WIERSZE

Latam

Gdy całowaliśmy się pierwszy raz
Wiedziałem, że te usta chcę poznawać już zawsze
Gdy patrzyłaś na moją smutną twarz
Odrzuciłem wszystkie te pogrzebowe marsze
Co były w głowie, które miałem na rękach
Co rządziły mną, gdy chowałem się w lękach
Miło mi wyjść w stronę świetności
Bo wczoraj nie było nic, oprócz obojętności

 

[Latam,
Jak motyl żądam świata
Od zimy do lata
Oddane ciepło do mnie wraca
Jesteś moim oświeceniem
W tej ciemności zbawicielem]


Gdy poznały się nasze bratnie dusze
Wiedziałem, że jesteśmy jak małe bliźniaki
Gdy słuchałem naszą wspólną wróżbę
Odrzuciłem wcześniejsze samobójcze znaki
Które to tworzyły deszcz w moich oczach
Które zachęcały do głupstw po nocach
Miło mi wyjść na nową ścieżkę
W tym szczęściu chciałbym tkwić wiecznie


Gdy oświeciłaś mnie pierwszy raz
Wiedziałem, że ciemność mnie nareszcie opuści
Sposób, w jaki o mnie dbasz
To medycyna, co mrok we mnie rozpuści


[Latam,
Jak motyl żądam świata
Od zimy do lata
Oddane ciepło do mnie wraca
Jesteś powodem do moich większych źrenic
Zachętą, dlaczego powinien świat wielbić]

WIECZOREM
SPACER
 

Komentarze 6

TheDiary44 w wtorek, 15 październik 2019 16:07

Wiersz z albumiku "Światło" do pobrania pod tym linkiem:
https://chomikuj.pl/szymon199887/Wiersze
nr 15

Wiersz z albumiku "Światło" do pobrania pod tym linkiem: https://chomikuj.pl/szymon199887/Wiersze nr 15
Gość
sobota, 11 lipiec 2020