Jak kropla deszczu
spływam 
zbierając po drodze
cały kurz świata

spadam
już nie przezroczysta

rozbijam się
o kamienie.

Odleżyny na sercu

tumblr_n8xwgoXuDj1qity72o5_500

 

Przestało padać.
W kałuży odbija się kamienica.

Stoi do dzisiaj,
tylko okno w naszej kuchni zamurowali.
Tam po ślubie budowaliśmy 
szczęście. 
Czas je spopielił, 
kiedyś miało kolor pistacjowy, 
niczym ściany sypialni.

Szczęście?

Wystane nocą (w długiej kolejce) meble,
dywan?
(z kredytu dla młodych małżeństw)


I kryształowa rosyjska popielniczka,
którą rozbiłeś spokój (tuż nad moją głową)


...szczęście.

 
Czytaj wiersz
  50 odsłon
  0 komentarze
50 odsłon
0 komentarze

Boso

3fe3522877ec93202078830e9bd64081

 

                                                     Z szuflady

Boso
biegnę do ciebie
w sukience uszytej 
ze snu...

Na odległość chwili
łasi się mrok

powraca
pamięć o tobie
pachnąca lawendą.

Zachłanne myśli
błądzą w odmętach
grzechu...

Przestały się 
wstydzić.

Czytaj wiersz
  661 odsłon
  0 komentarze
661 odsłon
0 komentarze

Boże Ciało

f7ecc4adf3166191316b7a7cb1177897


                       Co dla zmysłów niepojęte... ( Refleksyjnie)

 

W dymie kadzideł z czcią niesiony
kawałek chleba - Bóg

- Hosanna -

Pieśni z wiatrem płyną.

Dzieciaki ścielą dywan z kwiatów,
a ci którzy nie przestali być dziećmi
dziękują...
Za słońce i gołębie,
za delikatność kwiatów ścielących się
pod stopami,
Za to, że wierzą i mogą kochać.

Tobie cześć i chwała!

Zanim zwiędną kobierce.

Czytaj wiersz
  400 odsłon
  0 komentarze
400 odsłon
0 komentarze

M-A-J

375b60a6128f03bc15d1a890937c645c

 

rześko...

poranek po wieczornej 
burzy 

wykrzyczeć  chce tajemnicę

nikt nie słucha

zabiegani ludzie zajęci 
sobą
a tyle chciał im 
przekazać

stokrotki skuliły się 
z powrotem 
zawstydzone falstartem
ptaki zamilkły 
zdziwione
że maj już za nami

zatrzymaj się, popatrz, posłuchaj
M-oże 
A-kurat 
J-esteś... zostało kilka godzin

Czytaj wiersz
  145 odsłon
  0 komentarze
145 odsłon
0 komentarze

Sympatycznym atramentem malowana

6a6786941a858e7f334b21bfbe6746ef
Sympatycznym atramentem
Ona była seledynowa,
choć mundurek w granacie
obowiązkowy - z tarczą 
 
On przychodził pod szkołę 
nosił skrzypce. 
 
Zbyszek...
 
dotykiem wiosny karmili motyle,
(nie)winni.
 
Wstydem rumiane spotkania,
dotyk dłoni,
skradziony pocałunek.
Czas zatarł, spopielił.
 
Może nie do końca, 
bo szukała na Facebooku. 
Niby jest...
 
/A wiosny ni ma. Zawsze grudzień./*
 
* Czesław Miłosz.
Czytaj wiersz
  172 odsłon
  0 komentarze
172 odsłon
0 komentarze