WIERSZE

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.poe.pl/

Tak to było

Ile człowiek energii stracił, bo nie umiał siebie w takim świetle zobaczyć w jakim powinien.
Więc kto był temu winien ? No oczywiście ja. Nie umiałam odmawiać tylko się podkładać,
pomagać. Mówiłam tak, chociaż serce mówiło nie. Tłumaczyłam się też.
Nie rozumiałam zawoalowanej krytyki i tych przytyków podobnych do patyków, które mnie dotyczyły,
chociaż były miłe, jak te kolce na burach taternika, Ja ich nie widziałam, że mnie to dotyka.
A najgorsze z tego wszystkiego była zgoda, bo ona dawała innym oręż do ręki, chociaż dla mnie,
to były udręki. Nie próbowałam demaskować, nieuczciwej pochwały, chociaż były do chały.
Z opinią się zgadzałam, lecz ich nie wypowiadałam
Zawsze uległa i do pracy skora, w taki oto sposób wypracowałam sobie wzór - potwora,
że nawet w chwili ważnej niezwykle, byłabym poślizgnęła się na gładkim szkle lub mydle.
Lecz mnie, to też wiele nauczyło, bo wcale nie muszę być dla innych miłą dziewczyną.
Odmawiaj grzecznie, ale stanowczo, bo masz być w zgodzie z sobą, a nie z linią prostą.
Granicę swoich możliwości znasz, powiedz otwarcie, nie zgadzam się, z czym się pchasz.
Nie tłumacz się wcale, bo nie jesteś wokalem. Nie wstydź się też, nie będziesz najeżona
jak ten jeż, bo jesteś człowiekiem i bądź zawsze w zgodzie ze swoim wiekiem.
A energia utracona sama przyjdzie, bo czeka cierpliwie na Ciebie.
SAM SOBIE CZŁOWIEK WINIEN, GDY WIARĘ MA WIELKĄ ROZCZAROWANY ZOSTAŁ,
BO ZOSTAŁO MU TYLKO SZKIEŁKO.
A TERAZ JAK SIEBIE WIDZISZ ? CZY TO BYŁA TWOJA WOLA, CZY NIEWOLA ?
I LATA PRZELECIAŁY I TY BIAŁYM GOŁĘBIEM ZOSTAŁAŚ....
NO I CO TERAZ ? ANO NIC . WSPOMNIENIE ZOSTAŁO, NO WIĘC SOBIE
SAMA SPOKOJNIE SIEDŹ I SIĘ SMIEJ.

  54 odsłon
  0 komentarze
54 odsłon
0 komentarze

Deszcz

Takie czasy nastały
stoję i czekam patrzę
co się dalej będzie działo.

Deszcz rosi na dworze
może się położę i usnę,
ale coś mnie dzisiaj
do czytania ciągnie.
Przede mną powieść leży
przydałoby się ją przeczytać jak należy
a nie przeskakiwać szybko z jednego wyrazu
na drugi.

Z rynny leją się deszczu strugi
Słyszę do drzwi pukanie,
czy ktoś chce wejść do mego mieszkania ?
Ale kto o tej porze mógłby odwiedzić mnie
jakaś obca osoba, koło bramki stoi.
Nie otworzę, po prostu się boję.
Ech, to tylko chyba listonosz, ale w taki dzień.
Coś do skrzynki włożył. Trzeba iść zobaczyć,
może miłą wiadomość przyniósł mi ten deszcz
dobry deszcz, wiosenny deszcz.
Oj nawet w tej chwili słonko zaświeciło
i zrobiło się tak przyjemnie i bardzo miło.
Słonko to radość jest wielka, zwłaszcza,
gdy w domu siedzi sama babuleńka.

  52 odsłon
  0 komentarze
52 odsłon
0 komentarze

W niewoli umysłu

W krzywym zwierciadle -
zniekształcone obrazy
ukazują kalectwa ślady
w niewoli umysłu
brak już sił i wiary
że życie popłynie
jasnym światła torem

odrodzi się na nowo
umysł zniewolony
otworzą się jak w księdze
lepsze życia strony
staną się motorem
ludzkiego przetrwania
znikną mrok i ślady
trwałego kalectwa
człowiek - będzie wolny
z choroby wyzwolony

autor: Helena Szymko/

  23 odsłon
  0 komentarze
23 odsłon
0 komentarze

Zostać aniołem ... II

Anioły są tak lekkie
że bez skrzydeł mogłyby latać
takie mają czyste sumienia

dlaczego właśnie ty
co z grzechem się rodzisz
mój przyjacielu
nie chcesz się z nimi pobratać

wciąż ze złem ziemskiego świata
podpisujesz cyrograf milczenia
nie widzisz już chmur na niebie
gdzie pozdrawiają świat ptaki
widzisz jedynie wydeptaną ziemię
kiedy opuszczasz smutne oczy

na skrzyżowaniu dróg
wybierasz błędne strony
bo źle odczytujesz znaki

daremnie sięgnąć chcesz celu
los jak kamień Syzyfa toczysz

a to historia toczy się kołem

kiedy zasiadasz do wieczerzy

po całym pracowitym dniu
za nakrytym stołem
niech serce w końcu uwierzy
że wszystko od Niego pochodzi

pora zdjąć wreszcie z siebie
przeszłości koszulę
z goryczy i żalów utkaną
od błędów i porażek brudną

w ciszy położyć się do snu

przecież codziennie tak niewiele
człowiekowi potrzeba
aby został aniołem
ale zarazem

tak mu jest trudno.

  29 odsłon
  0 komentarze
29 odsłon
0 komentarze

Dziękuję Ci Boże

Dziękuję Ci Boże
Za konwalie, że znów je zrywać mogę
Za ptaków poranne budzenie
Za całą tą życia drogę.
Za każdy dzień co na wschodzie wschodzi
I na zachodzie zapada
Za drzewa, że kwitną znów biało
Za smutek, że czasem się wkrada
Za twarze ludzi rozmyte w oddali
Za czas co posrebrza mi włosy
Za wiatr co przycicha na fali
Za dziś co przyszło o świcie
Za wczoraj które już było
Za jutro - co wszystko odmieni
By szczęście się w życiu spełniło.

  36 odsłon
  0 komentarze
36 odsłon
0 komentarze