Boże wysłuchaj

Boże wysłuchaj - ciągle tak wołam
Zachrypłym głosem, zbolałym sercem,
Bo innych słów odnaleźć nie mogę
Gdzieś się podziały w bólu, w rozterce

Tyle je razy mówiłam co dzień
I tyle słów tych słyszały noce,
Że się zgubiły gdzieś inne słowa
Wciąż wołające Twojej pomocy.

Może daleko gdzieś w gwiazdach błyszczą
Albo są w ziemi jak łzy me słone
Bo tyle razy prosiłam nimi,
Pewnie są w Niebie zauważone.

Więc powiem teraz by już nie nudzić
Zwyczajnie, cicho -  "Wysłuchaj Panie".
Ty się zlitujesz, ja wiem, ja wierzę
Bo się nad każdym, schylasz wołaniem.
Pustka
Zimy płatek
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
sobota, 02 lipiec 2022