Poezja depresyjna

Przeminęło

Spotkałem Ją, ohh co to były za momenty
Pierwsze wrażenie- "jest niesamowita"
Byłem w szoku, byłem jej czarem zaklęty
Stoi przede mną i mówi "witam"

Już wtedy wiedziałem, od początku samego
Niech mnie nie opuszcza, niech zawsze tu będzie
Nie zniosę choćby dnia, bez Jej towarzystwa uroczego
Chcę Ją mieć obok mnie, zawsze i wszędzie

Pozytywny wpływ, już czuję jego działanie
Chciałbym natychmiast zmienić mnóstwo rzeczy
Cały światopogląd, całe to zachowanie
Usunąć, wymazać, wyrzucić do śmieci

Spojrzeć w lustro, i co tam zobaczyć?
Szczęśliwego człowieka, bez smutku wylewanego
Który nowe cele może sobie układać raczyć
Który nie ma w sobie nastawienia zgorzkniałego

Jej postać w pobliżu, daje same zalety
Złapałem więc ją mocno za rękę
Lecz usłyszałem nagle "niestety"
Wielką to słowo zrobiło w sercu mym wnękę
"Nie Tobie jestem pisana"- odeszła to mówiąc
Starałem się chociażby drgnąć
Ta jedyna, ta wspaniała, opuściła mnie zbytnio się nie trudniąc
Zacząłem w myślach znowu klnąć

Ta moja wybranka, kim ona jest więc?
Była to tak zwana "do życia chęć"...

Dzięcioł
Oczy
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
poniedziałek, 25 styczeń 2021

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.poe.pl/