Galeria

Spotkałem ją w Galerii -
w obraz Van Gogha wpatrzoną
zagadnąłem słówkiem
odwróciła głowę
odwzajemniła uśmiech
Sara jestem przemówiła 
rozmawialiśmy o sztuce 

objąłem ją delikatnie
krew uderzyła mi do głowy
przytuliła się czule 
wyszliśmy z Galerii
w  pobliżu mała knajpka
gwarem zapraszała 
zamówiliśmy kawę 
czerwone wytrawne wino
rozgrzewało nas bardzo
coraz bardziej zbliżało 

oboje już wiedzieliśmy
czego nam było trzeba 
zawiozła nas do niej taxi
czekałem krótką chwilę
nim się pojawiła 
moja piękna znajoma
wśród białych koronek
jak bies mnie kusiła
swoim wdziękiem i czarem
Ona już tylko moja -
ja jej BUDUAREM...

/autor : Helena Szymko/
foto  z Google/

Znalezione obrazy dla zapytania Tapety na pulpit darmowe słoneczniki Van Gogha

Między Marsem i Wenus
Ogrzej mnie
 

Komentarze 2

Oskar Wizard w wtorek, 08 styczeń 2019 10:18

Przyznam, że bardzo zauroczył mnie ten wiersz. Jest spontaniczna akcja, są uczucia i emocje. Pozdrawiam serdecznie

Przyznam, że bardzo zauroczył mnie ten wiersz. Jest spontaniczna akcja, są uczucia i emocje. Pozdrawiam serdecznie;)
Helena Szymko w wtorek, 08 styczeń 2019 10:39

Dzięki, wzajemne pozdrowienia.

Dzięki, wzajemne pozdrowienia.
czwartek, 08 grudzień 2022