Postęp

Nie mogę się zatrzymać,

bo wtedy się cofam.

Nie chcę też stracić

żadnej chwili z życia.

Przestałem ukrywać

w sercu słowo kocham.

Mam też, tak wiele,

celów do zdobycia.

 

Dlaczego nie mieć

wszystkiego z marzeń?

Choć czasem

(przez chwilę)

sił brakuje...

Jestem kolekcjonerem

tylko dobrych zdarzeń.

Te złe bez chwili refleksji,

po prostu kasuję.

 

Wierzę, że przyszłość

może być pogodna.

Przecież z każdej opresji

wychodziłem cało.

A ty już przestań

być dla mnie

taka chłodna...

Pozwól pokochać

swoją duszę i ciało!

 

 

Oskar Wizard

 

 

(Autor w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni)

POEZJA

Fale zmienności uczuć

moc lamentów wzruszeń 

rajski wzlot uniesień

Wierszem wyznałem

miłość najcudniejszą

choć to słowa tylko

sercem są pisane

ustami wypowiedziane

całusami przypieczętowane

W świecie komputerów

i maszyn wielofunkcyjnych

to ludzkie słowo

może wiele zdziałać

gdy siebie innym dajesz

zwykła proza życia

zmienia się w poezję

łzy potrafi przyodziać

srebrnymi perłami

z burz wydobyć myśli

duszę czule ukoić

w trudnych dla narodu

chwilach nie milczy

ale krzykiem budzi

nie daje chleba

ten co ją kocha

w ręku nosi kwiaty

łapie w sieć słońce

gwiazdy na niebie liczy

głowę w chmurach trzyma

i marzy... marzy... marzy

ciesząc się z małych rzeczy 

co szczęście przynoszą 

pytasz czy świat zmieni

chyba tego nie uczyni

bo ci w złym zagorzali

nie czytają wierszy

a sam poeta nie jest 

dla nich poezją

 

Kazimierz Surzyn

 

 

DOM

Ciepłe ognisko 

miłość rodzicielska

mama tato o mnie

stale zatroskani -

zrobili więcej niż trzeba

smaczna pajda

razowego chleba

dobro w każdym kącie   

duszy życzliwość

bezgraniczna czułość

postępowania rady

cierpliwością kute

jak podkowa szczęścia

na powrót do niego

cieszę się zawsze

jak dziecko co dostało

cud zabawkę

dom - bastion cichy

w swoim sercu noszę

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 

 

SERCA

Jedne od smutku są ciężkie - 

ledwo dźwigane przez właścicieli,

inne przebite od strzały

w głębi rany chowają.

 

Są serca twarde od bogactwa,

takie co nie wszystkim ufają,

są otwarte dla każdego - te

doświadczone najczulej kochają.

 

Serca aby mocniej biły,

wzajemnie siebie potrzebują

zakochani więc przy sobie trwają,

jednym płomieniem świecą.

 

Ku pamięci potomnych

sercem pamiętnik spisują,

bo te połączone miłością

są dla nas wszystkim na świecie.

 

Kocham Cię za serce,

jesteś piękna ale oboje wiemy,

piękno z czasem przeminie,

a serca kochające będą młode.

 

Kazimierz Surzyn  

* * *

 

patrzę w gwiazdy

i myślę o nieskończoności

kiedy wszystko wokoło

jest tak kruche i ograniczone

 

czymże jest człowiek

w bezkresie wszechświata

już nawet nie pyłkiem

nie dzieckiem gwiazd

 

czy sensu istnienia

mam szukać tam daleko

na firmamencie nieba

czy raczej w sercu swoim?

