Dawid Motyka - Moja droga...

Syna małego

chmurka otuliła

 

Matula owinęła,

całuskiem wzięła

do Tronu Mego

i przyszłego

 

by pokazać ślad u płomienia

i Kochać - wielbić

co z życia miłego dostała

 

Owinęła kocem

i ujrzała w niebie

Boski cud chleba

tylko pod Ciebie

w Niebie poświęcona

 

wtem unosi się zapach kadzidła

Święta dla Świata

poezja przepysznie stworzona

 

z zarysu twarzy

Narysowała Chrystusem odmieniona

nić powleczona, pępek Świata

 

Pobłogosławiona Matki

- Żona

 

Matka Stworzonego Boga

i Świata

 

"i liść przeplata"

Dawid Motyka - krach, - nim urośnie
nie czytasz już moich wierszy
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
sobota, 02 lipiec 2022