Poezja o dzieciństwie

Rzeka wspomnień

 

w latach mojego dzieciństwa

kiedy doskwierały upały

chodziłem z mamą nad rzekę

która wiła się wśród łąk

pachnących sianem

 

zapamiętałem z tamtych lat

mamę stojącą nad brzegiem

i patrzącą na mnie z dumą

jak zmierzłem się z nurtem rzeki

a wiatr figlarnie rozwiewał

jej długą suknię jedwabną

wzorzystą w polne kwiaty

była najpiękniejszą z kobiet

i tak bardzo przeze mnie kochaną

 

dzisiaj łowię siecią pamięci

te miejsca z wielkim pragnieniem

by tamten czas powrócił

choć dobrze wiem o tym

że już nie wejdę po raz drugi

do tej samej rzeki

 

 

 

Autor: Don Adalberto

 1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz, pełen wspomnień z dawnych lat, z dzieciństwa i obraz matki która jak anioł strzegła swego dziecka czuwając i otacza... przeczytaj więcej
czwartek, 23 maj 2019 17:40
1 komentarze

Wspomnienie z dzieciństwa

 

pamiętam - mamo

jak z uśmiechem

kwitnącej dobroci

przynosiłaś do domu

świeży

     pachnący

          chleb...

 

znaczyłaś na nim 

znak krzyża

dotykiem lekkim

jak muśnięcie

skrzydeł anioła

i rozdawałaś nam

mięciutkie

     z chrupiącą skórką

          kromki...

 

nigdy potem

nie jadłem

tak smacznego chleba

jak ten w latach dzieciństwa

podawany twoją - mamo

anielską ręką...

 

 

 

Autor: Don Adalberto

 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz, przeczytałam go ze wzruszeniem. Jest dla mnie wyjątkowy bo przypomina mi moje dzieciństwo, czasy powojenne i sytuac... przeczytaj więcej
poniedziałek, 20 maj 2019 12:23
2 komentarze

DOM

Ciepłe ognisko 

miłość rodzicielska

mama tato o mnie

stale zatroskani -

zrobili więcej niż trzeba

smaczna pajda

razowego chleba

dobro w każdym kącie   

duszy życzliwość

bezgraniczna czułość

postępowania rady

cierpliwością kute

jak podkowa szczęścia

na powrót do niego

cieszę się zawsze

jak dziecko co dostało

cud zabawkę

dom - bastion cichy

w swoim sercu noszę

 

Kazimierz Surzyn

 

 

 

 

 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz o wyjątkowym miejscu, domu rodzinnym który zawsze jest dla nas najwspanialszym miejscem. Pozdrawiam serdecznie... przeczytaj więcej
poniedziałek, 20 maj 2019 12:34
kazimierzsurzyn@gmail.com
Tak Wiesławo z domem rodzinnym mam najpiękniejsze wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie.
poniedziałek, 20 maj 2019 13:43
2 komentarze

Opowieści Dzieci

Nauczycielka nauki zintegrowanej
Prowadzi zajęcia z sześcioletnimi dziećmi
Jedno dziecko w sukience porwanej
Z małym guzem na głowie, rodzice chyba nędzni
Czas na zabawę na dywanie
Dzieci w pośpiechu zdejmują buty by nie zostawiać brud
Ich wolny czas płynie wspaniale
A tamto dziecko choć rasy białej - ciemność spod stóp
Opiekunka zmartwiona pyta czemu nożki nieumyte
A dziecko w uśmiechu mawia - mama nie pozwala
Ujawnia się mocno zdziwienie ukryte
"Proszę się nie martwić - mama i tak mnie nie chciała"...

 

W tej samej szkole, w innym roku
Dzieci mają przerwę, więc czas na śniadanie
Wspomniany nauczyciel patrzy na nie z boku
A pewien chłopczyk o dziwo trudu sobie nie zadaje
Nie wyciąga ani kanapki, ani rogalika
Zapytany, czy może nie jest teraz głodny
Uśmiech z twarzy szybko mu już znika
Jego tata mu nic nie dał - i to tego był zgodny
Dostał coś od Pani prowadząca lekcje
A on wtem przed tymi słowami sie nie cofa
"Dziękuję, ale nie chce już nic więcej
Tata mi nie daje jeść, bo powtarza że mnie nie kocha"...

 

Niedaleko szkoły mieszka chłopczyk młody
Damian go wołają, wychowany przez ulice
A mimo to serce dobre, doszedł z rodzicami do zgody
Trochę chorowity, po operacji ślad na potylice
Zawsze uśmiechnięty, pokazywał szacunek starszym
A gdy mijał moją mamę, prosił, aby mnie pozdrowić
Był kolegą mi nieco trochę dalszym
A i tak oferował by ze mną lekcje odrobić
Chętnie pomagał rodzinie i czasem spacerował szosą
W jego głowie marzenia, pewnie chciał zbudować własny zamek
Lecz nagle do dobrej duszy zapukała postać z kosą
A drzwi do wspaniałego życia okazały się być bez klamek...

 

Pewien kwiecień, rok dwa tysiące siedem
Za miesiąc komunia, chłopiec gra na konsoli
Choć grał w agresję, nie miał żadnych uniesień
Lecz mimo to na rozmowę o bijatykach pozwoli
Tata nie zadowolony że syn walczy w wirtualnym ringu
A dla syna to tylko zabawa, fascynacja działania sprzętu
W Ojcu ptaszek mądrej rady się wykluł
"Nie wolno, czy my Cię bijemy?" zapytał kolejny raz z rzędu
Dziecko odpowie szczerze - przecież nie raz już go bolało
Wtem w domu zawrzało, kara na zabawę i won do spania!
Nie zapomni, jak z prawej ręki w skroń otrzymało
Dostać w twarz, jako dowód że nie bije - tyle z tego starania...

 3 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Bardzo smutny wiesz w swojej wymowie, ale jakże mądry zwracający uwagę na krzywdzenie dzieci przez dorosłych. Kto tak czyni nie j... przeczytaj więcej
wtorek, 30 kwiecień 2019 22:57
3 komentarze

Mój wróg najwierniejszy II

to wcale nieprawda

że los wystąpił

przeciw mojej osobie

ludzie nieprzychylni

też byli niewinni

samotnym

któregoś dnia

nie zostałem

dzięki tobie

przecież długo byliśmy

tak bardzo szczęśliwi

 

nie usprawiedliwiam się

nie zaciskam już pięści

utraconego czasu

też nie odzyskam

lecz teraz inaczej

odnajduję szczęście

a dawny smutek

na zawsze znika

 

wreszcie spokój

w moim sercu gości

wszystko szczęśliwie

zmierza do radosnego

jutra

pamiętam aby o radę

wciąż prosić

największego

obrońcy i wroga

patrzącego

na mnie

z lustra

 

 

Oskar Wizard

 

 2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Oskar Wizard
... i jak najrzadziej swoim wrogiem. Wrogiem zdecydowania szepczącym głosem krytyka wewnętrznego. Pozdrawiam serdecznie marmurze.... przeczytaj więcej
piątek, 03 maj 2019 23:44
2 komentarze