WIERSZE NAJLEPSZYCH POLSKICH AUTORÓW POEZJI

CODZIENNIE NOWY WIERSZ W JEDNEJ Z 50 KATEGORII WIERSZY

NAJNOWSZE WIERSZE:

Rok

Co dziennie  zmieniają się strażnicy.
Nimi dowodzi dwanaście wspaniałych miesięcy.
Nad nimi stoją mędrcy : wiosna, lato, jesień, zima.
Razem z władcą rokiem współrządzący.

Czytaj wiersz
  0 komentarze
0 komentarze

Piosenka lodowa

Pseudonim mam  pingwin.
Znany jestem z "mroźnych" min.
Mam domek nowy.
Domek lodowy.

W krainie gdzie mróz
w uszy szczypie.
Spędzamy ciepło czas
przy rybnej zupie.

Ogrzej się, ogrzej
u  mnie w chatce.
( Na Alasce mroźnej.)

Z importu mam grzyby.
W lodowej przerębli
łowię morskie ryby.

Na dworze wicher wieje.
Są polarne śnieżne zawieje.
Wejdź do  domu mojego.
Do igloo ciepłego.

Ogrzej się, ogrzej
u  mnie w chatce.
( Na Alasce mroźnej.)

Lodowa pustynia
z wszystkich stron.
Budujemy lodowy
schron .

W środku igloo
ogień się pali.
Tam się schronili
Eskimosi mali.

Ogrzej się, ogrzej
u mnie w chatce
( Na Alasce mroźnej.)

Czytaj wiersz
  0 komentarze
0 komentarze

Dzień dziecka

Dziś cieszą się wszystkie dzieciaki:
grzeczne, układne i rozrabiaki.
Dziś jest święto ich wymarzone.
A dzieci mają pragnienia ( niespełnione.)

Rodzeństwu rodzice konkursy zadali.
I wszystkie dzieci  prezenty dostały.
Zwycięskie  pierwsze upominki wybrały.
Dorośli pragnienia spełnili.

Dzisiaj dzieci na łące się bawią.
Czerwcowe liście z drzewa rwą.
Że będą uśmiechnięte, dorośli sprawią.
Malcy czekają na aprobatę twą.

Na stole położone jest słodkie:
soki , lody i ciasto wielkie.
Jest też obiad tłusty
ziemniaki , sos i trochę kapusty.

Na ten dzień czekamy cały rok.
Dlatego dzień dziecka ma urok.

Czytaj wiersz
  0 komentarze
0 komentarze

Wróg

Najgorzej gdy wróg,
który ma porachunków dług,
przekroczy twój próg.

Czytaj wiersz
  1 komentarze
1 komentarze

Czyżby to było tak proste ?

Czytając życie uważnie nie zaszłabym dalej niż jestem...
I nie ma to znaczenia czy wodzę palcami po każdej jego literce,
Czy przerzucam kartki bez zrozumienia i zatrzymywania się na szczegółach,
bo i tak dojdę do końca, który może będzie następnym początkiem,
a może ostatecznym spełnieniem, prawdziwym oświeceniem...
i na dodatek sposób w jaki je czytam został już dawno mi nadany,
wybrany może przez kogoś kto mnie kocha,
a może wręcz nienawidzi
i może tym kimś jestem poprzednia ja ?
Wszystkie karty więc trzymam w swojej dłoni ?
I może to rozdanie będzie lepsze niż ostatnio,
a może po prostu takie samo
i znowu przeżyję moje życie, tylko z szansą na pełniejsze jego zrozumienie...
lecz czy to zrozumienie jest mi do czegoś potrzebne ?
I czy w ogóle chcę zrozumieć je do końca ?
Gdy będę już to wiedziała dotknę wreszcie CIEBIE...

Czytaj wiersz
  0 komentarze
0 komentarze