KOCHANA MAMO

Twoje matczyne serce

sprawiło, że żyję

jestem, byłem kochany.

 

Twoje matczyne piersi

dały pożywienie

po to, bym rósł, mężniał.

 

Twoje matczyne ręce

osłaniały od złego,

odpędzały pokusy 

młodzieńczych lat.

 

Twoje matczyne oczy

zauważały moje kłopoty

zdawałoby się bez wyjścia.

Ty je zawsze rozwiewałaś 

jak nieznośny huragan

i było dobrze.

 

Twoje matczyne uszy

czujnie słuchały

co dzieje się wokół,

by Twój macierzyński instynkt

zdążył mnie obronić 

przed złem.

 

Twoja matczyna radość

dodawała otuchy, sił.

Twój matczyny śmiech 

trafiał prosto w serce.

 

W letniej sukience 

całej w kwiaty

jak wzorzysty maj

wyglądałaś tak uroczo.

 

Uwielbiałaś las, łąkę, góry,

śpiew strumyków, rzek,

pola zbóż pozłacanych,

cudowności przyrody

ubierałaś w słowa poezji,

z polnych latorośli 

układałaś kolorowe bukiety.

 

Dostrzegałaś we wszystkim 

Boga cudowne działanie.

 

Dałaś mi tyle miłości,

że nie pomieści nawet ocean,

z tej skarbnicy dobroci

czerpię do dziś.

 

Żyłaś pełnią uczuć,

romantycznie, barwnie,

by życie miało sens,

przy Tobie ani przez chwilę

nie czułem się samotny.

 

Zawsze zaradna, pracowita

wierzyłaś w ludzkie szczęście,

ufałaś,że będzie coraz jaśniej

na każdej drodze życia.

 

Za krótko Ciebie miałem

Najdroższa Mamo, za krótko,

ale przychodzisz do mnie

we śnie i rozmawiamy 

o wszystkim jak dawniej.

 

                                    Ukochanej mamie

 

Kazimierz Surzyn 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  12 odsłon
 0 komentarze
12 odsłon
0 komentarze

DO POLITYKÓW

Politycy wszystkich opcji

opamiętajcie się!

Dość już tego!

Surowe me pióro

bo Polskę kocham

i moich rodaków

 

Politycy! Wasze debaty  

nie są debatami

pełne jadu nienawiści

jeden na drugiego

ostrzycie zęby a z ust

wydobywacie pianę

złych emocji

byle zdeptać znieważyć

wbić w ziemię przeciwnika

wyssać z niego krew

słyszę kłamstwa obelgi

przerzucanie się ja zrobiłem

wszystko a ty nic

ja jestem ten lepszy 

a ty ten gorszy

to droga donikąd

 

Politycy!

Rozwiązujcie problemy ludzi

bo to oni wam zaufali

powierzyli misję

oddali los w wasze ręce

 

A może mniejsze podatki

Zwiększenie pomocy

dla niepełnosprawnych

Zmniejszenie kolejek 

do specjalistów

jednej Pani wystawiono 

termin do okulisty 11 miesięcy!

to brzmi jak wyrok

Zadbajcie o pielęgniarki

ciągle ich ubywa

kto będzie czuwał

przy łóżku cierpiącego

O emerytów bo ich

los jest marny

O nauczycieli co z pasją 

uczą życia a z niską pensją

By sędzia już nigdy 

nie powiedział tu nie ma 

sprawiedliwości tu jest sąd

 

Każdy doda jeszcze pewnie 

wiele spraw do załatwienia...

 

Politycy wszystkich opcji

Opamiętajcie się!

Zróbcie coś dobrego

ponad podziałami

 

dla siebie wzajemnie

dla wyborców i ich trosk

otwórzcie serca miłości

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj wiersz
  31 odsłon
 0 komentarze
31 odsłon
0 komentarze

ZACHÓD SŁOŃCA

Słońce powoli skwar studzi 

uwielbienie mojej duszy budzi

jasno - żółta kula z domieszką pomarańczy

teraz w dół wąskim przesmykiem się toczy

 

Paletę barw rozlewa po niebie i wodzie

i po mojej rodzinnej zagrodzie

pieści me serce ostatnimi promieniami

bije mi w oczy tęczowymi smugami

 

Mój krzyk zachwytu ptaki Bogu zanoszą

ukłony wiatry zdumione wznoszą

świerszcze na skrzypcach tobie grają

chóry anielskie niechże ci śpiewają  

 

Kazimierz Surzyn

Czytaj wiersz
  30 odsłon
 0 komentarze
30 odsłon
0 komentarze

MAMO

Mamo stworzyłaś nam rodzinę

z jakże odmiennych charakterów

zbudowałaś gniazdo prawdziwe

i pozwoliłaś latać w wolności

otworzyłaś mi drzwi na świat 

ale nigdy nie przepychałaś na siłę

Mamo bez wahania mówiłaś prawdę

 

mocno się staraj synku

a gdy ci nie wychodzi

poświęć się po prostu

czemuś innemu w życiu

 

tak bardzo mi to  pomogło...

 

Mamo dziękuję za twoje nieskończone zasoby miłości

umiejętność sklejania rozbitych kawałków życia

że kochałaś a nie rozpieszczałaś

za zachody słońca w purpurze niebiańskich posągów

spacery po plaży w śnieżnobiałych górach fal

podziwianie chmur płynących w kałużach

i kolorów tęczy na skrzydłach motyli

setki przeczytanych książek do snu

i tysiące rozmów o tym co ważne

za życie najcenniejszy podarunek

za słońce w sercu 

za odemknięcie mi bram wiary

za najsmaczniejsze obiady na świecie

za twoją obecność sercem pisaną

za poezję  dobroć wyrozumiałość

i za tą po drugiej stronie telefonu

by wsłuchać się kolejny raz 

w melodię mojej duszy i serca

 

                          Pamięci mojej mamy

Kazimierz Surzyn  

Czytaj wiersz
  29 odsłon
 1 komentarze
29 odsłon
1 komentarze

JAK KWIAT DOJRZEWAĆ

Polne ogrodowe kwiaty podziwiamy

w alejach parkowych

w pokojach w kwiaciarniach zachwalamy

i te za oknem 

wijące się na drabinkach

albo na kratach drewnianych

czy w donicach wikliną splecionych

wszystkie zapatrzone w niebo

dojrzewać jak kwiat

i wzrastać do Boga

 

Kazimierz Surzyn

 

 

Czytaj wiersz
  21 odsłon
 0 komentarze
21 odsłon
0 komentarze