Poezje o życiu

Poezje o życiu

cmentarna żona,

brum... i ulica,
co melodia zostaje | | a prawda jest goła,
prawica z okrąglejszego tu stoła |


sto tysięcy wrót i sto tysięcy przeładowanie

milkną w sekundy w pół, sekund błaganie

nie winni za winę nastanie oczekiwanie

po w jasny płód Ludzikim nagraniem..,

ochrzczę co pomszczę im wrogi wstyd!

wskrzeszeniem okrzesze płochliwy rytm!

w brzeziński sejm płuczką, oduczę cię!

,a z armatnim Juliusza Słowackiego |

- co łyku tu wlekł i mignął w myk w drzewie | 

 

chamidło za chama, to wielka Brytania,

Wyznacza torem, i błysł się motorem.

 

Zachowaj! Wychowaj! .. i otwórz mnie!.

co bardziej niż zwykle pisze się!.

schowaj się tu!..

 

Dawid "Dejf" Motyka

  0 komentarze
0 komentarze

wiecznie nie odrabiana lekcje.

co ucieka, a ci się staje,

przenika w mi, tym poddaje się

opieka, przesuwana rzucanym narzekaniem

co rzeka wysycha mi, z przelitowania obraniem,

i nosi się w wyschniętym a kasku w bramie U;

z zieleni i jaśniej co w pysku i piasku gaśnie |.,|-|'

przemawia w śliw zasuszanie.

Dzbanów i metalicznych skąpców w owocowanie;

 

i zaspakaja w spektakularnym ryju | ,

co spęka się od żarliwości wydm w pomyju

szybkim i sypkim sturlaniem

 

i nim się wstanie,

woła; nim podoła | .

 

Dawid "Dejf" Motyka

  0 komentarze
0 komentarze

Jakim jest przy Tobie

o jakże prze miło
mój ty aniele co są
dla Bożej Chwały którą;
wiara uniesie się Twą;
i idę dziś sobie w biedę
 
Kocham to, co w brzozy
kocham się z prze smakiem,
przesmykiem utuliło
a z kamieniem ci opowiem
co wędrownym przystało
Bogiem;
 
i to takim, jakim się staję
moim żywicielem ku siebie
i chciałbym ciebie takiego znać
ciągle radosnego
i chciałbym roztropnego
owoców pełnych w las,
pospolitego;
 
i chciałbym niby cuda znać
wiodącego;
a jednak mego
i chciałbym co bez urodzaju
a jednak w Maju
 
i ziaren pełen naniesie się
owoców winien w dostatku kwiatów
i zimnych ogniem, powiewem bratków
co pomału więdnieje w statku
 
i niczego co twe, nie chcę wyżej,
gdyż tworzę me niebo nim prędzej
i niech tych nie chcianych braków,
nie ma
 
i Mój ty był, co parzy się i orze
gardzi! od Słowików
i od spławików pomorzem
idąc tu przy sobie; po mej drodze
 
i przestań kłapać więcej wierszem
prędzej co ma w biel wkładać
i co ma w metr monetę
mętną wodę i poetę
przestań dodawać
 
Dawid "Dejf" Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

Pogrzeb 1/14 - "Życzę sobie śmierci"

Zapomniałem znowu co miałem napisać
Znowu po krzyku nastąpiła cisza
Znowu piszę "żegnaj" do notatnika
Zapomniałem znowu co w głowie mi świta

Zagryzam wargi w gniewie
Ranię się myślami i mijającą dobą
Patrzę w lustro i nie wiem
Czy już jestem kimś, czy wciąż jestem sobą?
W sercu nie miało wiać zimą, znowu jestem na dnie
Powiedz, na imię mi Szymon, czy może plan B?

Zapomniałem znowu, że nie jest mi do śmiechu
Znowu boli mnie piękny zapach Twoich perfum
Znowu piszę "żegnaj" do notatnika
Zapomniałem znowu jak czule mrok się ze mną wita

Zaciskam pięści w amoku
Kaszlę panicznie krztusząc się własnymi łzami
W lustrze widzę wrogów
Rozsypałaś sól na moje rany swoimi czynami
Niestety, szczęście to nie mój krój, bo się we mnie nie mieści
Proszę, zadaj mi ostateczny ból, bo życzę sobie tylko śmierci
  0 komentarze
0 komentarze

co sobie wędruje

spróbuj zgadnąć skąd biorę kamienie
wadą za pomyj łobuzom w stodołę
o rozchmurz się wiaro ma na winne dusze
pomszczę każdą, który napomni mnie
wadą twą będzie sen u mnie
pomszczą się twe błagalne litania
za błagania - wody i picie
ryj umyj byś błysł i skisł wyj
wahania nastroju do boju. Byk,

Dawid "Dejf" Motyka
  0 komentarze
0 komentarze