Mija prawie rok od czasu ostatniej zbiórki na funkcjonowanie strony POE.PL Zbiórki, która przekazywana jest na opłatę domeny www.poe.pl, opłatę serwera, opłaty za aktualne oprogramowanie na którym działa strona oraz aktualizację bezpieczeństwa użytkowników. Jeśli ktoś jest zainteresowany przekazaniem wsparcia na funkcjonowanie poe.pl może to zrobić przelewając dowolną kwotę na nr konta (kliknij tutaj). Strona www.poe.pl była, jest i będzie darmowa. Nikt nie musi i nie będzie musiał nigdy płacić za jej użytkowanie. Wszelkie formy wsparcia strony będą anonimowe i w pełni dobrowolne. Zbiórka organizowana jest z uwagi na charakter niedochodowy strony  (brak reklam).  Strona na pewno będzie działała i z otwartymi rękami witała wszystkich, tych którzy będą chcieli publikować swoją twórczość. ZBIÓRKA JEST W 100% DOBROWOLNA. Jeśli chcesz wesprzeć stronę kliknij tutaj    

 

Poezja o chęci śmierci

Znowu Mi się Śniłaś - Czar Jesiennej Depresji

Budzę się po kolejnym koszmarze
Byłem w nim w innym wymiarze
Znów obok Ciebie
Atakują mnie natłoki myśli
Niech mnie miłość oczyści
Lecz nie ta od Ciebie

 

Spoglądam ze smutkiem w lustro i blednę
Doszło mi lat, a uśmiech już więdnie
Te same oczy, a inne spojrzenie
To samo życie, a inne marzenie
Za prawdę i świadomość zapłaciłem najwyższą cenę
Dostałem wolność, straciłem szczęście i wenę
Widzę wczorajszy dzień, a serce me ginie
Co miałbym zrobić żebyś została wtedy choćby na chwilę?

 

Spoglądam ze smutkiem na ten obraz we śnie
Marzeniom wczorajszym dziś zapalam świeczkę
Słyszę wczorajsze życzenie, a serce me ginie
Chciałbym umrzeć byś pokochała na pogrzebie mnie choćby na chwilę

 

Budzę się po kolejnym koszmarze
Byłem w nim w innym wymiarze
Znowu mam łzy w oczach
Atakują mnie natłoki myśli
Niech mnie miłość oczyści
Znowu źle sypiam po nocach

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Mam to samo ale ... życie płynie . Czas nie leczy ran a miłość niespełniona boli bo była prawdziwa . Pozdrawiam serdecznie TheDia... przeczytaj więcej
sobota, 30 listopad 2019 23:23
TheDiary44
Najgorsze w tym wszystkim, że sny to coś na co nie mamy wpływu. A potrafią mieszać w głowie pozdrawiam
środa, 11 grudzień 2019 19:34
2 komentarze

Ucieczka Z Mroku

Ile razy muszę jeszcze zginąć, by docenić jedno życie?

Jak mam pozwolić odejść temu, co nigdy nie przyszło?

Jak zatrzymać mam swój wrzask, skoro nawet nie krzyczę?

Ile razy jeszcze ucieknę z mroku, chociaż światło nigdy nie prysło?

 

Tak bardzo cierpię

 

  5 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Chciałbym Ci jakoś ulżyć w tym cierpieniu, może słowem, że piszesz dobre wiersze. Pozdrawiam serdecznie.
sobota, 17 sierpień 2019 06:44
TheDiary44
Dziękuję za takie zainteresowanie Kazimierzu i Wiesławo Moją depresję leczę już od nie od wczoraj, w wierszach lubię oddawać swoje... przeczytaj więcej
sobota, 17 sierpień 2019 21:48
5 komentarze

Nie radziłem sobie

Grudniowe fajerwerki, Gdańsk, morze
Ballada narkotykowa w ustnym otworze
Szare serce, smutek, zawód
Samobójstwo wisi na skraju
Świat zewnętrzny wiruje w czwartym wymiarze
Czuję cudze usta, a widzę zamazane twarze
Tak bardzo chciałbym teraz nie pisać o autorze
Byłem na skraju ze świadomością
Że nikt mi nie pomoże

 

Styczniowy śnieg, Bydgoszcz, poranek
Czuję ciągłe zmęczenie i rozczarowanie
Obojętne czyny, łzy, marazm
W tamtym stanie nikt mnie nie odnalazł
Nie wiem co robiłem wczoraj
(Napisałem "Schody Do Nieba")
Odrobinę radości mi podaj
Tak mi wstyd, że tak nisko upadłem
(Konsekwencje Twojej zdrady)
Tak mi wstyd, że tak nisko upadłem...

  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
TheDiary44
Dziękuję za przeczytanie Pozdrawiam również
piątek, 16 sierpień 2019 22:53
3 komentarze

Piszę wiersz by wyrzucić to z siebie - Gniew

Chcę krzyczeć, zagłuszyć wszystkich, a jednak Cię słyszeć!

