Poezja cierpienie

Koronawirus

Bezradność - jak cień
za każdym z ukrycia kroczy
jak złodziej w masce
wciąż czai się na uboczu
smutek żałobą przysłania oczy
spijając zachłannie
krople nadziei
choroba płuca toczy

 

bezradność i strach
co złego doba przyniesie
śmierć zbiera żniwo
strach przerażenie niesie
niech to się skończy
nadziei nam potrzeba
by móc żyć spokojnie
śmiać się jak dawniej -
mieć dostęp do świata i chleba

autor: Helena Szymko/

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Pozdrawiam Heleno serdecznie . Podsyłam filmik , lek na wirusa . Trochę długi ale warto posłuchać . https://www.facebook.com/sylw... przeczytaj więcej
czwartek, 19 marzec 2020 19:45
Helena Szymko
Witaj marmurze, dzięki i wzajemne pozdrowienia, dzięki za lek na wirusa.
sobota, 21 marzec 2020 21:13
2 komentarze

złamana obietnica

postanowiłem odejść 

a ty obiecałaś 

że zawsze mogę wrócić

postanowiłem wrócić

a ty powiedziałaś 

że to nie ma sensu

moje serce zostało złamane

po raz kolejny 

oczy całe załzawione 

czuję gulę w gardle 

rozgrzane noże w sercu

twoja obietnica była tylko

pustymi słowami

nic nie znaczącymi 

wypowiedzianymi z grzeczności 

a ja ci uwierzyłem 

odszedłem ciałem 

ale nie duchem 

cały czas nadzieję miałem 

że jeszcze do ciebie wrócę

a gdy zrobić to chciałem 

było już za późno

myślałem że jesteś osobą

która nigdy by mnie 

nie zraniła 

muszę przestać być taki

naiwny

rozwaliłaś mnie

a mimo to

gdybyś zmieniła zdanie

chciała mnie przyjąć z powrotem

byłbym tak szczęśliwy

że momentalnie bym zapomniał 

o złamanej przez ciebie

obietnicy

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
marmur
Rozumiem . Pozdrawiam Zew . https://www.youtube.com/watch?v=nfp-DRAUN8E... przeczytaj więcej
poniedziałek, 09 marzec 2020 21:36
1 komentarze

ZDARZENIE

Czekały na busa

w złotych promieniach

wstającego słońca

matka z córeczką

uśmiechnięte żartowały

jak mówili świadkowie

takie szczęśliwe 

dwa serca blisko siebie

i w sekundzie auto

wjechało w ludzi

 

kierowca pijany

coś z trudem bełkotał

a córka w objęciach matki

 

obie leżą w mogile

pośród brzóz płaczących

i słuchają ptaków

co im o różnych porach

niebieskie arie śpiewają

 

miałem piękny sen

dusze mamusi i córuni

Bogu aniołowie zanieśli

 

Kazimierz Surzyn

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Smutne ale bardzo prawdziwe . Pozdrawiam Kazimierzu serdecznie . https://www.youtube.com/watch?v=Dg6JDS1lI_8... przeczytaj więcej
poniedziałek, 09 marzec 2020 21:30
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję bardzo marmurze. Grzegorz Turnau świetny jak zawsze, pozdrawiam serdecznie.
środa, 11 marzec 2020 01:22
2 komentarze

AUSCHWITZ - BIRKENAU

Na rampie wyładowczej

dzieci i dorośli.

 

Ci z prawej zostawali

na prace ponad siły

eksperymenty medyczne

tortury rozstrzelania

piekło głodu.

 

Z lewej szli od razu

do komór

na zagazowanie

czarne dymy

rozsiane prochy

a my 

pochylmy głowy

w zadumie.

 

Ocaleni

wychudzeni do kości

z zapadniętym spojrzeniem

upodleni.

 

Pękają skały

Ściany płaczą

Krzyczą Pomniki

Modlitwa

Znicz Pamięci.

 

Kazimierz Surzyn

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziś 75. rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz - Birkenau. Pamiętajmy. Pozdrawiam serdecznie.
poniedziałek, 27 styczeń 2020 19:34
1 komentarze

ZRANIONA

Tańczyć uwielbiała

otoczona przyjaciółmi

jak chleb powszedni

radość i szczęście jadła

w całusach promieni

 

Kilka brutalnych rąk

owłosionych klat

i naraz pękają

stuletnie buki

gałęzie trzaskają

kręgi poniżenia

 

niemożnością leży

w dno ziemi wbita

na sprawiedliwość 

z nadzieją czeka

 

czy jej odrosną

skrzydła witalności

nie wiadomo

 

Kazimierz Surzyn

 

 

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
TheDiary44
Mroczny wiersz. Oby mimo wszystko wspomniane skrzydła znalazły się w swoim pierwotnym miejscu. Pozdrawiam
sobota, 25 styczeń 2020 20:37
kazimierzsurzyn@gmail.com
Całkowita zgoda TheDiary44, dziękuję za czytanie, pozdrawiam serdecznie.
poniedziałek, 27 styczeń 2020 11:36
2 komentarze