Poezja emigracyjna

San Escobar

Lubię z tobą miła
wieczorem pomarzyć…
Zwłaszcza gdy mróz
nam doskwiera…
By do San Escobar
razem podążyć.
Poznać Leôncio Almeida,
Polski przyjaciela.

Na karaibskiej plaży Esperal
kochać się będziemy.
Wśród pięknych zabytków
Santo Subito się przytulimy.
Malowniczy szczyt
Hasta La Vista zdobędziemy!
Zacnego Pablo Escobara
też odwiedzimy!

Zobaczymy defiladę
Wojsk Obrony Terytorialnej...
W słonecznej krainie
życzliwych obywateli.
W mieście Al Capone
zatańczymy najwspanialej!
Może na zawsze
tam już zostaniemy?

Oskar Wizard
  0 komentarze
0 komentarze

Twardziel

Zaciskasz zęby
brniesz dalej
na przekór wszystkim
musisz

w pamięci
słowa
których
nie zapominasz

wytrzymaj
nie poddawaj się
przegrywają ci
których nie stać na upór

ostatnie słowa
kochanego taty
na lotnisku
przed odlotem w nieznane

więc idziesz
choć trudno
zaciskasz zęby
idziesz dla niego

może widzi
z poza widnokręgu zdarzeń
chciałbyś z nim porozmawiać
za późno

***
Dział: Dialogi wewnętrzne
***
ZM
  0 komentarze
0 komentarze

Zapach chleba

Czy wiesz
jak pachnie
zwyczajny chleb
po latach wielu
na obcych brukach

jak wieczór kolęd
przy choince
z babunią
grającą
na fortepianie

jak uśmiech mamy
gdy podawała
gorącą herbatę
tacie
gdy wracał zmęczony
z pracy

jak wiosna
w parku
na pierwszej
randce

jak duża przerwa
w szkole
i pierwsze
śniadanie

jak bukiet
fiołków
w wazoniku
na parapecie
kochanej
cioci

taki jest smak
i zapach kromki
polskiego chleba
na emigracji

***
Dział: Proza życia
***
ZM
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Emilia
Witam! Mam pytanie, czy mogłabym użyć pańskiego wiersza w swojej pracy na temat emigracji ?! Emilia
czwartek, 16 czerwiec 2016 13:16
Zbigniew Malecki
Oczywiście, Moja droga emigracyjna - 3 lata w NRF (Niemiecka Republika Federalna) aż do muru berlińskiego i jescze trochę, a pote... przeczytaj więcej
sobota, 18 czerwiec 2016 22:38
2 komentarze