniesie jutro.
SEN
Głęboko w głowie w umyśle natchnionym
błądzą silne uczucia.
Z jednych jest fikcja z innych jest prawda,
we śnie nie mamy przeczucia.
Błądzimy zaklęci po morzu przejrzystym,
czujemy się silni lub nędzni.
Na pozór umysł uśpiony jest czysty,
a myśli płyną wciąż prędzej.
Zatrzymać nikt nie chce błogiego stanu,
wszyscy się czują bogami.
Sen nam pozwala osiągnąć szczęście,
jak elf pomiędzy nimfami.
I żadna siła nie zdoła nam wmówić,
że życie jest takie szare.
Topimy się w cudzych kolorach tęczy,
na ziemi zostają żale.
Lecz sen nasz upojny nie trwa wciąż wiecznie
i każdy świadom jest tego,
że w końcu trzeba z złamanym sercem
wrócić do świata swojego.
Mógłbym jednak rzucić się w otchłań
lub skoczyć do zimnej rzeki.
Zrobiłabym wszystko co w mojej mocy,
by w śnie pozostać na wieki.
Jakbym , miał pewność ,że po śmierci niczego nie ma.
Chodził bym naraz z kobietami dwiema.
Robił bym to co mi się podoba.
Delikatnie mówiąc , była by ze mnie swawolna osoba.
Z życia bym korzystał.
Na Boga bym przeklinał.
Jeżeli jednak , że jest niebo miałbym pewność.
Robił bym wszystko by tam uzyskać wieczność.
Do zakonu bym wstąpił, o dusze bym się modlił i posługę ludziom bym pełnił.
Cały nadziei pełny, dawał bym Bogu ukłony.
Jednak nie ma na Ziemi pewności.
Może jest niebo, może nie ma wieczności.
Będąc między dwoma opcjami w rozkroku.
Wybrałem drogę pośrodku.
Pierwszy sektor jest dla tych co ból fizyczny zadawali.
Tam mordują, okaleczają się sami.
Jednym słowem robią to co na ziemi.
Tylko tam bólu nie cierpieli.
Drugi sektor jest dla tych co kradli.
Tam nie postępują lepiej ludzie niż na ziemi.
Każdy, zadaje się z podobnymi.
Jeśli myśli , że jest w piekle , to się nie myli.
W piekle nic się nie ukryje.
Każdy wie za co drugi pokutuje.
Jeżeli ktoś bogaty był, na krzywdy obojętny.
Jest ze skąpcami razem przydzielony.
Rozwodnicy, są z rozwodnikami.
Krętacze z krętaczami.
Nie będę więcej piekieł wymieniał.
Bo bym do końca świata rozprawiał.
Ludzie podeszli blisko.
By zobaczyć przed kościołem palące się ognisko.
Odbyło się święcenie ognia.
Następnie został on na palących świecach wniesiony.
Za chwile była pełna świec świątynia.
Później święty testament był czytany.
W środku mszy odbyło się długie kazanie.
Następnie chrztu powtórzenie.
Potem jak zwykle sakrament pojednania.
Moment w mszy duchowego zbliżenia.
Pod koniec mszy eucharystia.
A po mszy, wokół kościoła była niesiona monstrancja.
Całe rodziny chodzą do kościoła.
Wiara jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Ludzie już od pradziadów wierzą.
Stare jest w tradycjach rodzin katolickie wierzenie.
Wiara w Polsce zaczęła się przed wielu laty.
Kiedy chrzest wziął Mieszko 1,nasz król wyśmienity.
Z Dobrawą się ożenił.
Przed zakusami wrogów Polskę chronił.
Polska stała się ważniejsza.
Czego konsekwencją była koronacja pierwsza.
Przed chrztem Polska była pogańska.
Po chrzcie jest katolicka.
Kiedy nadchodzi noc
złowrogie siły wytężają wzrok
szukają ofiary, nie odstąpią na krok
będą ją szarpać , niszczyć
to może zatrzymać jedna moc
Wiara.
W życie , miłość i nadzieję
której nikt nie rozwieje
nie zniszczy , nie zdepcze
to ona stanie frontem ze złem
co w Tobie ziarno sieje.
Lecz to Ty masz wybór
którą stronę obierzesz
tą dobrą co strzeżesz
czy zła której ulegniesz.
Krollord , Gdynia 2001
W nieustannym mroku siedzę ,
W kącie ciemnym ciągle wierzę,
Że wszystko powróci... że to test.
Jednak me serce przepełnione bólem jest.
Życie stale figle płata
Jednego dnia miłość z rodziną dzielisz...
Drugiego drogi przeznaczenia mielisz...
Trzeciego dostajesz się w ręce kata.
Jedyną Twą tarczą jest wiara
Zbroją miłość , hełmem nadzieja.
Tych trzech rzeczy nikt Tobie nie odbierze
Kształć je , módl się , nie wierz w przeznaczenia.
Tak myślę , czuję gdy sobie w muzułmańskiej celi leżę
Nucąc hasło własnego natchnienia :
?Wierz w wiarę wierz !
Kochaj Sercem !
Nadzieję Miej !
Na dobrą drogę zawsze wejdziesz
I Wyruszysz ku światłu z niej !?
Krollord , Gdynia Kwiecień 2000