Przekaż Wsparcie 1%

Boże mój, jesteś dla mnie wszystkim

Ty Panie jesteś dla mnie tu, wszystkim.
Całym życiem, całym mym istnieniem
Ty mi miłość dałeś swoją Boże,
Gdym cierpiała w bólu, bez nadziei.

Tyś mnie wzmocnił siłą świętej wiary,
Tyś dłoń podał gdym samotna stała,
Tyś pocieszył w cierpieniu, łzy otarł
Gdym w rozpaczy tak wielkiej płakała.

Przygarnąłeś serce odrzucone
I ogrzałeś swą miłością, Panie.
Więc Cię kocham Ojcze mój najlepszy
Całym życia mojego oddaniem.
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Bóg jest miłością bezwarunkową . Myśli pełne refleksji i wiary , Pozdrawiam Wiesławo serdecznie https://www.youtube.com/watch... przeczytaj więcej
środa, 17 luty 2021 19:18
Wiesława Waliszewska
Pięknie dziękuję marmurze za tak miły komentarz i życzę wszystkie dobrego a szczególnie dużo zdrowia. Pozdrawiam serdecznie... przeczytaj więcej
czwartek, 18 luty 2021 12:02
2 komentarze

Modlitewna pieśń

W modlitwie mojej nisko się pochylę,
Szepcząc ją sercem ku Niebu się wzniosę
By uleciała ponad krańce ziemi,
Ku Twej Jasności myślą ją uniosę.
Bo myśli moje skrzydlate i jasne,
Więc niech wzlatują, niech wznoszą się stale.
Żeby modlitwę do Nieba zaniosły,
A może jeszcze, aż do stóp Twych dalej.
Więc niechaj niosą ją myśli skrzydlate,
Więc niechaj płyną w niebotycznym locie
I niech przeniosą modły me nad światem,
Co z bólu płyną i w serca tęsknocie.
Bo tylko Tobie, Boże Jasny, Wielki
Serce me miłość śle na myśli skrzydłach
I chociaż jestem pyłkiem, tak niewielkim
To moja miłość do Ciebie jest wielka.
  0 komentarze
0 komentarze

WIGILIA

Tradycyjnie sianko pod obrusem białym.
Choinka błyszczy bombkami i lampek światłem.
Pierwsza gwiazdka migoce na niebie
a my w modlitwie w kolędach lgniemy do siebie.

Z serca wyciągamy chleba opłatek
aby u nas i u wszystkich gościł dostatek
też zdrowie szczęście pomyślność miłość
spełnienie marzeń i wzajemna życzliwość.

Dom pachnie sporządzonymi daniami
darami lasów wód pól ogrodów
a wśród nich barszczem czerwonym z uszkami
rybą z surówką i kompotem z suszonych owoców
kluskami z makiem krokietami z kapustą i grzybami
łazankami karpiem z jarzynami w galarecie
sernikiem makowcem ciastkami posypanymi cukrem
orzechami laskowymi w syropie malinowym i miodzie
kutią sałatkami różnymi i śledziami z octem.

O północy na Pasterce po wieczerzy
upamiętnimy oczekiwanie i modlitwę pasterzy
którzy żwawo przybyli do Betlejem
i narodzone Dziecię przywitali pokłonem.

I my nośmy Jezusa w sercu
powierzając z ufnością życie Jemu.
I żyjmy w miłosierdziu dla drugiego
abyśmy kiedyś razem spotkali się w raju
tego życzę każdemu.

Zdrowych, spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia
życzę Państwu i Waszym Rodzinom.