 

 

Autor: Don Adalberto

Kasztanowa aleja

w majowym rozśpiewaniu

          płynę pod weselnym

                    weselnym baldachimem

                               baśniowych kasztanowców

 

kołyszą się

          nad głową

zielone gałęzie

          i ociężałe

kwitnące grona

 

sypie się biel

     w różowym odcieniu

          na wysrebrzone włosy

               a smugą światła

                    przez koronę drzew

                          przedzierają się 

                                szepty wspomnień

                                      z odległego brzegu

 

 

Autor: Don Adalberto

Fotografia: Don Adalberto

 

 

Najpiękniejsze wspomnienie

życie to nie wyścig

zwolnij proszę tempo

tych kilka chwil

możemy poświęcić

sobie

ludzie budują prestiż

najczęściej

daremno

świat potem oddaje

koronę innej osobie

 

popatrz wraz ze mną

na przyrodę dookoła

podaruj mi rozmowy

choć dwa kwadranse

świat swoim pięknem

do nas radośnie woła

zaczekają przez chwilę

kariery i awanse

 

te właśnie chwile

razem spędzone

będą dla nas

najpiękniejszym wspomnieniem

popatrz na istoty

obłędem rozpędzone

szczęście można ująć

tylko przytuleniem

 

 

Oskar Wizard

 

(Autor, miejsce: tajna jednostka wojskowa Gdynia Babie Doły,

udostępniona obecnie na stałe do zwiedzania, więc już nie tajna)

(Może jestem słabym szpiegiem ale znalazłem tylko 1 myśliwiec MiG 21 ;)))

Potencjał

Mówili mi często,

nie wiem co w nim drzemie

lecz ma jakiś potencjał.

Ja też do końca tego nie wiem,

byłbym zupełnie inny

gdybym wiedział.

 

Gdy wciśniesz mnie już

w ramki i schematy

ludzkich charakterów...

Gdy będę przez Ciebie

do końca

sklasyfikowany...

Może wśród cwaniaków,

a może frajerów?

Będziesz

przeze mnie

wciąż zaskakiwany.

 

Nie lubię stać w miejscu

więc biegnę do przodu.

Każdego dnia

troszkę się zmieniam.

Ciekawość życia

i odrobina wiedzy głodu...

Kolejne etapy doświadczeń

zdobywam.

 

Trwałymi są wiara,

nadzieja i miłość.

Niech to

na zawsze

już pozostanie.

No i tego potencjału

bliżej nieokreślona ilość...

A jaki jestem?

To wie tylko

moje Kochanie.

 

 

Oskar Wizard

 

 

(fot. z Google)

Łowca Marzeń

los nigdy nie dawał mi

taryfy ulgowej

za to mu właśnie

gorąco dziękuję

każdy dzień

zaskakiwał

w odsłonie nowej

sprawdzał

czy jeszcze

smutek poczuję

 

podobnie

jak stal

tak ja się hartuję

największą sztuką

nauka śmiechu

z porażek

pomimo wad wielu

spełnionych marzeń

poszukuję

bo dobre dziś

i jasne jutro

jest bardzo ważne

 

życie wciąż

kąsa jak pies ogrodnika

tak jakby chciało

wszystko utrudnić

lubię psy

rozczula mnie każda

psinka

zmartwienia

także można polubić

 

bo każde z nich

to nowe doświadczenie

przez to życie

ma swoją treść

tworzę wciąż nowe

piękniejsze marzenie

lubię też w nie

twoją osobę

wpleść

 

 

Oskar Wizard

 

 

(fot. z Google)

Opowieści Dzieci

Nauczycielka nauki zintegrowanej
Prowadzi zajęcia z sześcioletnimi dziećmi
Jedno dziecko w sukience porwanej
Z małym guzem na głowie, rodzice chyba nędzni
Czas na zabawę na dywanie
Dzieci w pośpiechu zdejmują buty by nie zostawiać brud
Ich wolny czas płynie wspaniale
A tamto dziecko choć rasy białej - ciemność spod stóp
Opiekunka zmartwiona pyta czemu nożki nieumyte
A dziecko w uśmiechu mawia - mama nie pozwala
Ujawnia się mocno zdziwienie ukryte
"Proszę się nie martwić - mama i tak mnie nie chciała"...

 

W tej samej szkole, w innym roku
Dzieci mają przerwę, więc czas na śniadanie
Wspomniany nauczyciel patrzy na nie z boku
A pewien chłopczyk o dziwo trudu sobie nie zadaje
Nie wyciąga ani kanapki, ani rogalika
Zapytany, czy może nie jest teraz głodny
Uśmiech z twarzy szybko mu już znika
Jego tata mu nic nie dał - i to tego był zgodny
Dostał coś od Pani prowadząca lekcje
A on wtem przed tymi słowami sie nie cofa
"Dziękuję, ale nie chce już nic więcej
Tata mi nie daje jeść, bo powtarza że mnie nie kocha"...

