Poezja o chęci śmierci

Przepraszam

Ból szeleszczący w kościach przenika ciało ogromem katów szatana,
trumna nad którą stoję powiada mi więcej niż tysiąc słów kapłana,
kapłana obłudnika, mówiącego z ambony rzeczy o których nie ma pojęcia,
mówi o bólach które ja znam z innej strony.
Trumno moja, proszę, nie bądź zbyt okrutna dla ciała, choć wiem że pobożnym jest to życzeniem.
O Mari.... jak oddać Ci to co ukradłem? jak odkupić grzechy, winy, i to co nazywam CIERPIENIEM?
nie ma słów na występki jakie wyszły z pod ręki i słowa mojego.
nie ma ognia który oczyścił by duszę, która gnije jak ciało chorego na gangrenę.
A z bólem serca przyznać muszę wszelkimi prawdami że umierać za grzechy te występne, to za małe skarcenia dla odkupienia duszy.
Wstępuję w tę trumnę z uniesioną głową, choć cierń świadomości i strachu przed piaskiem chcą mnie tu zatrzymać, to udam się tam gdzie powinienem.
Po moim wołaniu wypiszcie na grobie słowo "PRZEPRASZAM"  dla tej, która wybaczyć pewnie nie zdoła.

  0 komentarze
0 komentarze

Bez tytułu

Ból szeleszczący w kościach przenika ciało ogromem katów szatana,
trumna nad którą stoję powiada mi więcej niż tysiąc słów kapłana,
kapłana obłudnika, mówiącego z ambony rzeczy o których nie ma pojęcia,
mówi o bólach które ja znam z innej strony.
Trumno moja, proszę, nie bądź zbyt okrutna dla ciała, choć wiem że pobożnym jest to życzeniem.
O Mari.... jak oddać Ci to co ukradłem? jak odkupić grzechy, winy, i to co nazywam CIERPIENIEM?
nie ma słów na występki jakie wyszły z pod ręki i słowa mojego.
nie ma ognia który oczyścił by duszę, która gnije jak ciało chorego na gangrenę.
A z bólem serca przyznać muszę wszelkimi prawdami że umierać za grzechy te występne, to za małe skarcenia dla odkupienia duszy.
Wstępuję w tę trumnę z uniesioną głową, choć cierń świadomości i strachu przed piaskiem chcą mnie tu zatrzymać, to udam się tam gdzie powinienem.
Po moim wołaniu wypiszcie na grobie słowo "PRZEPRASZAM"  dla tej, która wybaczyć pewnie nie zdoła.

  0 komentarze
0 komentarze

Być Martwym

Być Martwym by Ciągle Śnić
By Być Martwym..
Bez Zbędnych Pytań..
Bez Żalu..
Być Martwym
by Wiecznie Śnić..

  0 komentarze
0 komentarze

Marzenie

Gdyby marzenia się spełniały dziś bym marzył,
gdyby marzenia się spełniały dziś  bym nie żył.

Gdyby życie miało  jaki kol wiek sens dziś by nie było mnie,
gdy życie zawodzi to rani mnie.

Gdy odnajdę śmierdź; czarną jak noc zaklętą w grzmot i tą wielką moc,
która zabierze mnie STĄD...

  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Gabuś.
Wiersz genialny , jak i wszystkie inne
niedziela, 20 styczeń 2013 09:57
Gość — Magdalena.
Doprawdy dramatyczny..
wtorek, 27 sierpień 2013 10:31
Gość — tanja
Dziś "wstęga" oplata cię luźno, ale kiedyś się zacznie zaciskać .....potem zacznie cię dusić i wreszcie śmierć zabierze cię stąd j... przeczytaj więcej
poniedziałek, 11 listopad 2013 22:12
3 komentarze

Uwolniony

Tak ja widzę pęd i bieg,postaci z gliny ulepionych
prowadzonych przez Śmierć na rzeź,w łasce uświęconych
nie ja nie jestem z nich,ja jestem Uwolniony
wybrany przez samotność,przez ludzi odrzucony

Czuje jak moje serce topi się w morzu nienawiści
umysł mój pochłaniają duchy,te najpiękniejsze
ciało,mimo iż wśród ludzi,uleciało jak najprędzej
mrok!mrok! pochłoń mnie do swych miłości bram

Odejdźcie,zostawcie mnie nienaruszonego
nie potrafię okłamywać siebie,niechaj będę potępiony
zawsze w roju,czułem się jak lew
nie pojmuję prawdy,wypływającej z krwawych ust

Czuję jak łamie się nić mojego serca
w mózg wbijają mi się igły satanizmu
ciało, nic-nie-warte-ciało,ale dusza ma jest wieczna
prowadzi do Srebrzystej Krainy Wiecznego Potępienia

Mrok!Mrok! Pochłoń mnie do swych miłości bram

  0 komentarze
0 komentarze