Kazimierz Surzyn
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Pozdrawiam Kazimierzu serdecznie Tobie też dobrych i spokojnych świąt . https://www.youtube.com/watch?v=BNnNwje512U... przeczytaj więcej
poniedziałek, 21 grudzień 2020 18:35
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję marmurze, pozdrawiam serdecznie.
środa, 23 grudzień 2020 14:56
2 komentarze

Wierzę że jesteś ze mną Boże

Ja wiem że jesteś wciąż przy mnie, Boże.
Wiem, że nie jestem w mym życiu sama.
Więc nie boję się pustych pokoi
I wieczorów co trwają do rana.
Już nie czekam na telefon, co milczy
I na listy, których nikt nie pisze.
Jesteś ze mną zawsze, ja wiem o tym.
Głos Twój słyszę, wciąż słyszę Go w ciszy.
Jesteś gdy zasypiam, jesteś rano,
Ciebie witam myślą moją pierwszą
W każdy ranek, a żegnam w dobranoc.
Jesteś kiedy piszę długo nocą
I nie patrzę już w okno z tęsknotą
I nie biegnę do drzwi, choć ktoś dzwoni,
Już nie jestem, już nie jestem sama,
Bo mam Ciebie Boże, w sercu moim.
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Wymownie bardzo i pięknie z wiarą głęboką, pozdrawiam ciepło, miłego dnia w zdrowiu i uśmiechu.
czwartek, 03 grudzień 2020 11:12
marmur
Pięknie Pozdrawiam Wiesławo serdecznie https://www.youtube.com/watch?v=973eJN3uXfo... przeczytaj więcej
poniedziałek, 21 grudzień 2020 18:57
2 komentarze

Modlitewne noce część II

Do Nieba dotrę po gwiezdnej drabinie
Choćby to trwało sto lat albo więcej,
Słońce okrążę i gwiazdy ominę
Iść będę ciągle, wciąż szybciej i prędzej.
I chociaż droga ta niełatwą będzie
To wszystkie trudy, wszystkie trudy zniosę.
Iść będę ciągle, ciągle naprzód, naprzód,
Do Nieba prośby aż swoje zaniosę.
A kiedy przyjdę do Bram Jego Jasnych
I kiedy stanę u stóp Stwórcy Pana
Kiedy z modlitwą moją aż tam dotrę,
To padnę, padnę, padnę na kolana.
I sercem moim wyszepczę me modły,
Grzeszne me czoło schylając w pokorze.
Wierzę głęboko, że Bóg mnie wysłucha
Niech będzie chwała, Tobie Ojcze, Boże.
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Tom Photo
Mam pytanie czy mogę fragment wiersza pani autorstwa wykorzystać do opisu mojego zdjęcia?
sobota, 21 listopad 2020 11:41
Wiesława Waliszewska
Dziękuję Panu Tom Photo za pochylenie się nad moim wierszem. Cieszę się że został zauważony. Jeżeli będzie Pan miał jakieś pytania... przeczytaj więcej
poniedziałek, 23 listopad 2020 11:02
2 komentarze

Przypowieść o pannach mądrych i głupich

Fragment książki dla dzieci " Opowieści o Jezusie"


Wesele we wsi raz wyprawiano,
Lecz na młodego pana czekano.
Dziesięć druhenek stało na dworze,
By go wprowadzić, jak zwyczaj każe.
Lampki oliwne w rękach trzymały,
Gdyż drogę nocą rozświetlać miały.
Jednak nie wszystkie oliwę wzięły,
Nie pomyślały, bo głupie były.
Długo na pana przyjście czekały,
Aż w końcu wszystkie pozasypiały.
Lampki im zgasły, więc ciemność była,
Bo się oliwa w nich wypaliła.
" Pan idzie" - nagle słyszą wołanie.
Każda na drodze więc z lampką staje.
Jednak pięć dziewczyn nie ma oliwy.
"Pożyczcie" - proszą - pan niecierpliwy.
Lecz mądre panny nic im nie dały,
Bo trzeba czuwać, a one spały.
A gdy oliwę wreszcie przyniosły,
Goście już weszli na próżno poszły.
I nie wpuszczono chociaż pukały
Bo czuwać miały, a nie czuwały.


