Jestem całego świata ciekawy.
Jest nim- zapał naukowy.
Nie gardzę też literaturą.
(Sam jestem obdarzony poetycką naturą.)
Jestem trzeźwo myślący.
I w przeszłe życie wierzący.
Generalnie ludzi lubię.
Choć nie raz się czubię.
Mam wiele zainteresowań.
I filozoficznych dociekań.
Czasami popadam w fantazje.
I natchniony piszę poezje.
Wypluć muszę to
co mam w sobie
Będziesz słuchał
słuchaj proszę
Bo poleje się
ta ślina
przez wszystko
przejdzie
Natrętnie będzie
i śmierdzieć będzie
i bałagan będzie
Wyrzygać się
muszę
Będziesz patrzył
patrz proszę
Jakie to
wszystko piękne
Niedobrze mi
Hola, hola.
Trwa zabawa i swawola.
Jest pora wesela.
Huczy muzyka.
Kołysze się cała chatka.
Panuje radość.
Wszędzie chichy i uśmiechy.
To już wkrótce się okażę
Jak me życie się potoczy
Już granicę widać zdarzeń
Skrajna wizja ćmi mi oczy
Czy nadludzkie będą zmiany
Czy to tylko stres wyśniony
Gdzie podziały się obawy
Pora zacząć czas zmieniony
Już niedługo bracia moi
Przyjdzie zmierzyć nam się z życiem
Nadszedł czas bolesnych znoi
Spójrzmy na to należycie
Jako spieszno nam do chwały
I zwycięstwa boju smaku
Tak niczym jest nam ten ból cały
Bo widać widmo victorii znaku
Zobaczycie wszyscy razem
Jak z łatwością nam to przyjdzie
Gdy spełnią się aleje marzeń
A droga nowa sama nas znajdzie
Zostało już tak niewiele
Niech otuchą będą słowa
Osiągnęliśmy już i tak wiele
Lecz czym to jest gdy młoda głowa
Czeka na nas świat wyśniony
I choć trudna podróż będzie
To gdy świeży umysł uwolniony
Każdy z nas swój los zdobędzie
Jak struna naciągana, szarpana niebezpiecznie
jak fatalne tylko strzały wystrzelać z tej cięciwy
jak odetchnąć po bólu własnym i cudzym przez to zadanym, żeby znów zranić za mniej niż chwilę
jak pęknie, bo musi wreszcie.
Taką strunę tknij raz łagodnie - usłyszysz dźwięk, w który zasłuchasz się już na zawsze
Wybraliśmy, ku radości demokrację.
Ale !
Wszyscy przeklinamy biurokrację.
.Wszędzie są łapówkarze i drobni oszuści.
Prawie wszyscy politycy to populiści.
Otaczają ich lobbyści .
Nawet prezydent , premier nie są czyści.
Politycy się obrażają.
Do ulicznych burd , się zniżają.
W sejmie głosują posłowie.
W zależności ,jak im premier powie.
Ludzie ich wybierają.
A potem, na władzę narzekają.
Wielu polityków zaprzedało honor.
Straciłem humor !
Syn ma problemy z nauką.
Matura to nie gratka.
Może pierwsza herbatka ?
Córka nie toleruje młodszego bratka.
Druga herbatka....
Ciężko zachorowała mi matka.
Trzecia herbatka....
Na działce spłonęła nam chatka.
Czwarta herbatka....
Zalała nam mieszkanie, sąsiadka.
Piąta herbatka...
Przyleciała z ameryki nasza ciotka.
Już gotowa herbatka.
Wczoraj budzony,
Nienatchniony.
Zbliżenia.
I sędziwi.Że ma.
Odbierz,bo boli.
Żaloksiąg Elizy.
Niewidzialności nagłej,patrzonej.
Zbierzchmur patrzący,wodopłynący.
Niewiadom.
Klęty przez się
Brodzi.
Własnych szuka butów.
Widzisz?
Salony stracone.
Warszat przecenion.
Kuznia mała i piec.
Gorąc.
Niewieszco jeszcze,ma mieć.
Z Pigmalionu.
Prócz żarosłowu.
Widziałem Mojżesza w tramwaju.
Antygona skubała trawkę.
smarują twarze chmarą,
bohaterowie raju.
Ciężkie brody w salonie,
piękno nabywają.
namaszczani nieswoim błękitem.
południowo niedostępna
wieczornie nieschnąca, pachnąca maśc
papierowej nieśmiertelności.
Błękit onieśmiela nietrwałych.
by trwać.
Mówisz mi trwaj.
Będę słuchał.
Pigułka na pragnienie.
Niesłychane ułatwienie.
Pragnienia się pozbywasz.
Wodę oszczędzasz.
Pastylki są od wody tańsze.
W użyciu szybsze.
Mniej miejsca zajmują.
Więc na wycieczkę pasują.
Lecz niby nie pragniesz.
A wodę nadal potrzebujesz.
Bez wody zginiesz.
Uważaj jak tą tabletkę użyjesz !