STARUSZEK I CHŁOPIEC

To było ostatniego dnia grudnia
gdy do miasta około południa
ku uciesze licznej gawiedzi
wjechał drabiniasty wóz
*
na nim skrępowany sznurami
do pasania owiec i kóz
stał w połatanym worku starowina
*
a na środku rynku stał podest
z wyświechtanych użytych kalendarzy
zamiast desek i bali
a na nim pieniek z samych dat ociosany
przytoczono duże koło historii
*
tymczasem chromy starzec
chore stopy wlokąc po śniegu
z trudem wchodził na podwyższenie
tam na niego czekał Czas
w czerwonym kapturze niczym kat
*
mieszkańcy starca ze śmiechem żegnali
palcami pokazywali go sobie sąsiedzi
kiedy oprawca kaźń starca zaczynał
*
kołem minionych lat
potem życia wielką księgą
ostatni dzień jemu ścinał
*
ciżba jeszcze skazanego nikczemną mową
opluła i oczerniła
mówiąc przy tym niejedno wulgarne słowo
*
wraz z ostatnimi skazańca godzinami
tłum krzyczał coraz głośniej w euforii
aż staruszka serce zabiło ostatni raz
z umęczonego ciała zniknęły wszystkie rany
i wody nieopodal rzeki Losu odtajały
*
to było ostatniego dnia grudnia
kiedy odjechał z trupem wóz drabiniasty
i tłum się rozszedł na wszystkie strony
pojaśniały od świateł wszystkie domy

bo uradowało się wówczas miasto całe
serca wybuchły niczym lawa wulkanu
choć heroldowie ogłosili nowe kwesty
odgłos fajerwerków rozchodził się dokoła
*
a na rynku pozostał on
mały chłopiec o urodzie anioła
przepasany jedwabną wstęgą
oczy miał błękitne jak lazur oceanu
na wstędze widniał napis

ROK DWA TYSIĄCE DWUDZIESTY

 

 

Szczęśliwego Nowego Roku 2020 oraz szampańskiej zabawy dla Administracji Poe.pl oraz wszystkich obecnych i przyszłych autorów na portalu życzy Maciej

Czytaj wiersz
  255 odsłon
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
Pięknie, Szczęśliwego Nowego Roku Maćku, pozdrawiam serdecznie.
czwartek, 02 styczeń 2020 09:17
255 odsłon
1 komentarze

Sylwester

 

już pojutrze...



Na początek przyjechało pogotowie ratunkowe
teściowa dostała korkiem od szampana w głowę
teścia chyba dopadło zapalenia wyrostka
babuni w przełyku utknęła wołowa kostka

a dziadunio struł się skisłym starym żurem
w dodatku popił go wodą ze zgniłym ogórem
wnuczków też na razie nikt już nie zabawia
pod choinką sami grają w puszczanie pawia

bo najadły się samej czekolady i cukierków
a nikt im nie odwinął sreberka i papierków
mamusia ma w gipsie przecież obie ręce
bo wywaliła się na posadzkę w łazience

tatuś zaabsorbowany smartfonem
pomylił wyjścia i wypadł balkonem
na wujka co na ciocię wczoraj się obraził
upadła choinka i prąd z lampek go poraził

ciocia tylko rzekła nie będziesz bałamucił…
i straciła przytomność i nikt jej nie cucił
szwagier się pokaleczył bo szwagierka
stłukła wszystkie w domu lustra i lusterka

wypaliła w stresie całą paczkę papierosów
pomyliła Domestos z szamponem do włosów
stryjenka przez omyłkę w twarz dostała od stryja
bo chciał w kuchni zabić karpia przy użyciu kija

w końcu kiedy miał rybę w durszlaku
zabrakło wody też w zlewozmywaku
z kranu poleciała jakaś brunatna breja
na krześle usiadł brudny stryj jak fleja

a kuzyn sączył jakąś ciecz podobną do soku
kiedy wzajem pożyczyli sobie Do Siego Roku
i pogotowie udzieliło im pierwszej pomocy
potem usiedli wszyscy przy stole o pólnocy

jedna słaba żarówka rozjaśniła mrok
taki Sylwester to się zdarza raz na rok

Czytaj wiersz
  298 odsłon
  0 komentarze
298 odsłon
0 komentarze

Homonimkowych świąt !

Wszystko dookoła śni
jak w puchowej pościeli
w grudniowej bieli
ścieli

polana cała się bieli
przykryte trawy i kwiatki
nawet do lasu sanna

wspominam i marzę
i tak mi się śni
niczym sen szybki
czy powrócą te dni

o , płatki
wnuczek woła
patrzy na śnieg
jak przez witraże
którymi mróz pokrył szybki
a wiatr obrazy z lodu maże

dziadek podściółkę ścieli
i nuci kolędy

babcia szykuje wieczerzę
na stole kładzie opłatki

nadszedł znów czas kolędy

Hosanna

Czytaj wiersz
  176 odsłon
  0 komentarze
176 odsłon
0 komentarze

Ten największy cud...

Znów jak co roku
Cud się zdarzył
w małej stajence
w miasteczku Chleba


Zbawiciel
oto Nam się narodził
cały świat
rączką pobłogosławił
i zwaśnionych pogodził
Pokój i Miłość trzymał
w swej
malutkiej dłoni dziecięcej

a kiedy usnął
w tę niezwykłą noc
przy Maryi panience
wszystkich uwięzionych
we śnie cudownym
oswobodził

do Domu Ojca
odtąd
wszystkie
dobre serca wodził
a one modlitwy do nieba
zanosiły
w przebłagalnej podzięce

za życie wieczne
i grzechów odpuszczenie
aby winy już nie bolały
niczym zaraza i trąd

z Betlejem radosna wieść
z pokolenia na pokolenie
roznosi się niczym piórko
na wietrze stamtąd i stąd
na uliczkę,twój dom
gdzie tylko ludzkie
jeszcze jest istnienie

RADUJMY SIĘ
BÓG SIĘ NARODZIŁ
WESOŁYCH ŚWIĄT

Czytaj wiersz
  160 odsłon
  0 komentarze
160 odsłon
0 komentarze

Grudniowe obrazki

Widzę twarz odbitą w kałuży
pokrytą pierwszymi zmarszczkami
zamglone niebo wciąż się chmurzy
gdzieś jesteś pomiędzy wierszami

umilkły ptaki ja w bezruchu
patrzę w okno w szary poranek
daremnie wypatruję puchu
nie widzę nigdzie z lodu szklanek
*
do stołu zasiądzie rodzina
głos kolędy słychać dokoła
bo radosny czas się zaczyna
na znak dany przez archanioła

połamią się chlebem i opłatkiem
a z tymi co w niebie ciepłą myślą
kto narodzin Pana będzie świadkiem
nowe dni niech dobre wieści przyślą
*
nic to że w grudniu mamy przedwiośnie
w ogrodzie dzisiaj znów kwitną wiśnie
moje serce dla ciebie urośnie
choć tęsknota miast mrozu je ściśnie

Czytaj wiersz
  320 odsłon
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Choć śniegu nie ma, bardzo piękne namalowałeś obrazy Maćku, pozdrawiam serdecznie.
sobota, 21 grudzień 2019 16:27
marmur
Pozdrawiam Maćku . https://www.youtube.com/watch?v=qew5Y_di1_M... przeczytaj więcej
sobota, 21 grudzień 2019 23:17
320 odsłon
2 komentarze