 

Niedaleko szkoły mieszka chłopczyk młody
Damian go wołają, wychowany przez ulice
A mimo to serce dobre, doszedł z rodzicami do zgody
Trochę chorowity, po operacji ślad na potylice
Zawsze uśmiechnięty, pokazywał szacunek starszym
A gdy mijał moją mamę, prosił, aby mnie pozdrowić
Był kolegą mi nieco trochę dalszym
A i tak oferował by ze mną lekcje odrobić
Chętnie pomagał rodzinie i czasem spacerował szosą
W jego głowie marzenia, pewnie chciał zbudować własny zamek
Lecz nagle do dobrej duszy zapukała postać z kosą
A drzwi do wspaniałego życia okazały się być bez klamek...

 

Pewien kwiecień, rok dwa tysiące siedem
Za miesiąc komunia, chłopiec gra na konsoli
Choć grał w agresję, nie miał żadnych uniesień
Lecz mimo to na rozmowę o bijatykach pozwoli
Tata nie zadowolony że syn walczy w wirtualnym ringu
A dla syna to tylko zabawa, fascynacja działania sprzętu
W Ojcu ptaszek mądrej rady się wykluł
"Nie wolno, czy my Cię bijemy?" zapytał kolejny raz z rzędu
Dziecko odpowie szczerze - przecież nie raz już go bolało
Wtem w domu zawrzało, kara na zabawę i won do spania!
Nie zapomni, jak z prawej ręki w skroń otrzymało
Dostać w twarz, jako dowód że nie bije - tyle z tego starania...

Piosenka dojrzałych uczuć

nie cofnę błędnych chwil

nie cofnę przebytych lat

choćbym z siłowni

miesiącami nie wychodził

nie zmienię się

choć czasem z tym źle

a jednak będę

cały czas ci słodził

 

nie będę księciem z bajki

nie będę milionerem

choćbym całe życie

postawił na jedną

kartę

bo to już inny czas

przybyło lat

mimo to chcę kochać

wciąż i naprawdę

 

Oskar Wizard

 

Mój wróg najwierniejszy II

to wcale nieprawda

że los wystąpił

przeciw mojej osobie

ludzie nieprzychylni

też byli niewinni

samotnym

któregoś dnia

nie zostałem

dzięki tobie

przecież długo byliśmy

tak bardzo szczęśliwi

 

nie usprawiedliwiam się

nie zaciskam już pięści

utraconego czasu

też nie odzyskam

lecz teraz inaczej

odnajduję szczęście

a dawny smutek

na zawsze znika

 

wreszcie spokój

w moim sercu gości

wszystko szczęśliwie

zmierza do radosnego

jutra

pamiętam aby o radę

wciąż prosić

największego

obrońcy i wroga

patrzącego

na mnie

z lustra

 

 

Oskar Wizard

 

Pewność siebie

Każdy dzień jest inny.

Zmienna jest treść

i różne zdarzenia.

Podział ról w życiu

także jest płynny.

Dlatego wciąż

się zmieniam.

 

Porzucam wczoraj,

idę do przodu.

Z nostalgii wyciągam

tylko wnioski.

Szukam wciąż natchnień

o smaku miodu.

Działam, zbędne są troski.

 

Nikomu na siłę

narzucać się

nie zamierzam.

Prawdę swoją głoszę

wyraźnie i jasno.

Do szczęścia wyboistą

drogą zmierzam.

Wierzę w swoją

szczęśliwą gwiazdę.

 

Lubię być z tobą,

nadajemy na tej samej fali.

Dłoń twoja do mojej

doskonale pasuje.

Gdy jesteś

czuję się najwspanialej.

Cieszę się, że to samo czujesz.

 

 

Oskar Wizard

 

 

(fot. z Google)

Zamyślenia na Drodze Krzyżowej (poemat)

 

„Kto nie nosi swojego krzyża, a idzie za Mną,

  ten nie może być moim uczniem.”

