WIERSZE

Limeryki III

Pewien lew z Środkowej Afryki,
gdy był głodny to ryczał jak dziki.
Marszczył brwi i szczerzył kły
pokazując, że jest zły.
Dodatkowo miał jeszcze owsiki.
*
Powiedziała do pchły druga pchła,
że jest zła, bo ta mocno ją pchła.
Tamta się uśmiechnęła,
mówiąc „Nie pchła, a pchnęła”.
W międzyczasie opadła już mgła.
*
W ciemnym lesie szalona kukułka,
otworzyła raz burdel na kółkach.
Miała burdel na skrzydłach,
lecz ta praca jej zbrzydła.
Teraz jeździ po wsiach i przysiółkach.
*
W Jarzmącicach radość i luz.
Wypłacają już pięćset plus.
A więc każdy chłop leci,
do domu  robić dzieci,
miast pilnować owiec i kóz.
*
Pewna panna imieniem Maja,
ze wszystkiego „robiła jaja”
I jak inne kobiety
wyszła za mąż niestety.
Teraz się z jajami oswaja.
Moje katharsis
Rozdroża naszych dróg
 

Komentarze 1

Gość - Limba w niedziela, 24 lipiec 2016 15:14

Czyżby wracała dawna szuflada ? Wprowadził Pan trochę ożywienia w monotonię, która ostatnio tu zagościła - gratuluję Mistrzu !

Czyżby wracała dawna szuflada ? Wprowadził Pan trochę ożywienia w monotonię, która ostatnio tu zagościła - gratuluję Mistrzu !
Gość
niedziela, 24 styczeń 2021

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.poe.pl/