Kret i żaba

Spotkała żaba kreta, jak szedł do marketu.
Ukłoniła się grzecznie z uprzejmością  kretu
i powiada „Mój krecie, jak będziesz w markecie
zrób mi także zakupy. Pomożesz kobiecie?

Masz tu małą siateczkę i portfelik w prążki,
do którego włożyłam potrzebne pieniążki,
oraz wykaz spisany na listeczku babki.
A wychodząc, przy kasie weź mi ze dwie zdrapki”.

Kret, który z uprzejmości słynął w okolicy,
rzekł „Owszem, zrobię. To mi nie robi różnicy,
tym bardziej, że mnie prosi tak piękna kobieta,
a idę do marketu jedynie po „Kreta”,

bo mi przedwczoraj w domu ukochane dziecię
zatkało odpływ wody w naszej toalecie”.
A między nami mówiąc, powiedz żabo droga,
czego sama nie pójdziesz, masz jakiegoś wroga?

A może chora jesteś, może zakochana,
może boisz się spotkać po drodze bociana?
Rzekła żaba „Kochany, powiem bez kłamania.
Poszłabym, lecz mam dosyć tego całowania”.
Czytaj wiersz
  746 odsłon
  0 komentarze
746 odsłon
0 komentarze

Janiołek (Bajka od Groniów)

Lecioł se roz janiołek do góry, do nieba,
bo Ponbucek go wezwał, bo mu go potrzeba.
Tu na ziemi pilnował górolskich dziecisków,
a teroz będzie robił na Boskim klepisku.
 
Hej! Zawołoł se smętnie, machnął skrzydełkami.
Toć czy mi tu źle było z tymi górolami.
Cym jo co złego zrobił i jakom mom wine,
co aże mnie wzywają w niebieskom dziedzine.

Hejze, Panie Ponbucku miejcie uważanie
i dejcie mi tu jakie łatwiuśkie zadanie.
A Ponbucek się ino uśmiechnął do niego
i pado. Ano widzis janielski kolego.

Dom ci nitke niebiańskom i igłę ze złota,
byś mi niebo pozszywał i troche połotoł,
bo przecie starusieńkie i mo swoje lata.
A wisi nad ludziami od początku świata.

I kożden swojom dziurke kce w nim wyrychtować,
aby se bez kontroli do nieba wlazować.
Święty Pieter powiado, że to nienormalnie,
by w niebie tylo ludzi było nielegalnie.

Ty se tu janiołecku popatrz i polatej.
Jak znajdzies jakom dziure to mi jom załatej.
A w szczególności popatrz hań koło poręby,
gdzie mi wchodzom do nieba jakieś srtaśne gęby.

Wzion janiołek narzędzia co mu Pan przeznacył
i polecioł zaruśko zabrać się do pracy.
Bez cały miesiąc latoł, cerowoł, obszywał.
Wesoło przy robocie zbójnickiego śpiwoł.

Wreście stanął, na niebo spojrzał naprawione
i po góralsku pedzioł „Niek to ślak – skońcone”.
Pod Giewontem ostawił maluśkom dziurecke.
A niech majom gorole ślebody troszecke.

To nikomu nie wadzi, nikogo nie boli.
Niech se tendyk gorole wchodzom bez kontroli.
I przyleciał Ponbucek. Spojrzoł na dziedzine,
i doł mu za robote nowom koszuline

Chociaż za tom dziurecke nerwowoł się trocha,
ale zaszyć nie kozoł, bo goroli kocha. HEJ!
Czytaj wiersz
  825 odsłon
  0 komentarze
825 odsłon
0 komentarze

Ogrodowa altana

Dach utkany misternie z zielonej gęstwiny,
na wysmukłych filarach ukrytych wśród liści
przywołuje w pamięci cudowne godziny
pełne zaklęć i szeptów, które składaliśmy,
wpatrzeni w swoje twarze wśród tańczących cieni.
Szukający swych dłoni, co szybsze niż słowa.
Tam na zewnątrz początek słonecznej jesieni,
A tu my, zatopieni w miłosnych rozmowach.
W ogrodowej altanie dziś wracam do wspomnień.
Dokoła szelest liści, wszystko jest jak było.
I chcę sobie kochanie po latach przypomnieć,
czy to tu schowaliśmy  naszą wielką miłość.
Czytaj wiersz
  747 odsłon
  0 komentarze
747 odsłon
0 komentarze

W wojsku

Jeden młody żołnierz piechoty
z zawziętością polował na koty.
Od pewnego zdarzenia
miał niemiłe wspomnienia,
bo kot w wojsku ma same kłopoty.
Czytaj wiersz
  674 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Masław
W Kuźni Raciborskiej działali obrońcy kotów uciśnionych.
piątek, 05 grudzień 2014 21:21
Masław
W Kuźni Raciborskiej działali obrońcy kotów uciśnionych.
piątek, 05 grudzień 2014 21:21
674 odsłon
2 komentarze

Cztery róże

Napisałem tekst do piosenki ludowej, do której muzykę napisał ukraiński zespół muzyczny z Kanady "BURYA"

Wiem dzisiaj dlaczego ja płaczę,
dlaczego na świecie jest mi źle.
Bo miłej swej nigdy nie zobaczę,
bo miła ma porzuciła mnie.
 
I nigdy ja tego nie zapomnę,
jak mocno przytulała się.
I jak cicho szeptała do mnie,
mój miły ja tak kocham cię.

Ta róża różowa to poznanie,
czerwona oznacza miłość mą.
A żółta symbolem jest rozstania,
a biała zroszona chłodną łza

Pamiętam jak na naszej górze
prosiłem cię, powiedz mi tak,
i dałem ci tę czerwoną różę,
miłości mej najgorętszej znak

Czekałem i czekałbym dłużej,
by tobie poświęcić życie swe.
A ty mi podałaś żółtą różę,
na znak, że chcesz ze mną rozstać się

Zostały mi tylko róże białe,
i nie wiem gdzie dzisiaj jesteś ty.
Choć tak ci swą miłość przysięgałem,
ty dałaś mi tylko gorzkie łzy.
Czytaj wiersz
  567 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Helena
Bardzo sentymentalny wiersz, podoba mnie się ,lecz nie płacz panie Henryku, i nie czekaj na czerwoną różę, bo ona już straciła swą... przeczytaj więcej
piątek, 28 listopad 2014 19:56
Szymon Zawistowski
Henryku czy tytuł utworu /tz.zespołu Burya/ jest taki sam jak i wiersza ?
piątek, 28 listopad 2014 20:21
567 odsłon
2 komentarze