Jak kropla deszczu
spływam 
zbierając po drodze
cały kurz świata

spadam
już nie przezroczysta

rozbijam się
o kamienie.

*Podsumowanie

0ca856ee8cf8b63c41737ae5fafe8e03

 

 

 

Grudzień spogląda przez ramię,
idą święta.
Skrzą się oszronione świerki.

Idąc z walizką marzeń,
w mglistą szarość południa,
nieudolnie próbuje przeżyć
każdy z tych dni dzielących,
od przyjścia dzieciny.

Pusty talerz... wigilia.
Czas zamknięty w obrazie.

Wspomnienia niczym drzazga.

Mama odeszła
zabierając ze sobą tajemnicę
uśmiechu.
Syn, córka wyjechali,
szukając lepszego życia.

Zostały tylko
zmarznięte wróble za oknem.
 
 
Foto własne
Czytaj wiersz
  629 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Maciej
oj poczułem w twoich wersach zimny grudzień Kaziu
niedziela, 01 grudzień 2019 19:50
629 odsłon
1 komentarze

Fantazje (zimowe)

70486194_125878432106262_4719165801188294656_n

 

-

Każdej nocy wymyślała go od nowa.

Pomiędzy płatkami śniegu

jego uśmiech.

Poza wymiarem nadzieja.

Mały promyk iskierka - drży.

Głuchej ciszy nie zakłóci nic,

chyba wyrzuty sumienia.

Za słaba by walczyć z pokusą.

Grzeszne myśli.

Wie, że nie przystoi.

Przeprasza.

Boże, szepcze pozwól zapomnieć.

Nie nazywając rzeczy po imieniu.

Odpuść.

-

Kazimiera Duraj

Foto z netu

Czytaj wiersz
  371 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Maciej
PO RAZ KOLEJNY Z PRZYJEMNOŚCIĄ PRZECZYTAŁEM I CIEPŁO POZDRAWIAM CHYBA NADCHODZI ZIMA Kaziu
czwartek, 28 listopad 2019 07:22
371 odsłon
1 komentarze

Zapachy

2f5a38c1ce41c0a5387124cd41ba04d3

Kawałek gniewnego nieba nad głowa.
Miedzy piętrami pada deszcz.
Ona miała tylko dziesięć lat.
Za mało, by zmierzyć się z dorosłością.

Po tragicznej śmierci ojca wysłali ją 
na drugi koniec świata...jej świata.

Nie rozumiała.

Jeszcze pod powiekami fruwały motyle,
pachniało siano.
Wiejskie dziecko na miejskim bruku.
Igielnicka, Długi Targ, Szeroka...
W cieniu żurawia płynęły dni, 
powoli - jak wody Motławy.

Wiatr przewiewa... 
Zbyt krótkie rękawy w płaszczyku po kuzynce. 
Przyciasne buty...

Marzenia też przemoczone. 
Tęsknotę za mamą górami, zamknęła w muszli.

 

Kazimiera Duraj

Foto z netu

Czytaj wiersz
  69 odsłon
  0 komentarze
69 odsłon
0 komentarze

*Zapachy

11303b296623096290bf038bf0a7b5f7

 

Kawałek gniewnego nieba nad głowa.
Miedzy piętrami pada deszcz.
Ona miała tylko dziesięć lat.
Za mało, by zmierzyć się z dorosłością.

Po tragicznej śmierci ojca wysłali ją
na drugi koniec świata...jej świata.

Nie rozumiała.

Jeszcze pod powiekami fruwały motyle,
pachniało siano.
Wiejskie dziecko na miejskim bruku.
Igielnicka, Długi Targ, Szeroka...
W cieniu żurawia płynęły dni,
powoli - jak wody Motławy.

Wiatr przewiewa...
Zbyt krótkie rękawy w płaszczyku po kuzynce.
Przyciasne buty...

Marzenia też przemoczone.
Tęsknotę za mamą górami, zamknęła w muszli.

 

Kazimiera Duraj

Foto z netu

Czytaj wiersz
  494 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
westchnąłem ...po przeczytaniu bardzo przejmujący wiersz
czwartek, 28 listopad 2019 07:24
marmur
Nie wszystko można zrozumieć . Lecz wszystko ma swój cel . Pozdrawiam Kroplo serdecznie .
sobota, 30 listopad 2019 23:10
494 odsłon
2 komentarze

*Wesele

wesele1
 
 
-
Na stołach płomień świec
płochliwy i drżący,
w lustrach odbicia tańczących.
Gdzieś w tle zapłakały skrzypce.

Młodzi w dłoniach nieśli miłość
Ja - staropolskim zwyczajem
chleb, sól i cukier.


Czego było więcej?

Rozochoceni weselnicy krzyczeli gorzko,
a wiec był i piołun,
którego nie podałam przecież.

Przeszłość wprosiła się na wesele.
Kątem oka spoglądałam w stronę drzwi.

Nie przyszedł.


Ślub syna nie był na tyle ważny,
by zapomnieć.
-
Foto z Pinteresta
Czytaj wiersz
  492 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
kolejny wiersz czytam twój Kaziu, delikatnie się uśmiecham
sobota, 23 listopad 2019 09:29
Kropla47
Cieszę się ze bywasz i czytasz... a jeśli chodzi o uśmiech to do mnie, czy ze mnie? Miłego dnia Macku... przeczytaj więcej
sobota, 23 listopad 2019 12:30
492 odsłon
2 komentarze