  0 komentarze
0 komentarze

Modlitwa dziękczynna

Boże mój, Ojcze tyle pisałam,
Wierszy i pieśni do Ciebie Panie.
Lecz w żadnym nigdy, ja nie umiałam
Wyrazić myślą, sercem czy zdaniem.
Bo nie potrafię przekazać tego
Co Boże dajesz, człowieczej duszy.
Bo czyż są słowa, co wiatr przekrzyczą?
Lub może pieśń jest co skały skruszy?
Bo nikt nie pojmie, nikt nie zrozumie,
Co Twoja miłość daje nam, Boże.
Ja nie próbuję też mówić o tym,
I wiersz mój tego żaden nie może.
Bo Twoja łaska jest - niepojęta
A miłość Twoja - nieogarniona.
Więc serce biciem niechaj przemawia,
Kiedy w modlitwie klęczę schylona.
  0 komentarze
0 komentarze

Przypowieść o zagubionej drachmie

Fragment książki dla dzieci " Opowieści o Jezusie"


Pewna kobieta dziesięć drach miała.
To duża ilość, więc je schowała.
Lecz jeden pieniądz gdzieś zagubiła,
Stratą się swoją bardzo martwiła.
Przegląda półki, odsuwa sprzęty,
Zapala światło, zagląda w kąty.
Znalazł się wreszcie, był aż pod szafą.
Sąsiadki chodźcie, popatrzcie na to.
Leżał tu sobie, pewnie mi upadł.
Cieszmy się, bo się znalazła zguba.
I Bóg się cieszy, gdy się zmieniamy,
Gdy z naszych grzechów się poprawiamy.
Bo kiedy w życiu swym źle czynimy,
To poprzez grzechy my się gubimy.
Lecz Bóg nas szuka i odnajduje,
Bo On nas wszystkich zawsze miłuje.
  0 komentarze
0 komentarze

Pierwsze cudowne rozmnożenie chleba

Fragment książki dla dzieci "Opowieści o Jezusie"



Chodził Jezus po miasteczkach, wioskach.
Wszystkim chorym zdrowie ciągle dawał,
Aż rozgniewał tym króla Heroda,
Co na życie proroków nastawał.
Odszedł Jezus więc aż na pustkowie,
Do Betsaidy, co nad morzem leży,
Aby tam nie wadzić już królowi,
Lecz do Niego i tam lud wciąż bieży.
Nie zważając na daleką drogę
I nie myśląc o trudzie i głodzie,
Bo wciąż pragną słuchać Jego mowy,
Czy to w słońcu, czy też w niepogodzie.
Idą za Nim, tam gdzie Jezus idzie,
Widząc wielkość Jego Bożej Mocy.
Zapatrzeni w cuda, które czyni,
Zasłuchani, od rana do nocy.
A tu wszędzie dokoła pustkowie,
Czymże tutaj pożywić się mogą?
Przecież nigdzie nie kupią jedzenia,
Jakże dalej teraz pójdą drogą?
Z głodu całkiem utracą już siły,
Więc im Jezus usiąść nakazuje.
I pięć chlebów i dwie małe ryby
Które przyniósł z sobą chłopiec mały,
Jezu ręką błogosławiąc, dzieli
I rozdaje słuchaczom zgłodniałym,
Co na trawie w skupieniu siedzieli.
Jedzą wszyscy i jeszcze zostaje,
Samych resztek aż dwanaście koszy,
A tych ludzi było pięć tysięcy
Może więcej - któż tak chleb rozmnoży?
Aby z pięciu chlebów małych, stworzyć
Ucztę taką dla tłumu wielkiego?
Tylko Jezus uczynić tak może,
Bo On kocha człowieka każdego.
  0 komentarze
0 komentarze

Chory przy sadzawce Betesda

Fragment książki dla dzieci " Opowieści o Jezusie"


