Trzy limeryki o poetach cierpiących

Afekt ma pewien poeta z Brodni,
siedzi to w nim już wiele tygodni.
Kiedy coś tam płodzi,
wena wnet przechodzi.
Zdobył raz puchar ale przechodni.


Chory poeta ze wsi Iganie,
stracił ochotę raz na pisanie.
Rzekł jemu ktoś : kolego,
pora na coś nowego.
Zabrał się zatem za malowanie.


Smutny poeta spod miasta Świecia,
dumał o życiu na starych śmieciach.
Na twarzy miał maskę p-gaz.
A kiedy nadleciał Pegaz,
zabrał mu skrzydła, po czym odleciał.

Czytaj wiersz
  94 odsłon
  0 komentarze
94 odsłon
0 komentarze

Słowa jak liście...

chodzę po ścieżkach
liście podnoszę, które pod stopami
już nie szeleszczą

chłodne podmuchy wiatru
serca już nie pieszczą
a krople deszczu mylą się ze łzami

może przyjdziesz jeszcze złota ?
w duszy budzi się tęsknota
czy wszystko się wreszcie odmieni ?

szukam miłości
wśród tego świata bezmiaru

aby tylko nie utracić nadziei
tego cennego daru
chodzę po ścieżkach i wzdycham

czy wszystko przemija w porze jesieni ?
patrzę na liście i składam rymy nowe

potem przycicham
aby usłyszeć serca
z oddali bicie

niczym zegara na ścianie,
który
wybija godziny przez całe życie

zbieram kolejne słowa dla Ciebie
z których list nowy powstanie

zbieram słowa
jak liście na leśnej polanie

Czytaj wiersz
  145 odsłon
  0 komentarze
145 odsłon
0 komentarze

Powrót z dalekiego rejsu 2

Niebo nie jest nigdy pokryte rdzą
bo tam anioły zawsze śpią
papierowe statki do portu nie zawiną
przemija tylko szybko bezlitosny czas

minuty jak fale wciąż płyną
życie to wcale nie taki głupi rym
raz jeszcze znajome słowa zanucę
nie, to jeszcze nie koniec
jeszcze trochę pożyjesz

białych żagli nikt dzisiaj nie okaleczy
w ogrodach Semiramidy

zakwitł tak cudowny amarylis


lecz nie zatańczę ani razu z boginią
pisany los wszystko zniweczył
jestem jako złamanym okruchem
syreny jużnie zapłaczą
przemienione w piękne dziewczyny


na moim pokładzie złotym dzwonem
wybijam coraz nowe godziny
piszęteraz z niespokojnym duchem
na żaglowcu nadziei z rejsu powracam
życie często jak prima aprilis
choć jednym dobrym słowem się upiję

Czytaj wiersz
  217 odsłon
  0 komentarze
217 odsłon
0 komentarze

Pod trojańskim murem

Nikt dzisiaj nie udaje Greka

Troja nadal się jeszcze broni

cenny czas jak zawsze ucieka

przybywa wciąż drewnianych koni

Czytaj wiersz
  93 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
To prawda Macieju, pozdrawiam serdecznie.
piątek, 22 listopad 2019 17:47
93 odsłon
1 komentarze

Elegia

pamięci mojej cioci, która pisała wiersze -odeszła w wieku 86 lat.

 

***

Nocą anioł wziął Ciebie za rękę
na pomarszczonych
twoich dłoniach ślady
bez jednego cienia


pozostał zapisany w księdze życia los
długie życie skończyło się nagle
wypaliło niczym płonący stos
w którym ostatnia szczapa drewna


w popiół się jeszcze przemieniała
po nas też kiedyś szary proch zostanie
wśród szczątków zwęglonych
kiedy po raz ostatni zwiniemy żagle


i zaśpiewamy ,,Dobry nasz Panie’’
w chórze pomiędzy chmurami
...
opalona dziewczyna nic nie wiedziała
i niczego nie była wtedy pewna
kiedy poleciła jej pani zza lady
kupić piękną z koronkami


czarną sukienkę

Czytaj wiersz
  226 odsłon
  0 komentarze
226 odsłon
0 komentarze