Poezje o życiu

Luzak

Potrafi nisko się ukłonić,
rzucić żarcik, klimat stworzyć.
Rano wstaje - wita ludzi,
choć do pracy iść nie musi.

Pracownika z jego specjalnością,
"nie było, nie ma, nie potrzeba".
Rachunkami, opłatami się nie martwi,
no bo po co? - mama płaci.

Lecz mama kocha swojego synka,
to dobry chłopak... z tego Marcinka.
*     *     *
Mój antyświat
Na Różycu
 

Komentarze

Umieść swój komentarz jako pierwszy!
Gość
piątek, 05 marzec 2021

By accepting you will be accessing a service provided by a third-party external to https://www.poe.pl/