Przy Owczej Bramie, w Jerozolimie
Sadzawka była, co z cudów znana.
Wiedzieli o niej młodzi i starzy,
Bo przez te cuda, Betesda zwana.
Więc spieszą ludzie z daleka, z bliska,
By zdrowie dostać od Stwórcy Boga.
Gdy jej powierzchnia falą się zmąci,
To cuda czyni wzburzona woda.
Kto wejdzie pierwszy do takiej wody,
Do zdrowia wraca z każdej choroby.
Więc ludzi tłumy czekają cudu,
Może dziś także będzie cud nowy?
Przy tej sadzawce od lat już wielu,
Czekał na cud swój, co z Bożej Mocy,
Człowiek samotny, leżąc na łożu,
Lecz sam nie zrobi nic bez pomocy.
Więc jakże wejdzie on do sadzawki
Gdy nowy cud tu Bóg będzie czynił?
Przechodził Jezus koło tej bramy
Ujrzał człowieka, nad nim się schylił.
"Czy chcesz być zdrowy?" - Zapytał jego.
"O tak, lecz nie mam tu przyjaciela,
Co by mi pomógł wejść do tej wody,
Kiedy cudowną falą się wzbiera".
"Powstań człowieku" - Jezus powiedział
I wstał ów chory, co cudu czekał.
Jezus mu zdrowie z miłości wrócił,
Bo On każdego kocha człowieka.
Gdyż się zlitował nad jego bólem
I wzruszył jego tam samotnością,
Więc dał mu zdrowie, na które czekał
Bo Bóg jest wielką, wielką Miłością.
  0 komentarze
0 komentarze

Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie

Fragment książki dla dzieci " Opowieści o Jezusie"



Pewnego razu człowiek szedł drogą
Z Jerozolimy, aż do Jerycha.
Lecz go napadli zbóje, złodzieje.
Wszystko zabrali co w torbach dźwigał.
Przy tym okrutnie zbili całego
Wzięli ubranie, pieniądze, sakwy.
I zostawili na wpół żywego,
Na drodze, którą podążał kapłan.
Kapłan się zbliżył, spojrzał i odszedł,
A człowiek leżał we krwi i ranach.
Lecz już nadchodzi drogą lewita,
Tak była droga ta uczęszczana.
On także spojrzał i poszedł dalej,
A człowiek leżał we krwi i ranach.
Jechał tą drogą Samarytanin
Ten się zatrzymał, pochylił nad nim.
Opatrzył rany, na osła wsadził
I do gospody go przyprowadził.
Tam pielęgnował, karmił i poił,
Lecz musiał jechać z towarem swoim
Więc karczmarzowi pieniądze daje.
"Zajmij się chorym, niech dziś nie wstaje
Gdy będę wracał, resztę zapłacę,
Wszystko ci wrócę za twoją pracę".
Który z tych ludzi był jego bliźnim?
Kapłan, lewita, Samarytanin?
Pomyślcie chwilę, zgadnijcie sami.
A wy czy zawsze dobrze czynicie?
Kiedy was proszą czy odmówicie?
Gdy starszy mówi, czy go słuchacie?
A kiedy chory, czy pomagacie?
Wiem, już od dzisiaj lepsi będziecie,
Bo w waszych sercach Bóg mieszka przecież.
  0 komentarze
0 komentarze

