Poezje mroczne

Realność zamiast Facebooka

 

dość mam bywania obiektem doświadczeń

bo program wciąż mnie analizuje

udostępniania fotek i marzeń

potem ktoś je archiwizuje

 

nie będzie mnie ZUS tam szpiegował

ani właściciel portalu z Ameryki

właśnie żem profil skasował

na nic wasze krzyki

 

bo jeśli cokolwiek ma być warte

to jest to ciepła dłoń i spojrzenie

wrota mojego serca wciąż otwarte

w realności się spełnię

 

 

Oskar Wizard

 

  0 komentarze
0 komentarze

Świetlista droga

Śmierć - jak i miłość
pozostawia w nas trwały ślad
ostateczna utrata bliskiej osoby
promieniuje żałobą i smutkiem -
serce szkatułką wspomnień
zawiera z życia złe i dobre chwile
radosne wspomnienia młodości
miłość - która w sercu rozkwitła
lecz przytłoczona nawałem
problematycznych zdarzeń

 

blakła - pozostawiając w sercu pustkę
pozbawiając dawnych uczuć
i wspólnych niespełnionych marzeń
śmierć - to wyzwolenie od choroby i bólu
pocałunkiem piołunu pieczętuje
ulatniające się życie -
to wędrówka duszy świetlistą drogą
do nieskończoności i miłości Pana naszego
który wybacza nam grzechy
przygarniając do  serca
nawet człowieka - za życia grzesznego.

 

autor: Helena Szymko/

foto z Google/

Niebo, Krzyż, Gwiazdy

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Gryf 123
Miłość i śmierć jakże różne a jednocześnie podobne.. pozdrawiam.
piątek, 13 wrzesień 2019 08:14
Helena Szymko
Wzajemnie Cię pozdrawiam
piątek, 13 wrzesień 2019 19:08
2 komentarze

PŁACZ ILE CHCESZ

Każdy może płakać

to nie żaden wstyd

nawet wyć z boleści

do sfery kosmicznej

do ziemi doczesnej

zraniony aż do kości

 

wypłacz się to pomaga

ale choć bicz ciało smaga

z upadku musisz powstać

i o lepsze jutro walczyć

o każdy następny dzień

o pajdę chleba w miłości

 

byłeś idolem w młodości

żywot pozbawił cię radości

ale to nic ty pragniesz żyć

wiem że marzyć potrafisz

więc umiesz gołe marzenia

oblec w szczęśliwe ubrania

 

Kazimierz Surzyn 

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Gryf 123
Bardzo mądry wiersz, po upadkach zwykle następują wzloty wiem coś o tym z własnego doświadczenia. Pozdrawiam.
środa, 18 wrzesień 2019 10:59
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję bardzo za komentarz i serdecznie pozdrawiam.
środa, 18 wrzesień 2019 18:43
2 komentarze

KAŻDY DŹWIGA KRZYŻ

gdy pijany kierowca

zabił rodzicom jedyne

      dziecko        

 

kiedy od kieliszka

nie odchodzi

      mąż

 

gdy matkę oddał

do domu starców

      syn

 

kiedy lekarz

wyciął zdrową

      nerkę

 

gdy dopalacze dilera

uśmierciły sąsiada 

      dzieci 

 

kiedy stosujący cyberprzemoc 

spowodował samobójstwo

      kolegi

 

gdy w grze komputerowej

wirtualny  "przyjaciel"

kazał okaleczyć ciało

      nastolatkowi

 

kiedy babci podstępnie

zajął dom 

      wnuk

 

gdy dyrektor firmy

używa mobbingu wobec

      pracowników

 

kiedy zdrada przekreśliła

      związek

 

gdy właśnie dokonała

aborcji młoda zdrowa

      dziewczyna

 

kiedy za 20 złotych młodzieniec

zranił na poczcie

      panią

 

gdy na wnuczka

okradziono dotkliwie

      dziadka

 

kiedy koleżanka otworzyła

w mailu linka i zapłaciła

za usługę co była bezpłatna

dopiero potem zrozumiała

że to nowy sposób

      oszustów

 

Każdy dźwiga swój krzyż

        Krzyżem jest ten co krzywdzi

 

Kazimierz Surzyn

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Maria
Tak to prawda. Każdy dźwiga swój krzyż. Te przypadki wzięte prosto z życia niech będą przestrogą dla nas wszystkich, by nie krzywd... przeczytaj więcej
wtorek, 10 wrzesień 2019 08:18
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję. Właśnie o to mi chodziło pisząc ten wiersz. Serdeczne pozdrowienia. Miłego dnia życzę Mario.
wtorek, 10 wrzesień 2019 09:12
2 komentarze

Podmuch wiatru

Jestem dmuchawcem lekkim

unoszącym się ponad polami

rozszarpany przez podmuch

losu okrutnymi słowami

 

Dłoń unoszę ku niebu

do chmur wypranych w chemii

wybielonych pragnieniem szczęścia

lecz dusza dotyka ziemi

 

Po rosie biegłem przed siebie

do słów które mnie zbawią

choć serce pełne nadziei

to stopy strasznie me krwawią

 

I dokąd spytam wszechświata

gdy w gwiazdy oczy kieruję

iść drogą przeklętą życia

kiedy ciała nie czuję

 

Serce tak biło radośnie

będzie ze dwa lata temu

teraz to kamień co ciąży

i nie podaje tlenu

 

Uczuć przepływy tak gładkie

z serca nicią pajęczą

wplatają się w oczy w umysł

we śnie znowu mnie dręczą

 

Z dmuchawca romantycznych uniesień

wiatr rozwiał każdą część ciała

pozostała łysa pałka i wnętrze

 łodyga zgorzkniała

 

 

 

 

 

  6 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Może teraz jest gorzej, ale jutro będzie lepsze. Pozdrawiam serdecznie marmurze.
wtorek, 10 wrzesień 2019 09:09
Gość — marmur
Pozdrawiam Kazimierzu . Każdy dzień przynosi nowe może lepsze.
piątek, 13 wrzesień 2019 23:15
Masław
Wybór wielu kategorii dla wiersza związany jest z wysoko "zawieszoną poprzeczką". Przyznam, że tekst wypełnił wszystko jak trzeba.... przeczytaj więcej
wtorek, 10 wrzesień 2019 21:59
6 komentarze