Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies proszę kliknąć "Zgadzam się". W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Wiersze o Czasie

Zegarmistrz

U zegarmistrza zegary działają.
I głośno tykają.

Zegarmistrz zegary nakręca.
Niektóre nastawia.
- Wskazówki odpowiednio obraca.
Zepsute naprawia.

Ma pod ręką
stary zegar z kukułką.
Gdy południe wskazuje wskazówka.
Zaczyna grać melodyjka.

Gdy wybija dwunasta godzina.
Dzwonienie się zaczyna.
Gdy pięć minut upłynie.
Każdy zegar cichnie.

Tylko na półce budzik brzęczy.
Za chwilę też kończy.

Początek-Koniec

Dziecko się rodzi.
Lata przemijają.
I życie uchodzi.

Podobnie.
Słońce wschodzi.
Trochę świeci.
I wieczorem zachodzi.

Nieraz wielka miłość się zaczyna.
Lecz wystarczy błaha  przyczyna.
By się nagle skończyła.

Podobnie w przyjaźni.
-Byli dwaj przyjaciele.
Lecz oczekiwali za wiele.
Z przyjaźni zostało niewiele.

Aura tak samo:
Burza się zaczęła.
Były grzmoty i błyski.
Lecz się skończyła.
Nie wywołując żywiołowej klęski.
Na igrzyskach.
-Zaczął się wyścig wielki.
Lecz dobiegł już  do mety
zawodnik zwycięski.

Wszystko ma swój początek i koniec.

Bieg zdarzeń

Oczekujący nadchodzącej  przyszłości.
Uwięzieni w teraźniejszości.
Podróżujący w jednym kierunku
- od przeszłości do przyszłości, bez ustanku.

Z powrotem się nie cofniemy.
Drugiego dzisiaj nie przeżyjemy.
Wszystkiemu dane jest przeminąć.
I my musimy zginąć.

Czas odmierza zegar elektroniczny.
A życie (zdrowie) biologiczny.
Są  one  ułomne.
Działają tylko w jedną stronę.

 

Środek polski

Trzeci świat mówi pani w pierwszej klasie,
Nie ma wieści o rozkładzie.
Rozkładam minuty,

A ty ?
Pojutrze będzie za późno na przytulanie?
Łudzkie Łagiewniki walczą o czas,
Dla drzew w parku.

A ty?
Jutro będzie za późno na przytulanie?
Widzę zapach ateńskich parków,

Mogę ?
Widzę niedotykane moje piersi,

Mogę?
I wyspy bezludne, samotne
Moje, moje wyspy szczęśliwe?

Czy mogę?
Bo jutro za późno będzie na przytulanie.

Pozornie

Pozornie niezmienny jak skała staję
Drążony wciąż jednak jestem kroplą codzienności
I gdy pytasz
Ile we mnie ze mnie zostaję
Odpowiadam
Niewiele już, w zupełności.

Druga piętnaście

Druga piętnaście już wybiła
Czas rozpocząć ten czarny świt
Cztery ściany a w nich ja
W ciemności wstaje me podwójne oblicze
I krzyczy zawsze kiedy ja krzyczę
Nie muszę myśleć bo ono myśli
Lecz jest również rozdwojone
Nieszczęśliwie tak na mnie i na siebie
Jednak próbuje być ponad mną
Bo ujawnia się tylko każdą nocą
Zawsze o tej samej dziwnej porze
Kiedy wybija druga piętnaście
I śmieje się kiedy mi śmiechu brak
Spija z mojej głowy resztki marzeń
Ciągle chce być ponad mną
Zawsze w tych ciemnych czterech kątach
Tylko ja i Ty pijawko mego umysłu
Mrok to Twój żywioł
Codziennie o drugiej piętnaście.

Świat równoległy

Przyśnił mi się świat senny.
Od naszego trochę inny.
Wszystko odbywa się tam jak przed- po latach.
W odmiennych nieco wariantach.
Nie odbyła się tam niejedna wojna.
Na przykład znana nam Secesyjna.
Była jednak, trzecia wojna światowa.
Wojna : biologiczna, chemiczna i atomowa.
Nie było też Związku Radzieckiego.
Ani rozbiorów państwa Polskiego.

Tak w snach ,na świecie równoległym,
można  przypomnieć sobie przeszłość.
Lub czasem odwrotnie,
zgłębić  naszą przyszłość.

Kiedy

Kiedy widzę płaczącą nadzieję
łzy w oczach się kręcą
serce przyśpiesza puls
ręce drżą jak szalone

Kiedy widzę fałszywy uśmiech zła
twarz nabiera nowego kształtu
głos struną w gitarze
ciało żarem ognia

Kiedy miłość szeroką dłonią
dobro głaszcze po głowie
cieplo w sercu się budzi
ogrzewa zziębłe myśli.

Ciemna chmura

Każdy nowy krok to nowy początek
każda nowa łza to nowe cierpienie

gdy świt wita
nadzieja się zbliża
wolnym krokiem
na przód goni
za marzeniami pędzi

kiedy ciemna chmura
na szczyty się wzbija
ogrom nieszczęść
nad głową wiruje
wylewa wodę smutku

niewinna istota
do świata prawdy powraca
gdzie uśmiech mało znajomy
bardziej nienawiść
przyjaciółką każdego

kiedy dobroć doły kopie
pod tym co złe
pod tym co niedobre
nastaje szarość ciemność cisza
tylko echo słychać z dala
echo które coraz bardziej się oddala.

Europa też upadnie!

Zacznijmy od Rzymu,
nad Morzem Śródziemnym położonemu.
Z podbojów znany.
Lecz przez Barbarzyńców  pokonany.
Już drugi Rzym nie powstanie.
Europa też upadnie !

Potężne było państwo Azteków.
Nie odkryte przez wiele wieków.
Do dziś tajemnicą owiane.
Lecz przez Europejczyków zniszczone.
Nie ma go, choć słynie.
Europa też upadnie !

Istniał związek Radziecki.
Aglomerat państw wielki.
Narody były w nim uciemiężone.
Lecz zostały wyzwolone.

Odbudować mocarstwa Rosja nie jest wstanie.
Europa też upadnie!

Zostało modlić się za ocalenie.
Lecz los rządzi bezlitośnie.

Europa też upadnie!

Logowanie lUB Zarejestru się

Nie pamiętasz hasła? / Nie pamiętasz nazwy?