Taka demokracja

Złamany drzewiec flagi,
Transparent rozdarty !!!
Kto za tym stoi ???
Czyżby brak wiary ???

Na ulicach pochodnie,
Na ustach okrzyki !!!
Kto za tym stoi ???
To układ nowoczesnej polityki !!!
Czytaj wiersz
  10 odsłon
  0 komentarze
10 odsłon
0 komentarze

Podróż na tamtą stronę...

Rozkołysał się na wietrze
W swej czerwieni poskromiony
Załopotał na skraju lasu
I wyruszył w nieboskłony

Nad rozlewiskami rzek rwących
I nad łąkami złotem traw kipiących
Nad polanami pełnymi zieleni
I nad górskimi potokami kipieli

Unosząc się nad ptaków kluczami
Obserwował ich smukłe skrzydła
Zasmucił się że nie jest jak one
By łamać czasoprzestrzeni sidła

Granice przemierzając niepostrzeżenie
Unosząc się na obłokach wiatrów
Zatrzymał czas na tarczy nieba
By w ich szumie znaleźć ukojenie

Zimno powietrza do snu go obmyło
Chmury pierzyną swą spowiły
Ciepło słońca do snu go utuliło
By we śnie do drogi nabrał siły

Obudził się w chmur ramionach
Promieniem słońca pożegnalnie głaskany
Przekroczył bramy nieba
I poczuł jak bardzo jest tu mały

Zatańczył mgławicą gwiazd spowity
Zasłuchał  się w księżyca głosie
I zanucił wraz z gwiazdami
Pieśń o historii świata i jego ciężkim losie

Zapląsał w księżycowym tańcu
Spojrzał na dom z gwiazdozbiorów oddali
I zatęsknił za swym skrajem lasu
Gdzie świat był taki jak on - bardzo, bardzo mały.
Czytaj wiersz
  9 odsłon
  0 komentarze
9 odsłon
0 komentarze

Samotności błękitna nadzieja

Wieczór jak w każdą niedzielę ten sam...
Zrobiłem ciasto i jem je sam...
Zaparzę błękitną herbatę, będzie przyjemniej
W tej samotności której nie zmienię.

Nie zmienię w życiu już nic...
Nie zdołam się podnieść gdy bagno u stóp,
Każdego dnia bardziej ciągnie usilnie
Me ciało w swej sile głupiutkie, naiwne.

Piję więc herbatę błękitną ze snów.
I myślę co dalej, gdy radość zniknie z mych ust.
Czy zbiorę energię choćby na chwilę
I usunę z głowy wszystko co kruche i niestabilne.
Gdy już za chwilę zacznie się noc kolejna
W swej samotności tak żałosna i bezsenna,
A rano rozpostrze swe skrzydła dzień następny,
Tak jak zawsze w swej obłudzie surowy i  bezczelny...

Popijam więc herbatę błękitną ze snów,
By z każdym przełknięciem rosła nadzieja.
By zaczynały piętrzyć się w głowie nowe wyzwania
I niespełnione bo zapomniane własne marzenia....
I myślę że odejść bym chciał i nie wracać,
Zapomnieć o wszystkich i wszystko wymazać...
Zapomnieć o upadkach i o wzlotach także,
By poddać się życiu bezwarunkowo...
Jak Pan mi każe...
I może zacząć wszystko raz jeszcze,
Postanawiam !!!
Na przekór wszystkiemu odbije się wreszcie.

Dziękuję więc za błękitną herbatę ze snów
Wypije ja, by nie ulec szyderczym szeptom złych dusz.
Tylko co, gdy skończy się ten mój rajski trunek...
Co czynić by dostać następny
I oby nie ostatni, błękitny ratunek...
Czytaj wiersz
  12 odsłon
  0 komentarze
12 odsłon
0 komentarze

Ode mnie - Do mnie... Po mnie...

Odejdziesz kiedyś na otchłani pustkę,
Podążysz za wezwaniem.
Na krańcu świata otworzysz rajską furtkę
Bo nowe dostaniesz zadanie.

Ukryjesz się przede mną.
Na brzegu morza
Zapalisz swą pochodnię ciemną,
By nikt Cię już nie szukał,
Przytrzymasz palec przy swych ustach,
Żebyś nikogo już nie słuchał.

Nie będziesz już na wyciągnięcie dłoni
I nie wskrzesisz mnie swym głosem,
Gdy spłynie po mej ziemskiej skroni
Kolejna kropla troski.

Już nie podniesiesz mnie na duchu
I nie powiesz że kłopoty,
to tylko marna garstka puchu,
a całe zło to tylko śmieszne psoty.

Zamkniesz za sobą furty życia,
Odrzucisz nasze ziemskie szepty,
Bym zniknął w Twoich zmysłach
już na zawsze i na całe wieki...

A gdybyś kiedyś zmienił zdanie
To błagam Cię ze wszystkich sił,
Zareaguj na to wezwanie,
abym bez Twej pomocy tutaj żył...
Czytaj wiersz
  43 odsłon
  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Rozumiem . Pozdrawiam serdecznie .https://www.youtube.com/watch?v=_cmLcMRFrjc&list=RDMM_cmLcMRFrjc&start_radio=1
sobota, 20 luty 2021 23:53
Mioto
Dziękuję za analizę i zrozumienie. Pozdrawiam serdecznie "marmurze".
niedziela, 21 luty 2021 15:06
marmur
Tobie też co najlepsze . Serdeczności
niedziela, 21 luty 2021 23:01
43 odsłon
3 komentarze

Czyżby przyszłość ?

Przechodzimy sami siebie
W oczekiwaniu na nowe dostatki
Chcemy ciągle opływać
W należne nam światła i blaski

Codziennie budząc się nad ranem
Łakniemy szczęścia miodu
Który opływać nas powinien
Od góry i od spodu

Marzymy z twarzami
wzniesionymi ku górze
By osiąść na stałe
Na celebryckiej chmurze

A kto nas strącić
Chcieć będzie
Pod pręgierz go i skazać
W stosownym urzędzie !!!

Kto by rękę na nas
Podnieść zdołał
Odciąć mu ją
I niech "pomocy" woła !!!

Nie będziemy się oglądać
Na to gorsze plemię !!!
Nie ubrudzimy naszych marzeń
O ich marne brzemię !!!

A jeśli nogę ktoś podstawić zechce,
Do kotła go i niech sczeźnie.
Niech mu ostatnie zęby wypadną,
Niech mu same siwce na głowie zostaną
I niech ze zgryzoty paznokcie do krwi wbija
I niech mu każdy na dzień dobry da w ry...a.

Takie plemię rządzić na tym świecie będzie
Cygara, whisky i wille z basenami wszędzie !!!
A gdy ktoś do naszego ogródka będzie chciał wkroczyć,
Prądem go i na kopach niech czym prędzej wychodzi !!!

Każdy we własnym "ja...", "mnie..." otoczony,
Tylko do czego doprowadzi nas to,
Gdy na całość pójdziemy w te strony...
Czytaj wiersz
  36 odsłon
  0 komentarze
36 odsłon
0 komentarze