Poezje mroczne

anxiety attack

Umysł nawalił, przestaje myśleć.

Zaczynam czuć, mocniej i mocniej...

Tak łatwo można oszaleć.

Dźwięki robią się głośniejsze, coraz głośniej i głośniej.

Przed lustrem stoję i pytam się ''czemu tego nie olewasz?''

Znowu wpadam w moją wewnętrzną histerię...

Za wariata mnie uważasz

co chwilę umysł wykrywa zagrożenie innym przypomina to komedię

Serce przyspiesza, oddechu złapać nie mogę.

Świat wiruje, dusza krzyczy i woła o pomoc.

Ja samą siebie zagoniłam w pułapkę.

I tak codziennie czuję tę niemoc

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
TheDiary44
Ataki paniki to coś strasznego, życzę zdrowia, przede wszystkim psychicznego
sobota, 26 wrzesień 2020 22:47
1 komentarze

Ostatni raz

Zaczęło się banalnie
po szkole pod mostem
drugi dziesiąty trzydziesty
setny raz
ciemniał świat
szkielet
twarz nie do poznania
resztkami sił
żyła przyjęła dawkę
a potem
serce przestało bić

***

Since zadrapania
cierpiące spojrzenie
język solą spieczony
niesamowicie bolą
jak ciernisty upadek
albo głowa zamknięta
w ścianie beznadziei
odeszła
dzięki temu teraz
idzie własną
a nie jego drogą

***

Pił coraz więcej
gdzie tylko się dało
aż zasnął latem
na ławce w parku
pośród płaczących wierzb
na zawsze

Kazimierz Surzyn

  0 komentarze
0 komentarze

Walka z wygranym

Każdego ranka zanurzam się w nicość pustej egzystencji; otaczającej mnie subtelnym brakiem możliwości i chęci.
Nie czuje wolności, a w tym co mam widzę jedynie brak jakiejkolwiek miłości.
Błękitny Księżyc w swej uczciwej zadości; może odebrać wszystkie sentymenty moich wnętrzności.
Ostrze wbite głęboko, penetrujące ciało z litości, widzi gdy na świecie wylęgują się co nowe zuchwałości.
Brak dumy, zrozumienia, niestety nie wspomnienia;
Lecz momenty zachowane na widniejącej ścianie, sugerować mogą nienawiści zmartwychwstanie.
Ślady zostaną, tu nic nie ugram, w skład wchodzi jedynie to co wskóram.
Łapię oddech łapczywie, jeden za drugim, lecz po co jeśli zamieni się w dym długim;
Wylatujący w powietrze daleko, za siebie, patrzący z oddali:
"Jeszcze mam nadzieję."

  6 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — xyz
Nadzieja jest najważniejsza... Marzenia...
niedziela, 24 maj 2020 15:13
Gość — Talik
Piękny wiersz, brakuje takich. Wyraża najprawdziwsze emocje
poniedziałek, 25 maj 2020 09:25
Gość — vyd
Podziwiam twoja twórczość tez na wattpad. Piękne wiersze i interpretacja
poniedziałek, 25 maj 2020 09:27
6 komentarze

Do siebie piję

Myślałem jak stać się niewidzialnym

i wbrew pozorom nie jest to wielka sztuka

znikasz na pstryk obłoku dotykasz

krok naprzód a jednak wstecz

zakładasz stary garnitur co mole

prawie go zżarły torbę podróżną

wieszasz na ramieniu jak balast

w niej całe twoje smutne życie

przez które słońce nie przenika

we mgle chodzę i niby do przodu

lecz cofa się nieustannie  rak

który bez czystej wody ginie

mając nadzieję że będzie pięknie

kiedy wypowiadałem z miłością

twoje imię ale czas zamienia uczucia

w skorupę mięczak robi krok w tył

jak to rak rok miesiąc dzień bo

nadszedł już ten czas utonę

w mętnej uczuć brei nieprzezroczystej

niczym szyba w deszczowy dzień

zabrakło sposobów by osuszyć łzy

więc najlepszym z nich to zniknąć

para to  stan wolny od trosk

kieliszek jedyny on się nie zbije

za toast czyjś szczęście czyje

niewypowiedziane z moich ust

problem mam że wódki nie piję

nie piję ?

  3 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Ładnie, dużo tutaj własnych refleksji i przemyśleń, pozdrawiam serdecznie marmurze.
niedziela, 29 marzec 2020 08:50
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz marmurze, pełen głębokich przemyśleń. Pozdrawiam serdecznie
niedziela, 29 marzec 2020 13:09
Helena
Bardzo ciekawy wiersz, jesteś na topie, to dobrze że tak jest, bo cóż zostało z tego życia, tylko wspomnień moc, dobra pierzyna i ... przeczytaj więcej
środa, 01 kwiecień 2020 16:32
3 komentarze

AUSCHWITZ - BIRKENAU

Na rampie wyładowczej

dzieci i dorośli.

 

Ci z prawej zostawali

na prace ponad siły

eksperymenty medyczne

tortury rozstrzelania

piekło głodu.

 

Z lewej szli od razu

do komór

na zagazowanie

czarne dymy

rozsiane prochy

a my 

pochylmy głowy

w zadumie.

 

Ocaleni

wychudzeni do kości

z zapadniętym spojrzeniem

upodleni.

 

Pękają skały

Ściany płaczą

Krzyczą Pomniki

Modlitwa

Znicz Pamięci.

 

Kazimierz Surzyn

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziś 75. rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz - Birkenau. Pamiętajmy. Pozdrawiam serdecznie.
poniedziałek, 27 styczeń 2020 19:34
1 komentarze