Poezje erotyczne

Drżący żar nieśmiałości

Drżące usta
płoną żarem rozkoszy
spojrzeniami
okryliśmy nagości
szaleńcza pasja
spektaklu dotyku
ciała przytulane
namiętnością pocałunków

udajesz nieśmiałość
lecz pachniesz ekstazą
chciałbym utonąć
w blasku spojrzenia
spijam obietnice
z aksamitu warg
krzykiem wzmagasz
nastrój przyjemności

nienasyceni
i wciąż bliskości
pożądający
w splecionych ramionach
odnajdujemy siebie
próbujemy zapamiętać
ciała pocałunkami
jutro rano
znów będziesz
nieśmiała

Oskar Wizard
  0 komentarze
0 komentarze

Sobotni wieczór II

Niech sobotni wieczór
będzie dla nas
rozkoszny.
Cały tydzień
na czas ten
oczekiwaliśmy.
Twoje pocałunki
mają smak wiosny.
Jak długo
już się nie przytulaliśmy?

Zbyt długo!
Powiadam ci kochanie.
Pragnę znów
przypomnieć sobie
mapę twego ciała.
Aksamit łoża
zburzony ciałami zostanie!
W moich ramionach
jesteś tak uroczo mała...

Drżące usta przytulą
smaczne krągłości...
Z dwóch ciał stworzymy
obraz ekstazy!
Jest w nas ocean
niespożytej namiętności!
Wszystko,
co najprzyjemniejsze,
dziś się zdarzy!

Oskar Wizard
  0 komentarze
0 komentarze

Szept

Ta głośność
niech będzie nam obca.
Szeptem zmysły zwiążemy.
Delikatność jest przecież
tak cudowna...
Tylko takich doznań chcemy.

Wzruszenie przytulimy
niedopowiedzeniem.
Niech wyobraźnia
szepnie coś uroczego.
Słodycz ukryta
pod powiek zmrużeniem.
W tajemniczości
jest wiele miłego.

Niepełna odpowiedź
w urwanym szepcie...
Rozbudzi nadziei
ogrody miodowe.
Szeptem namiętnym
przytulimy się.
Bo jest to przyjemne
i bardzo zmysłowe.

Oskar Wizard
  0 komentarze
0 komentarze

Wielka miłość na fejsie

Wzdychała panienka
poezję czytając.
Dodam, że utwory
były erotyczne.
W marzeniach
samca wielkiego
przytulała.
Miał sokole spojrzenie,
bardzo śliczne.

Lecz było jej mało,
wskoczyła na fejsa.
Włączyła kamerkę,
zaprosiła do rozmowy...
Rozmówca nagi,
ubrania już nie ma...
Bo do tej rozmowy
był już gotowy.

Dyskusja przebiegła
dość mechanicznie.
Była wspaniałą
randki namiastką.
Panienka za orgazm
podziękowała ślicznie.
Już nie musiała
iść bawić się
na miasto!

Oskar Wizard
  0 komentarze
0 komentarze

My

Pamiętam twe spojrzenie
Uwodzące mnie co rano
Jak blask pięknego słońca
Otulający mą twarz
Twoje usta kuszące
Te włosy lśniące
Jak promień boskiej chwały
Rzucany na ziemię
Pamiętam te ciche jęki
I twój oddech rozkołysany
Jak wielkie pragnienie miłości
Unoszące się ponad chmurami
Uwodzi mnie twój uśmiech
Słodszy niż krowie mleko
Jego oczy łaskawe
Patrzące na me ciało
Penetrujesz mnie całą
Jak pszczoła szukająca nektaru
Pamiętam to ciepło
Gdy się zbliżałam
Ogarniające mnie dogłębnie
Jak słońce ogarnia cały świat
To serducho, które szybko bije
Jak dzwoń nawołujący do spotkania
Owa wilgoć
Jak wilgoć lasu tropikalnego
W którym skryty owoc
Najsłodszy jaki jadłeś
Najpiękniejszy jaki widziałeś
Ty, upojony jego walorami
Zasypiasz
Jak dziecię zmęczone po całym dniu
Czy to miłość?
Czy to tylko pożądanie?
  0 komentarze
0 komentarze