Przypowieść o synu marnotrawnym

Fragment książki dla dzieci " Opowieści o Jezusie"
Żył sobie pewien człowiek bogaty,
Który dorosłych miał już dwóch synów,
Starszy wciąż ojcu pomagał w pracy
Młodszy zaś w życiu swym szukał przygód.
Ciężko mu było więc w domu siedzieć,
I zwykłą pracą wypełniać życie.
Chciał inne kraje poznawać, zwiedzać,
Więc po pieniądze do ojca idzie.
" Chcę część majątku co mi przypada".
Dał więc pieniądze ojciec synowi.
Ten rzeczy zabrał i w świat wyruszył,
Tam wciąż się bawił, pieniądze trwonił.
Aż stracił wszystko, majątek cały.
Biedę miał taką, że nie miał chleba.
Wiec się do pracy wynajął w polu,
Choć praca ciężka, jednak jeść trzeba.
I świnie pasał, on syn bogacza.
Lecz wciąż był głodny, chociaż pracował.
Gdyż nikt się nad nim nie ulitował.
Więc dom wspominał i ojca swego.
Przy nim miał wszystko, zawsze był syty.
Więc postanowił wrócić do niego
I w drogę ruszył, nim wzeszły świty.
Szedł długo drogą, bosy, w łachmanach.
Aż doszedł wreszcie, zmęczony srodze
"Co ojciec powie?" - Lecz on go wita
Gdy tylko ujrzał syna na drodze.
"Wybacz mi ojcze" - syn go przeprasza
"Zgrzeszyłem bardzo, straszna ma wina".
Lecz ojciec z wielkiej radości swojej,
Do piersi własnej przytula syna.
Daje mu pierścień, szaty, sandały.
Zaprasza gości, wyprawia ucztę,
Bo syn powrócił zdrowy i cały.
Starszy syn właśnie powracał z pola
Słyszy muzykę, tance, rozmowy.
Dziwi się, pyta - " Cóż to się stało?".
" Twój brat powrócił cały i zdrowy".
Syn się na takie rzeczy oburzył,
" Ja tu pracuję, wciąż ojcu służę,
A on roztrwonił wszystko po świecie,
Jeszcze mu ojciec ucztę wyprawił.
Mnie nie dał nigdy bym się zabawił".
"Drogi mój synu" - ojciec powiada.
"Twój jest majątek, wciąż byłeś przy mnie.
Brat był zgubiony, lecz się odnalazł
W świecie by z głodu zginął niechybnie".
I z nami Bóg nasz tak samo czyni,
Choć źle robimy, daruje winy.
Gdy powracamy z grzesznego życia,
On nas z radością ojcowską wita.
I wszystko, zawsze, wciąż nam daruje,
Bo tak jak ojciec - Bóg nas miłuje.
  0 komentarze
0 komentarze

ROCZEK

Jakże szybko zleciał

niczym mrugnięcie powiek.

Rozpoczęty Mszą Świętą

Błogosławieństwem Bożym

życzeniami zdrowia pomyślności

samych radosnych chwil w życiu

i milionem pocałunków.

Natalko nasz cudzie

chodzący nóżkami wszechświata

kochaj rodziców i nas dziadków

byśmy mieli zawsze pociechę z ciebie.

Niech twoje dzieciństwo

będzie najszczęśliwsze i piękne

jak wiosenne bukiety kwiatów

z muzyką rozkołysanych traw na łące

i arią ptaków na niebieskim atłasie

zaś światło świeczki na torcie

niechże cię prowadzi w stronę dobra

w dorosłość życiowych wyzwań.

A dzisiaj w miłosnym sercu

idą do ciebie sarenka na biegunach

wózek z lalką kołderką różową

i poduszką z księżycem marzeń

miś pluszowy piłeczka kotek

Pucio z pierwszymi literkami i słówkami

słonik na wieczne szczęście

i aniołek opatrzności.

Kazimierz Surzyn

  5 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz Kazimierzu pełen wielkiej, najwspanialszej miłości do najpiękniejszej istoty na świecie, do wnuczki. Znam to uczucie... przeczytaj więcej
czwartek, 24 wrzesień 2020 10:48
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję bardzo Wiesławo za miłe słowa, pozdrawiam ciepło, spokojnej nocy.
sobota, 26 wrzesień 2020 21:34
TheDiary44
Piękny wiersz. Niestety, ktoś anonimowo chętnie daje niskie oceny i te gwiazdki strasznie szczypią w oczy. Pozdrawiam... przeczytaj więcej
sobota, 26 wrzesień 2020 20:45
5 komentarze