                                                  Łk 14,27

 

 

 

I zamyślenie

 

 

w ironii losu

zamiast należnej

wdzięczności

sprzedano cię

za judaszowe

marne srebrniki

choć w oczach Bożych

znacznie więcej

jesteś wart

 

                Piłat obmył ręce

                nie chciał mieć

                nic wspólnego

                z twoją sprawą

 

szukając pomocy

patrzyłeś błagalnie

na zebrany tłum

lecz i on został

poddany manipulacjom

 

                 przy tobie pozostał

                 jedynie krzyż

TATO Z RÓŻAŃCEM

To taki obraz piękny w mojej pamięci

gdy po ogrodzie spacerowałeś jak święci,

z różańcem w ręku tajemnice rozważałeś

życie Jezusa i Jego Matki mnie objaśniałeś.

 

W tajemnicach radosnych widziałeś radość rodziny

macierzyństwo, miłość, pomoc i szczęścia godziny,

w tajemnicach bolesnych przywoływałeś wszystkie

Miłosiernego Jezusa Chrystusa cierpienia ziemskie,

w tajemnicach chwalebnych mówiłeś z nadzieją

o życiu wiecznym z Boga niebiańską epopeją.

 

W moje ręce różaniec włożyłeś

modlitwę w treść bogatą oddałeś,

bym zanurzył się całym sercem

w paciorkach owładnięty szczęściem.

 

                                      pamięci taty

 

Kazimierz Surzyn

 

WYZNANIE NARKOMANA

Idąc po dywanie wiosennych traw

myślę o tym co jest i będzie - żyję

chwilą płynących po niebie obłoków

krajobrazami zdarzeń słów i uczuć.

 

Gdzieś dalej w nieokreślony byt

przenoszę przeszłość na oceany,

na pustynię złowrogich piasków

wierzę że życie da mi drugą szansę.

 

By odbudować to co zniszczyłem

pośród burz zmarnowanych lat,

bym odniósł nad mrokiem tryumf

póki mogę zmieniać rzeczywistość.

 

Już mija pół roku jak nie biorę

i czuję się z tym naprawdę dobrze,

przyjaciele mnie dzielnie wspierają 

i Bóg o którym teraz przypomniałem.  

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 

 

PRZEBACZANIE

świadectwo miłości

słane do drugiego

życia uzdrowienie

serca nawrócenie

duszy wyzwolenie

w aureoli szczęście

przekracza ból

daje wolność

od nienawiści

utyskiwań urazów

siłę do życia

dobro sprawiedliwość

kiedy przebaczamy

jesteśmy wielcy!

 

Kazimierz Surzyn

 

CHCESZ ŻYĆ

Pora wyjść z tunelu

zabić złości, porzucić żale

choć rany jeszcze świeże

bo umrzesz z bólu, ze smutku

szansę sobie i innym daj

przeszłości nie zmienisz

ale przyszłość ulepszysz

silny wybacza, słaby

wszędzie zemsty szuka

siebie pokochaj takiego 

jaki byłeś, jesteś, będziesz

bądź sobą, jesteś wyjątkowy

widzę to w słońcu, w gwiazdach

w twoich oczach to widzę

Ty musisz żyć, Ty chcesz żyć!

 

Kazimierz Surzyn 

 

SAMOBÓJCA

Skoczył z drewnianego mostu

do rzeki po wielkich ulewach

z ciężkim jak stal sercem

i z kamieniem życia u szyi

 

Ostatni raz ofiarował ukłon

światu którego nie rozumiał

i spoczął biedak młodo

przy śpiewie fal na dnie

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 

Via Dolorosa

idziesz przez wieki

w cierniowej koronie

z krzyżem na ramionach

w zagłuszonych sumieniach

w zaułkach ludzkich serc

przez skrzyżowania spotkań

 

nieustannie upadasz 

pod ciężarem zdarzeń

a nasze rozliczne winy

ranią bolesną chłostą

i nie masz miejsca

gdzie by głowę skłonić

 

nie pocieszasz już więcej

bo jedni nie oczekują

pocieszeń od Ciebie

a drugich pocieszają

brzęczące w kieszeni

judaszowe srebrniki

 

coraz rzadziej spotykasz

Weronikę z odwagą

świadczącą o Tobie

i coraz mniej Szymonów

choć wszyscy pozornie trwają

 

pod Twoim Krzyżem

 

 

Autor: Don Adalberto

Fotografia: Don Adalberto