Poezje miłosne

DO SIEGO ROKU

Melania - " czarna "
łagodna pokojowo nastrojona
śmiała niezależna kreatywna
dziewczyna na jedynkę
o dobrym sercu.
Za nią idą tłumy
by ogrzać się w jej blasku.
Słońce i Mars szczęśliwości.

Sylwester - " leśny "
musi się wyszumieć
i toastem przywitać 
Nowy Rok.
Chłopak na piątkę
ruchliwy jako malec
potem żyłka do interesów. 
W opiece Merkurego i Marsa
ma życie pełne przygód
wyzwań i ryzyka.

Noworocznego szampana toastu
100 i więcej lat życia.
Zdrowia szczęścia pomyślności
i miłości szczerej od wszystkich.
Radości Błogosławieństwa Bożego
żywota spokojnego dostatniego
abyśmy wiecznie byli młodymi
i urodziwymi świadectwem czynów.
Dla ludzi wyrozumiałości
i wytrwałości w dążeniu do celu.
Okazywania pomocy potrzebującym.
Czasem dobre słowo załatwia wiele.
Obfitości w rodzinne i zawodowe sukcesy.
Aby żadne stresy nas nie trapiły.
Od pszczół pysznego miodu
a w duszy ogrodu kwiatów i słońca.
Siły motywacji do działania.  
Dostrzeżenia piękna które nas otacza.

Wszystkim Państwu i Waszym Rodzinom
Do Siego Roku.

Kazimierz Surzyn

 


  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość — Wiesława Waliszewska
Dziękuję za piękne życzenia i również przesyłam najserdeczniejsze życzenia zdrowia i wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Pozdrawia... przeczytaj więcej
poniedziałek, 11 styczeń 2021 12:38
1 komentarze

w papierowy peleryny sześć

jeźdźca w apokalipsie, jedzie w wół źródlany

jako gołębica; wulkany

w otchłań z opuszczonych truj w pap bez uśmiechu, - rębak prządł

on wcześniej oddech zaszukał, tak; stuk puka

jego węch był w sierśćiuchach zaśmierdzianych jak świętojański Janek

dla odmiany

 

sześć nie wnieść, kamieniołom gnieść, a jedne odnieść zniosę

uczcij się za w swej władzę, a im kadzę kalendarzem - trawy w kombajny skoszę;

z opicia, po to, by być; w szpital wleźć, - to kaplica pod domem - tnij Soplico!

a pieczęć zaklei sam Bóg!

Chrystus w studzienki zmazy, z kukurydzyś naskubać mógł, trzy zakazy!!!

 

swej pisz co o postrach dodawałem, a dwóch parzy o rynnę smażę!

Twórz reanimacyjny, orientacyjnym w podarzę, a niech mnie koniec w marzy

o cel realny oczywisty w fakty zdarzeń okaże.

Wpierw instrumentalny, następny uśmiertnie cmentarny; naważy szósty; Bój!!! Bo trzęsły!!! Rój!!! i Gnój!!!

 

Dawid „Dejf” Motyka

  0 komentarze
0 komentarze

może

morze w zeszycie się coś tam napisze
może wcale, a kalki donoszę, dopiszę
może nikt nie stwierdzi, że własnym nakryciem jest morze bez przerwy, albo zboże, albo poroże, albo nic co może, pożal się Boże
być może...
a wcale, nic nie znaczy
Jest jeden haczyk, Ty...
to Ktoś pomoże, zwiędniały laury
 
Niech Bóg ci w trójcy Błogosławi;
Szczęściu w swych marzy, dołoży proszę
Zbawi, to w Sercu noszę
 
Dawid „Dejf” Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

samoistnienie

gdy ciepło i milej, a Prawda w wieczności? zmierzamy powoli |
odpocznij...
całym podwieszanym w nostalgii, co z pogard spływa,
tam wlecze, do woli, śliwa ckliwa
tam mokro a wilgno za wcale, cię; w onym w zaspie, wywalę
ciągłym wróżeniem, za nigdy nie zasnę!!!
widzę ich cierniste spojrzenie, nim zasnę; zagajnikowy aj waj!
postępuj znaczniku mój wygodnie, a w mych właściwie, przegraj
twa cofka od kotka, to krach, potem wywrotka ah! lecz;
-wywłoka, bo jednym spojrzeniem; ukocham.
Leć, płyń, i odfruń Bażantem z Rykiem, z jesiennym tramwajem!
gdzie dziki śpiew, nie żałuj!
nim zmącą twą mętną wodę, nic nie podaruj| pomogę;
i tak cię, pokonam... potwierdzona prozą życia; wykona!!!
i w nic co do ukrycia! się nawet stale za znaną z; bicia
a krowa nie wierzy, nie ujrzy nawet tu zboża, pocałuj, niech uczy,
pożal.
Jest z księżyc wspaniały, lecz nie pełen w Chwały,
wyczekuj prezydenta, nim wozi się Boża, a u mnie nędza
za brzózek kilka, co nawet nie wchodzą do trawy...
do tratwy, co spływały hm... mawiały walcz!
i nic nie ma, co z picia| zero prezentów!!! nawet umycia
ciągle woła, za; skały - zbyt kocha, wyrzekały
zbyt mały??, a jemu tu nadal ta szlocha, co to się nim kocha
klucz, jest u Boga, w ubogich, nie drwij, ukochaj!
 
Dawid „Dejf” Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

WIGILIA

Tradycyjnie sianko pod obrusem białym.
Choinka błyszczy bombkami i lampek światłem.
Pierwsza gwiazdka migoce na niebie
a my w modlitwie w kolędach lgniemy do siebie.

Z serca wyciągamy chleba opłatek
aby u nas i u wszystkich gościł dostatek
też zdrowie szczęście pomyślność miłość
spełnienie marzeń i wzajemna życzliwość.

Dom pachnie sporządzonymi daniami
darami lasów wód pól ogrodów
a wśród nich barszczem czerwonym z uszkami
rybą z surówką i kompotem z suszonych owoców
kluskami z makiem krokietami z kapustą i grzybami
łazankami karpiem z jarzynami w galarecie
sernikiem makowcem ciastkami posypanymi cukrem
orzechami laskowymi w syropie malinowym i miodzie
kutią sałatkami różnymi i śledziami z octem.

O północy na Pasterce po wieczerzy
upamiętnimy oczekiwanie i modlitwę pasterzy
którzy żwawo przybyli do Betlejem
i narodzone Dziecię przywitali pokłonem.

I my nośmy Jezusa w sercu
powierzając z ufnością życie Jemu.
I żyjmy w miłosierdziu dla drugiego
abyśmy kiedyś razem spotkali się w raju
tego życzę każdemu.

Zdrowych, spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia
życzę Państwu i Waszym Rodzinom.

Kazimierz Surzyn
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
marmur
Pozdrawiam Kazimierzu serdecznie Tobie też dobrych i spokojnych świąt . https://www.youtube.com/watch?v=BNnNwje512U... przeczytaj więcej
poniedziałek, 21 grudzień 2020 19:35
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję marmurze, pozdrawiam serdecznie.
środa, 23 grudzień 2020 15:56
2 komentarze