WIERSZE

*Pijane kwiaty

Wychodzi rano...powraca późno,

 

w głowie szumi... lekki luzik.

Kolory troszkę rozmazane,

ale tak lubi, kiedy wszystko płynne.

 

Schemat wczorajszy?

Litości co niby... że ja

to chyba ci się przywidziało,

 

zaraz - nie będę tego słuchać.

 

Na przełaj.

 

Raz na lewo, potem w prawo bez zderzaków,

ku parkowej ławce,

 

chwiejnym krokiem i bardzo powoli.

 

Kwiaty,

 

uspokoił ręce... Miał kupić kwiaty,

nie zdążył... Na skwerku poległ.

 

Kazimiera Duraj

Film własny

Oczekiwanie
Wyrzucony z arki
 

Komentarze 2

Gość w środa, 30 październik 2019 13:15

Ciekawie prawisz - takim życiowym pląsem, a ja akurat to lubię.
Pozdrawiam z uśmiechem :-)))

Ciekawie prawisz - takim życiowym pląsem, a ja akurat to lubię. Pozdrawiam z uśmiechem :-)))
marmur w czwartek, 31 październik 2019 00:09

Nałóg złamie najtwardsze nawet drzewo .
Pozdrawiam Kroplo serdecznie .

Nałóg złamie najtwardsze nawet drzewo . Pozdrawiam Kroplo serdecznie .
Gość
niedziela, 24 styczeń 2021

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.poe.pl/