Nie uwierzycie

Nie uwierzycie co się dziś stało

kiedy pierdnąłem

poczułem

że

życie we mnie się odezwało

choć w oczy szczypie

z tym się nie kryję

to zrozumiałem

że znowu żyję

Czytaj wiersz
  734 odsłon

Pożółknięciem

Obudzone dziecko w środku życia

bezbronne stoi na polu bitwy

przestraszone wczorajszą niepogodą

walczy o okruszki pańskiego stołu

Żebrak miłości otulony starym kocem

strzępami szczęścia zamglonymi

kiedyś dostawał ciepłe mleko z miodem

i z marchewki sok w słoiku ,witaminy

By dorosnąć mógł w zdrowiu fizycznym

lecz skrzydło dziurawe anioła

nie zasłoniło deszczu i piorunów

one serce raniły skutecznie , zwapnienie aorty

Wsiadam do starego grata z nadzieją

niech wiezie w łąki zielonej łagodności

ledwo co perkoce zbieżność kół niezbieżna

wywożą na manowce rozczulania się nad sobą

Kto zrobi to jak nie ja sam

kto otuli miłością w chłodny wieczór

herbatę z cytryną zrobi i posłodzi

kto strzepie mole rozstania

Wykasłuję bakterie wirusy złości

 w ręcznik papierowy z łzą zabłąkaną

wycieram nos tak oczyszczam organizm

z  wielu zadr i zapomnianych trosk

Dziecko patrzące w gwiazdy zdziwione

z grymasem niewygodnego przebudzenia

liść pożółknięciem zraniony

odczuwam ,  ciszy ukojenia we mnie nie ma ?

 

 

Czytaj wiersz
  796 odsłon

W zupie

Zmiana do mnie przychodzi

z każdym porankiem nieznanym

rozsiada się w fotelu i pyta

o dzisiejsze plany

Jak dzień zaczniesz czy

wstaniesz nogą lewą , prawą

czy będę smucić się z tobą

a lepiej bić ci brawo

Nałogów garść dymiąca

paskudztwo czas już rzucić

czujesz że ledwo sapiesz

i nie ma się co kłócić

Od jutra zmiana powiesz

myślenia ścieżki zmienisz

na dobre tory wskoczysz

oczy swe rozpromienisz

Przemiana myśli to

za mało dobrze wiesz

do zmiany zaproś duszę gdy

prawdziwej  zmiany chcesz  

Pewnie i czas najwyższy

nawyki zmienić głupie

posłuchać bicie serca lecz

dziś tę zmianę mam w zupie

Czytaj wiersz
  691 odsłon

Gniew

Gniew jest złym doradcą

lecz  żyć można bez niego ?

wir żucia rozprasza

człowiek w ciągłym biegu

 

Pędzę do wczorajszego szczęścia

wymarzonego zdzieram szaty serce

lecz tam nie ma tego

czego pragnie moje wnętrze

 

Pięć kroków do przodu

zgięte na bruku kalana

krótki oddech biorę

czerwona na nich plama

 

Balon nadmuchany

jedna mała chwila

wystarczy i już wiem

złości cienka szpilka

 

Gromy spadają ognia

niszczę dookoła piękno

bo wiem , inaczej jak ten balon

serce by mi pękło

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  922 odsłon

List

Jesienny list pożółkły w szufladzie

nigdy go nie dostanie

papier kurz zakrył

łzą adres zamazał

 

Koperta zamknęła niedopowiedzenia

kryjąc dobre wspomnienie

słońce tam nie zagląda

bladość słowa zmogła

 

Słowa niosące wiarę

na jutro miały być lekarstwem

atramentem uczucia spisane

ustami nie wypowiedziałem

 

Liść smutnej jesieni

w zielone się nie zamieni

uleci gdzieś w przestworza

pewnie lepsza jest wiosna

 

Zeskrobie z szyby zwątpienie

roztopi chłodu cienie

twarz jej w pamięci rozmyta

więc czemu o nią pyta

serce

 

Nie czekaj wyznaj prawdziwie

co chowasz w serca szufladzie

że kochasz jak burza deszcz

że bez niej no sam wiesz

 

pisałem go na próżno ?

na wiosnę będzie za późno

 

https://www.youtube.com/watch?v=SWFDZ33ySJg

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  762 odsłon