Łyk prawdy

Młodzieniec? dusza młodości,
cienie? oczy bez złości,
ręce w kieszeni, chmury na niebie,
młodzieniec? serce dla ciebie.
Chłopiec? mała szkatułka,
zagadka? przy nodze piłka,
w ręce kołatka, gwiazdka na niebie,
chłopiec? uśmiech dla ciebie.
Niewinny? blask czystości.
Naiwny? promyk słodkości.
Wesoły? smutek jak mak.
Szczęśliwy? cierpienia brak.
Bo młodzieńcowi  młodą jest
każda kobieta.
Chłopcowi każda piękność
zda się rówieśnicą.
A niewinnemu każda
kochanka dziewicą.

Czytaj wiersz
  1417 odsłon
 0 komentarze
1417 odsłon
0 komentarze

Na wodzie miłość zawsze krótka

Na wodzie płynie łódka,
miłość w niej kwitnie jak
Słońce jaśniutka.
Oni w niej szepcą czułe słowa,
ptak do ptaka głośniej woła.

Daleka przestrzeń zaprasza do siebie słońce i księżyc,
Księżyc i słońce co dzień na niebie.
Czy to ta miłość, czy to ten czas płyną tak szybko.
Lecz to się skończy, nieubłagane dzieje,
Ona wciąż cierpi, a on się z niej śmieje.

I czas dalej płynie, tak natura przewidziała,
A miłość? Czy to sen? Czy przewidzenie?
On nic już nie ma,
Ona wspomnienie.
 
Usta słodkie mówią, przypominają
drżą, rozumieją.
Oczy zapłakane, łzami zalane, myślą.
Serce jej skołowane, miłością przegrzane.

Miłość to pozbierała.
Usta, oczy, serca w sobie rozkochała.
Tylko ona o tym wiedziała, tylko ona pamiętała.
Choć moc czarów tych już dawno minęła,
Inne serca okryła, oczy zapłakane wysuszyła,
Jej uśmiechnięte usta zakryła.
Tak krótko miłość ta trwała, taka naiwna, taka niewinna,
Tak musiało być, ona tak nie chciała.
Łódka z nim w przestrzeń
Samotnie płynie,
Jej dusza cierpi w morskiej głębinie.

Czytaj wiersz
  1443 odsłon
 0 komentarze
1443 odsłon
0 komentarze

Poświęcenie

Chmury na niebie..On jest
Dla Ciebie.
Czerwona róża? oczy przymruża
Dla Ciebie.
Księżyca całość, miłości trwałość
Dla Ciebie.
Zalane oczy, w ciemności kroczy
Dla Ciebie.
Rzut oka w lewo? skryty jak drzewo,
W sercu ma Ciebie
Tylko dla siebie.

Czytaj wiersz
  1434 odsłon
 0 komentarze
1434 odsłon
0 komentarze

Słońce i księżyc

W srebrzystą noc, jak gwiazdy na niebie
świecił ? tylko dla siebie.
Samotna była, złocisty dzień
swym blaskiem okryła.
Choć wiedzieli o swoim istnieniu,
nigdy? nie powiedzieli o tym nikomu.
rozświetlają swe połówki doby
odbijając się w falach
szumiącej wody.
Podczas Jej ??zmiany? świat rozradowany
cieszył się życiem.

On szczycił się ciemności kryciem,
najbardziej wtedy widoczny
na niebie tańczył z gwiazdami,
jak słońce z chmurami.
Spokój zawładnął Ziemią,
liście leciały jesienią.
Dłużej cieszył się swym panowaniem,
nie? Nie był wielkim draniem.
Za rok znów szanse wyrównane mieli,
choć spotkać się nie mogli,
może nie chcieli.

Nie było widać przechwaleń
Księżyca końca,
choć szybko się wydało,
że nie może istnieć bez słońca.
Okazało się, że ważniejsze było,
choć wcale Go to nie cieszyło.
I chociaż przy księżycu chce się być,
to jednak przy słońcu wciąż ciągle żyć.
Bo? Czy mężczyzna może istnieć
bez kobiety? Nie!
Jak Księżyc bez Słońca ? niestety.

Czytaj wiersz
  1613 odsłon
 0 komentarze
1613 odsłon
0 komentarze

Wszystko przemija

Nigdy nie kochasz się w żadnej kobiecie,
gdyż sądzisz, iż serce swe z lodu ma.
Choć najpiękniejsza jest miłość  w afekcie,
tylko kobieta uczucie da.

I choć zapewne przeżyłeś ją srodze,
jak wiatr na polu co głośno gra.
Twa miłość głośna lecz krótka była,
a teraz jesteś jak palec sam.

Czy opłacało odpychać się tobie
Uczucie wielkie, olbrzymie po góry szczyt,
Zobacz niemądry! Tyś głupi byłeś,
Już zmarnowałeś swój przyszły byt.

Ciągle nie możesz znaleźć miłości,
której wciąż szukasz na ziemi.
Nigdy nie znajdziesz tej co kocha,
choć już tu jesteś w tej sieni.

Uczucie przelałeś na te osoby,
które tak szybko odeszły.
Zmazałeś suche swe łzy przezroczyste,
które tak prędko spłynęły.

Kiedy wyczujesz to piękne uczucie,
które się tobie należy.
Kiedy poczujesz, że serce zranione
nie może z bólu już przeżyć.

Lata mijają, uroda przemija,
uśmiech twój jakże przelotny.
Nigdy nie wejdziesz w rozkoszy bramy,
już teraz będziesz samotny.

Byłeś mężczyzną tak bardzo upartym
z zadartą do góry głową, a teraz piękna
Twa luba miła takie rzekła ci słowo:
?Widzisz mój miły, twardy poeto,
czemuś był tak niedostępny,
na miłość teraz już  nie masz siły,
już nie ma twojej potęgi.
Wszystko minęło tak jak myślałam,
gdy obawiałam się wtedy,
że mnie zostawisz i zranisz srodze
w biały pył kredy. I jednak widzisz,
zostałeś zmieniony, z tęsknoty
teraz mnie kochasz, a ja się śmieję
żeś u mnie stracony,
bólem samotnych serc szlochasz.?

Czytaj wiersz
  1149 odsłon
 0 komentarze
1149 odsłon
0 komentarze