Przypowieść o zagubionej owcy

Fragment książki dla dzieci " Opowieści o Jezusie"
Pewien pasterz sto owiec miał w stadzie,
Lecz raz jedna z nich się zagubiła.
Więc zostawił wszystkie swoje owce,
By odszukać tej co zabłądziła.
Szukał długo, długo aż odnalazł
I z radości wziął ją na ramiona,
Niósł ją bo ze strachu cała drżała
Tak się bała, że będzie zgubiona.
Kiedy wrócił to ucztę wyprawił
Dla sąsiadów swoich, dla znajomych.
By z nim wspólnie razem się cieszyli
Z tej owieczki, z tej odnalezionej.
Tak i z nami Bóg nasz zawsze czyni
Gdy zgrzeszymy, daruje nam winy
Gdy zbłądzimy w swej drodze do Nieba
On wskazuje zawsze jak iść trzeba.
Bóg jest dla nas jak ten pasterz dobry
Wciąż się o nas troszczy, broni, strzeże.
Gdy zbłądzimy na ramiona bierze
I zanosi do swojego domu.
Cóż więc złego może stać się komu.

  0 komentarze
0 komentarze

Czemu słów nie starcza

Czemu słów nie starcza w sercu w myśli
Czemu z pośród tylu w świecie dźwięków,
Ja nie mogę znaleźć w swym umyśle
Tej jednej nuty tak pełnej wydźwięku.
Jednego słowa co by swoim brzmieniem,
Umiało całą miłość mą wysłowić.
I by wyśpiewać serce potrafiło,
Całe uczucie zgromadzone w sobie.
Bo chociaż szukam ciągle i mozolnie
I chociaż myślą wybiegam daleko,
To słów tych nigdzie odnaleźć nie mogę,
Ani też nuty co brzmiała by lekko.
Bo słów tych nie ma, a dźwięków nie stworzę
By moją miłość rozgłosić z wysoka.
Więc tylko pokłon złożę Tobie, Boże
I powiem cicho - Ja Ojcze Cię kocham.

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Pięknie, sercem wiary prawdziwej pisane wersy, pozdrawiam ciepło.
środa, 23 wrzesień 2020 09:32
Wiesława Waliszewska
Pięknie dziękuję Kazimierzu za tak pozytywną ocenę. Pozdrawiam serdecznie
czwartek, 24 wrzesień 2020 10:55
2 komentarze

Przypowieść o siewcy

Fragment książki dla dzieci "Opowieści o Jezusie"

Wyszedł rolnik, by siać zboże w polu

I rozsiewał złote zboża ziarno.

I spadały nasiona dokoła

Te na drogę, te na skałę twardą.

I spadały między ostre ciernie,

Lecz upadły też na żyzną ziemię.

I nasiona wkrótce skiełkowały,

Lecz nie wszystkie owoc będą miały.

Te na drodze - ptaki wydziobały.

Te na skale - korzeni nie miały.

A te w cierniach - zagłuszone padły,

Bo im chwasty pokarm cały zjadły.

Tylko tamte co w ziemi leżały,

One plony stokrotne wydały.

Tak też z wami będzie, gdy słuchacie.

Gdyście pilne to w mądrość wzrastacie.

Gdy myślicie tylko, ot tak sobie,

Mało z tego pozostanie w głowie.

Lub gdy jednym uchem, tak z niechęci,

To niewiele zostanie w pamięci.

Więc pomyślcie, jak to będzie z wami.

Czy to przetrwa z mądrymi myślami,

By pozostać wam w sercu i w duszy.

By tam trwało tak, by nikt nie ruszył.

Bo to Bożej Mądrości są słowa,

A nie taka, ot zwykła rozmowa.

Więc słuchajcie i zważcie u siebie,

Bo Bóg słucha waszych myśli w Niebie.

