Jak kropla deszczu
spływam 
zbierając po drodze
cały kurz świata

spadam
już nie przezroczysta

rozbijam się
o kamienie.

187879968d1f178c830230ba8a8ec497

*Coraz dalej i dalej

 

Stukot kół brzmiał jak mantra;
do zobaczenia - kochanie.

Ostatnie słowo coraz ciszej.

Za oknem brzozy skąpane w bieli,
tworzyły jedną ciągłą linię.
Ubrana w deszcze ...w pamięci dodaje
każdą wspólną chwilę.
Zamknęła je w dłoniach jako antidotum
- na puste wieczory.

Znowu z kart samotności będzie stawiać
pasjansa.
Zasuszona nadzieja stąpa po kruchym lodzie.

Zamyka oczy.

splecione ręce gdzieś na plaży (...)
zbłąkane myśli.

Twoje kroki już cichną na schodach.

 

Kazimiera Duraj
Foto z netu

Czytaj wiersz
  481 odsłon
  7 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość
Ślicznie .. .. lecz i ja - jak mantrę - będę ciągle powtarzał, że wielokropki łączone z wyrazem (z przodu, czy z tyłu) każą nam s... przeczytaj więcej
środa, 06 listopad 2019 10:06
Maciej
interpunkcja jest od tego aby ją od czasu do czasu używać a skoro autor wyraża w ten sposób niedokonczoną myśl to na pewno wielokr... przeczytaj więcej
środa, 06 listopad 2019 17:05
Gość
Kolejne bajeczki waść opowiadasz .. Albo interpunkcja zaistniała w całym tekście, albo też nie .. Nie można być tylko trochę w cią... przeczytaj więcej
środa, 06 listopad 2019 17:14
481 odsłon
7 komentarze
0_13d0f8_65a244da_orig

Noc



 

Za oknem noc.


Cienie marzeń rozsypane na poduszce.

Krzyczę do ciebie myślą.
Nie byłam porzucona - sama odeszłam.


Ale co to zmienia.

 

Za drzwiami zatrzaśniętymi 
milczeniem
i tak czyha samotność.

Sama zjem śniadanie,
wypiję poranna kawę,
nasłuchując twych kroków 
na schodach.


Niestety ciszą drga powietrze.

 

Kazimiera Duraj

Foto z netu

Czytaj wiersz
  479 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość
Kolejny raz powtarzam - tworzysz śliczne obrazy z życia w taki sposób, jaki akurat bardzo mi się podoba .. :-)))
wtorek, 05 listopad 2019 10:52
479 odsłon
1 komentarze
1XUm5Z3M

*Jesteś jutrem z marzeń

 

Niczym modlitwa szeptana co noc,
wraca wspomnienie szant,
które w w tawernie grali.

Gdańsk, miasto młodości.
Na twoim bruku poznawałam życie,
pierwszą miłość.

Skąpana w porannych mgłach
Starówka nad Motławą,
Rybaki Górne, Radunia.
Do małej piekarni (aż pod żuraw)
biegałam co rano
- po najlepsze kajzerki na świecie.
Piękne dni.

Wiatr pachnący morzem.

Potknęłam się o porzucone łodzie,
ósmego koloru tęczy, też nie znalazłam.
Jak bumerang wróciłam w góry,

Czasami tylko kiedy halny wieje (...)

 

Kazimiera Duraj

Foto z Pinteresta

Czytaj wiersz
  381 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość
Ślicznie piszesz :-))) Pozdrawiam
niedziela, 03 listopad 2019 09:06
Maciej
piękny temat piękne słowa piękna POEZJA polityka jest nudna aby o niej pisać w takich ilościach
niedziela, 03 listopad 2019 09:19
381 odsłon
2 komentarze
45108098_2288017741421649_7774645830945865728_n

*Ulotność życia

Szarpiemy się,
szamoczemy chcąc zatrzeć ślady
nieciekawego wczoraj.
Żyjemy, tak jak chcemy - wiosłując w łupinkach.


Nie pamiętamy, ze jesteśmy łatwopalni.

Tylko czasami bezsenna nocą,
tłuką się myśli
...o bliskości Boga,
o tych co odeszli; Wiktorze, Celinie.
Wczoraj,
zapłakanym czerwcowym porankiem
-Socha.
/gdy po chmurach wędruję w białej mgle na boso/
słowa z jego pożegnalnego wiersza.

Nawet nie znałam jego imienia,
ale kochałam go czytać...


W odcieniu szarego błękitu,
wiatr w konarach sonet układa.

 

Kazimiera Duraj
Foto z Pinteresta
Czytaj wiersz
  351 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość
No cóż tutaj rzec - po prostu mi się podoba, bez żadnych "ale" .. Pozdrawiam
sobota, 02 listopad 2019 10:27
351 odsłon
1 komentarze
DSC01108

*Konwalie (Drabble)

 

Pogrzeb...Natalka została sama.
Nie ma nikogo, oprócz ciotki.
Skulona w zimnym kącie pokoju


...płacze.


Cienie przeszłości osaczają...chłoszczą.
Biegnie wiec pod figurkę.

Maryja poprosiła dziewczynkę;
przynoś mi dziecko łzy, przemienię je w kwiaty.


Z zapachu rosy, z oddechu ziemi,
po majowym deszczu - rozkwitły nocą.

Kiedy rankiem przybiegła, odurzył ja zapach.
Cała polana zasłana drobnymi kwiatuszkami.
Były niczym rozsypane perły.

Zaczęła zrywać, powstał przepiękny bukiet.
(Im więcej kwiatków w dłoni
tym większa spokojność ją ogarniała )

Zaniosła na cmentarz, na grób matki.
Jej obraz w sercu zostanie, lecz łzy przestały płynąć.
W jednej chwili dorosła...

Z małego dziecka, stała się dziewczyną.

 

Kazimiera Duraj

Foto z Pinteresta

 

Czytaj wiersz
  201 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Maciej
Z przyjemnością przeczytałem Kaziu. Bardzo empatyczny i pełen dobroci wiersz.
piątek, 01 listopad 2019 23:44
201 odsłon
1 komentarze