Milczenie oznacza zgodę, rozpoczętą nową przygodę

Spala się moja ikona, zamykam oczy, upadam i konam!

Na pomoc Cię wołam:

- Halo, czy jeszcze mnie słyszysz?

W ciszy szumi mi głowa, a wiatr się w niepokoju kołyszy

Mam się za doktora - chodź, wyleczę te Twoje zatrute serce

I pomoc nie wołaj, bo niepotrzebnie Ci dziurę wykręcę!

 

GODZINY

NISZCZĄ

ICH

ETERNALNĄ

WSPANIAŁOŚĆ

 

ZABIJĘ

JEŚLI NIE CIEBIE, TO SIEBIE

KRZYCZĘ W POTRZEBIE BO KREW SIĘ POLEJE

ZNISZCZĘ NADZIEJE, UŚMIECHNĘ SIĘ W GNIEWIE

A ZMYSŁY ZADZIEJE

DAM CI PUSTKĘ JAKO WIECZNĄ PRZEPUSTKĘ

ZAKRWAWIĘ TWĄ BLUZKĘ I RZUCĘ W TĘ BUŹKĘ

SWÓJ JAD, ZNOW BLUŹNIE

NA BOGA, NA DIABŁA POZA SKALĄ

ALKOMAT, SIŁA NAGŁA ROZPIERA

JESTEM W ROLI WERTERA, A UCZUCIE UMIERA

 

proszę bądź... BO CIEBIE TU NIE MA

proszę chodź... WCIĄŻ CIEBIE WYBIERAM

 

GWIAZDY

NIECH

ITERACYJNIE

EKSPLODUJĄ

...Wasze

 

Znów płaczę jak dziecko

Znów oddycham ciężko

Myśli się w głowie nie mieszczą

Diabły na spacer mnie wezmą

ZNÓW--ZNÓW

KROCZĘ TĄ ŚCIEŻKĄ

JESTEM GRANATEM - TY JESTEŚ ZAWLECZKĄ

MYŚLI ZA TĘSKNOTĄ BIEGNĄ

ANIOŁY OZNACZYŁY MNIE KRESKĄ

 

ja cierpię

                ja tutaj cierpię

                                               GNIEW

  0 komentarze
0 komentarze

Kiedy Nadejdzie Koniec

Powiedz mi, kiedy nadejdzie koniec?
Czekam wciąż w środku morza i tonę
Ciągle w głowie mam myśli młode,
Żadna z nich nie proponuje mi zgodę
Stoję w środku Nowego Świata
Ludzie tu mają mnie za wariata
Szeptam krzycząc na duszę kata
W psychice wciąż ta stalowa krata

Przed ich oszczerstwami sie nawet nie bronię
Pewnego dnia załaduję stalowe naboje
Strzał w głowę zakończy wszelkie poboje
Pomimo, że w wciąż w cieniu stoję
Światła na mnie, ja tak nie mogę
Psychiczny amok sprawia, że płonę
W kolejnych godzinach przegapiam każdą dobę
Powiedz mi proszę kiedy nadejdzie ten koniec

Nie wstydzę się słowa depresja, chociaż wiem, że to dla was ubaw po pachy
Przeraża mnie myśl, że ta presja, zabija mi wejścia na Wasze dachy
Czuję jak latam, gdy jestem na dnie, ciekawi mnie jak to będzie, kiedy upadnę
Czekam na dzień gdy siebie odnajdę, bez twierdzenia że wam tlen kradnę

Nie wstydzę się faktu, że z wielkim trudem znoszę otaczającą mnie codzienność
Przeraża mnie to że z naszego paktu, została już tylko twa obojętność
Czuję podłogę gdy widzę Twój sufit, nasza córka mój pamiętnik nuci
Czekam na Ciebie z podkulonym ogonem, chociaż już i tak każdy poszedł w swoją stronę

Powiedz mi, kiedy nadejdzie koniec?
Czekam wciąż w środku morza i tonę
Ciągle w głowie mam myśli młode,
Żadna z nich nie proponuje mi zgodę
Stoję w środku Nowego Świata
Ludzie tu mają mnie za wariata
Szeptam krzycząc na duszę kata
W psychice wciąż ta stalowa krata

Przed ich oszczerstwami sie nawet nie bronię
Pewnego dnia załaduję stalowe naboje
Strzał w głowę zakończy wszelkie poboje
Pomimo, że w wciąż w cieniu stoję
Światła na mnie, ja tak nie mogę
Psychiczny amok sprawia, że płonę
W kolejnych godzinach przegapiam każdą dobę
Powiedz mi proszę kiedy nadejdzie ten koniec

 

 

 

//wiersz rapowany; kiedyś z pewnością dostanie wersję audio :)

  1 komentarze
1 komentarze