Poezje fantastyczne

Dzień rozpalasz złotym blaskiem

 

Rozkwitasz bukietami słów

ponad życia szarzyznę.

Nadajesz bieg

stłumionych marzeń

westchnieniom.

Odnajdujesz dzisiejszych zdarzeń

zagubione przyczyny.

Dajesz natchnienie i moc

czytelnikom i poetom.

 

Dzień rozpalasz złotym blaskiem.

Noc okrywasz

namiętnymi pocałunkami

gwiazd.

Nadzieja właśnie w tobie

ostatnia gaśnie.

Wśród pięknych słów

szumi upojnie morze,

rozkwita las.

 

Zapraszasz

na różnobarwnych wierszy

oceany.

Dotykasz wzruszeniem

ciało i duszę.

W tobie znajduje wytchnienie

ktoś odrzucony

lub zakochany...

I ja odnajduję tu wciąż coś,

czym się wzruszę.

 

 

Oskar Wizard

 

  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
Maciej
Nie przepadam za białym wierszem ale ten przeczytałem z dużym podobaniem. Pozdrawiam.
sobota, 21 wrzesień 2019 17:47
Helena Szymko
Witaj Oskarze, jak zwykle piękne wiersze. Pozdrawiam ciepło
sobota, 21 wrzesień 2019 18:36
Gość — Kazimierz
Piękny wiersz, pozdrawiam.
sobota, 21 wrzesień 2019 22:44
3 komentarze

Późnym wieczorem

 

miodem swoje myśli ozłocę

niech smutki prędko odlecą

obraz szczęśliwego jutra stworzę

nastrój stworzę płonącą świecą

 

wyobraźnia uwielbia krągłości

z mroku wybiegną myśli kosmate

do miodu dodam kroplę czułości

wyślę do ciebie jesiennym wiatrem

 

 

Oskar Wizard

 

  0 komentarze
0 komentarze

Rajskie wiśnie

Kapiące wiśnie czerwone

rozlewają się na koszulę białą

barwiąc ją tak żeby

plama na zawsze została

 

Byś nie uprał myśli że

jawa to jest nie żaden sem

nawet kiedy się przyśni

zapomnienia piorący tlen

 

Łapię dwa oddechy o świcie

soczyście wciągam do płuc

na dzień dobry na nowe życie

by siłować się z nim móc

 

Kropla drąży zlew

a ja patrzę na czas

jak na kapiący kran

w niedoróbek codziennym teatrze

musisz wszystko naprawić sam

 

I te wiśnie przysuwam czerwone

do ust swoich bo usta to twoje

słodko kwaśna ta wspólna przygoda

gdy za rękę idziemy we dwoje

przemijaniem jest wiek i uroda

w duszy nasze lata szalone

 

Czerwień kapie a usta namiętne

one zwarły się w gorącym splocie

pieczętując krwią chwile tak piękne

gdzieś w słonecznym promieni złocie

 

Jem śniadanie i czuję jak w niebie

może pięknie być w to mi graj

zaraz , ze słoika wiśni od Ciebie

nie spróbuję tam

więc tu jest mój raj

 

 

 

 

 

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Czasem trzeba długo iść, by dojść do celu i zrealizować marzenia pokonując ból, cierpienia i wszelakie inne przeszkody, aby potem ... przeczytaj więcej
czwartek, 25 lipiec 2019 07:35
Gość — marmur
Pozdrawiam Kazimierzu również; ))).
czwartek, 25 lipiec 2019 07:39
2 komentarze

Metal

Zimowego poranka

Jacuś roztargniony

przyjechał do miasta

może szukać żony?

 

Mało rolny jestem

ze wsi człowiek przecie

gdzie znajdę dziewuchę

jak nie w wielkim świecie

 

Na wsi bywa ciężko

człowiek sam niestety

chłopy pozostali

zniknęli kobiety

 

W oddali zobaczył postać

zamiast kurtki  czarna skóra

długie włosy aż do pasa

całkiem zgrabna też figura

podszedł na wyciągnięcie ręki

a co to Jezusie malusieńki?

 

Co to są za szopy

co to jest do chu...a

toć to nie dziewczyna

to facet się buja

 

Jakoś by zagadać

chuchnął w dbie łapki

nie zimno kolego

tak chodzić bez czapki

 

Uśmiechnął się koleś

wyjął słuchawkę z ucha

nigdy nie jest zimno

kiedy "metalu" się słucha

 

Jacuś zadziwiony

chłodno się zrobiło

znalazł bym jakiś metal

wziął i ogrzał ryło

 

Klamka drzwi sklepowych

zaraz będę prychać

w ucho mnie nie grzeje

ani nic nie słychać

 

Może inny sposób

walnąć trzeba bykiem

i zrobi się ciepło nie

dotknę klamki językiem

 

Przestał dwie godziny do klamki przyklejony

-10 stopni na termometrze  język odmrożony

pan doktor popatrzał szarpnął za makówkę

a że był karetką wziął na urazówkę

Jacek pokręcił głową w każdy na inną miarkę

a  dzięki metalowi poznałem fajną pielęgniarkę

 

Miłość jest jak metal wrzący do czerwoności

wypełnia serce umysł wpływa w duszę w kości

lecz kiedy stygnąć zacznie inna mowa ciała

gdy ostygnie całkiem zimny jest jak lodowa skała

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  5 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Pozdrawiam serdecznie Marmurze. Napisane z humorem, choć nie zawsze jest do śmiechu, jak to w życiu bywa.
środa, 17 lipiec 2019 17:42
Gość — marmur
Dziękuję Kazimierzu za komentarz; ). Pisałem go trochę na kolanie i jest niedopracowany ale chodzi o sęs .Miłego popołudnia i poz... przeczytaj więcej
środa, 17 lipiec 2019 19:17
marmur
Zapraszam do publikowania swoich wierszy na tym blogu bez ograniczeń i oceniania . To moja informacja prywatna i trochę dziwna jak... przeczytaj więcej
piątek, 23 sierpień 2019 23:13
5 komentarze

Hipnotyczna chwila

 

w efemerycznej podróży

odwiedzam kraj daleki

kołysany egejską falą

a moja wyobraźnia

jak Pegaz skrzydlaty

wzlatuje nad oliwne gaje

i z kamiennych ruin

wskrzesza dawne piękno

Hellady

 

płynę przez świątynie

mitycznych bogów

słucham Egerii

natchnianego szeptu

wchodzę w arkana

sztuki tworzenia

i w jaskini Platona

odsuwam bezskutecznie

kielich cykuty od ust

Sokratesa

 

 

 

Autor: Don Adalberto

Fotografia: Don Adalberto

  4 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Piękny, niezwykły wiersz który unosi nas w wyobraźni do innej, lepszej rzeczywistości, świata w którym wszystko było piękne i wyją... przeczytaj więcej
czwartek, 04 lipiec 2019 16:36
Gość — D. Adalberto
Dziękuję Wiesławo za uznanie i komentarz do wiersza. Przepraszam, że nie zawsze szybko odpowiadam, ale jest to związane z moim sty... przeczytaj więcej
sobota, 06 lipiec 2019 23:33
marmur
Pozdrawiam D. Adalberto .
czwartek, 04 lipiec 2019 21:43
4 komentarze