WIERSZE

o c - o2 cieplejszy to może | najlepszy w zboże | Boże... ,

w z zgromadzonych za ten czar czas wszystkim co zarządza, lecz materii z najochydniejszej bakterii poczułaś w tlenie natchnieniem za ten One - co i ja tak chciał
z absolutorium milionów słońc z wyposażonych wyproszonych awykonalny akwaralny skarb - on nie wie, słabeuszy
za każde oblubienie naj umiłowanym w dłonie twych na tych dniach zawołuje ust smak w dwa Światy
Przywitaj się z mym z mych wszystkich palm roślin pośród afrozjańskich usposobień i studzi się mój cicho wolno ssący palec pełno trumien w płynący świt jak walec jedzie
po brzegi pluje a ty chuchnij w najpotężniejszym z w wiatr wiadr uwielbień tak jak szlak i Ciebie ukołyszę w Konwalii ratuj tylko ratuj siebie
za drapieże hienę obok w nas w przedostałym chlewie | za char !
 
Dawid „Dejf” Motyka
Powiedz, czyje to jest dzieło?
Wobec szaleństwa
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
niedziela, 24 styczeń 2021

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.poe.pl/