  0 komentarze
0 komentarze

Tyś jest Panem moim

Kto się oddał Tobie, Boże Wielki

Kto u Ciebie ma swoje schronienie,

Tego strzeżesz Panie w dzień i w nocy,

Tego bronisz, nie dasz w zatracenie.

Weź mnie proszę pod skrzydła Twe Panie,

Dzień mój każdy Tobie ofiaruję.

Boś jest moją obroną i tarczą

Tyś jak ojciec co dzieci miłuje.

Łaska Twoja rozświetla me świty,

Twa jest miłość, Twe mych sił wspieranie.

Boże proszę - bądź zawsze w mym życiu

A po śmierci zbaw mą duszę, Panie.

Inspiracją do powstania tego wiersza był Psalm 91

  0 komentarze
0 komentarze

PIERWSZY KROK

Mamusia trzymała za rękę córeczkę

gdy stawiała pierwszy krok.

Widziałem radość w ich oczach

i szczęśliwy nieskazitelny uśmiech.

Sam cieszyłem się jak dziecko.

Natalko ukochana Błogosławieństwa Bożego

w rozpoczynającym się maratonie życia.

Krocz ścieżkami wiary miłości dobra nadziei.

Nie zapomnij aniołeczku

chwycić za ręce rodziców

a może i nas dziadków

kiedy będziemy stawiać

ostatni krok.

Kazimierz Surzyn

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz Kazimierzu pełen wielkiej miłości. To wielka radość patrzeć jak dorastają wnuki.Życzę wszystkiego dobrego i pozdrawi... przeczytaj więcej
czwartek, 03 wrzesień 2020 11:31
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję bardzo Wiesławo, pozdrawiam serdecznie.
środa, 23 wrzesień 2020 09:34
2 komentarze

UŚMIECH NATALKI

Naturalny bo śmieją się

wraz z usteczkami także oczka.

Szczęśliwy szczery najpiękniejszy

gdyż tam są roztańczone

iskierki miłości Bożej

też kwietne ogrody świata

i rozmarzone słońce w błękicie.

Najcenniejszy prezent darowany

mamie tacie dziadkom

który nadaje sens życiu.

I rozwesela nowy dzień

jak tęcza po ulewie

a w nocy naładowany nim

spokojnie zasypiam.

Uśmiechaj się kruszynko zawsze

boskim darem serdeczności.

Kazimierz Surzyn

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Niezwykle piękny wiersz Kazimierzu pełen wielkiej miłości do ukochanej wnuczki. Życzę wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie.... przeczytaj więcej
czwartek, 03 wrzesień 2020 11:37
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję bardzo Wiesławo i pozdrawiam serdecznie.
środa, 23 wrzesień 2020 09:35
2 komentarze

Nie smuć się

Nie smuć się, uwierz cuda są na świecie.
Dzieją się ciągle, wciąż każdego dnia.
Są gdy piosenkę ptak w polu swą śpiewa,
Są kiedy płynie z oczu szczęścia łza.
I kiedy słońce wschodzi jasnym kręgiem,
Aby doglądać dnia co w trudzie mija.
I kiedy dziecko stawia pierwsze kroki,
Gdy kwiat wśród liści cicho się rozwija.
I kiedy uśmiech zagości na twarzy
Co przedtem z smutkiem na świat spoglądała.
I kiedy miłość powie pierwsze "kocham"
Choć w sercu tkwiła tak cicho, nieśmiała.
Wszystko to cuda, bo cudem jest życie
Więc już nie powiesz, że nie ma ich w świecie.
Gdzie spojrzysz tylko, co wzrokiem ogarniesz,
Tam cuda Bożej miłości znajdziecie.

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dokładnie tak, zgadzam się z przesłaniem tego pięknego wiersza, sercem wiary pisanego, pozdrawiam Wiesławo.
niedziela, 30 sierpień 2020 13:19
1 komentarze