Poezje religijne

calunia

Błoga nastała nowina
gdy Matka, rodziła Syna
 
1.
synka Mama otuliła
Swym kocykiem Go przykryła
rączki własne do swych przyłożyła
a ustenka, dotyk zatroszczyła
 
Ref.
lili lili laj, moja boś ty gwiazdeczko
lili lili laj, co uśmiechu w mym słoneczko
 
2.
i łóżeczko kołysz proszę
kołysz dziecię, Sercu noszę,
dziś twą radość tu znajduję
Twego syna, potrzebuję
 
Ref.
lili lili laj, moja mała ta kruszynka
lili lili laj, bez miłości była minka
 
3.
tak mocna radość tu witała
że swego łona Matka wreszcie zaznała
uwielbiona ta Maryja co przyjęła
wdzięczność wielka Bogu wzięła
 
Ref.
lili lili laj, moja boś ty gwiazdeczko
lili lili laj, co uśmiechu w mym słoneczko
lili lili laj, moja mała ta kruszynka
lili lili laj, bez miłości była minka
 
Dawid "Dejf" Motyka
  0 komentarze
0 komentarze

Wierzę że jesteś ze mną Boże

Ja wiem że jesteś wciąż przy mnie, Boże.
Wiem, że nie jestem w mym życiu sama.
Więc nie boję się pustych pokoi
I wieczorów co trwają do rana.
Już nie czekam na telefon, co milczy
I na listy, których nikt nie pisze.
Jesteś ze mną zawsze, ja wiem o tym.
Głos Twój słyszę, wciąż słyszę Go w ciszy.
Jesteś gdy zasypiam, jesteś rano,
Ciebie witam myślą moją pierwszą
W każdy ranek, a żegnam w dobranoc.
Jesteś kiedy piszę długo nocą
I nie patrzę już w okno z tęsknotą
I nie biegnę do drzwi, choć ktoś dzwoni,
Już nie jestem, już nie jestem sama,
Bo mam Ciebie Boże, w sercu moim.
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
Wymownie bardzo i pięknie z wiarą głęboką, pozdrawiam ciepło, miłego dnia w zdrowiu i uśmiechu.
czwartek, 03 grudzień 2020 12:12
marmur
Pięknie Pozdrawiam Wiesławo serdecznie https://www.youtube.com/watch?v=973eJN3uXfo... przeczytaj więcej
poniedziałek, 21 grudzień 2020 19:57
2 komentarze

Modlitewne noce część II

Do Nieba dotrę po gwiezdnej drabinie
Choćby to trwało sto lat albo więcej,
Słońce okrążę i gwiazdy ominę
Iść będę ciągle, wciąż szybciej i prędzej.
I chociaż droga ta niełatwą będzie
To wszystkie trudy, wszystkie trudy zniosę.
Iść będę ciągle, ciągle naprzód, naprzód,
Do Nieba prośby aż swoje zaniosę.
A kiedy przyjdę do Bram Jego Jasnych
I kiedy stanę u stóp Stwórcy Pana
Kiedy z modlitwą moją aż tam dotrę,
To padnę, padnę, padnę na kolana.
I sercem moim wyszepczę me modły,
Grzeszne me czoło schylając w pokorze.
Wierzę głęboko, że Bóg mnie wysłucha
Niech będzie chwała, Tobie Ojcze, Boże.
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Tom Photo
Mam pytanie czy mogę fragment wiersza pani autorstwa wykorzystać do opisu mojego zdjęcia?
sobota, 21 listopad 2020 12:41
Wiesława Waliszewska
Dziękuję Panu Tom Photo za pochylenie się nad moim wierszem. Cieszę się że został zauważony. Jeżeli będzie Pan miał jakieś pytania... przeczytaj więcej
poniedziałek, 23 listopad 2020 12:02
2 komentarze

Przypowieść o pannach mądrych i głupich

Fragment książki dla dzieci " Opowieści o Jezusie"


Wesele we wsi raz wyprawiano,
Lecz na młodego pana czekano.
Dziesięć druhenek stało na dworze,
By go wprowadzić, jak zwyczaj każe.
Lampki oliwne w rękach trzymały,
Gdyż drogę nocą rozświetlać miały.
Jednak nie wszystkie oliwę wzięły,
Nie pomyślały, bo głupie były.
Długo na pana przyjście czekały,
Aż w końcu wszystkie pozasypiały.
Lampki im zgasły, więc ciemność była,
Bo się oliwa w nich wypaliła.
" Pan idzie" - nagle słyszą wołanie.
Każda na drodze więc z lampką staje.
Jednak pięć dziewczyn nie ma oliwy.
"Pożyczcie" - proszą - pan niecierpliwy.
Lecz mądre panny nic im nie dały,
Bo trzeba czuwać, a one spały.
A gdy oliwę wreszcie przyniosły,
Goście już weszli na próżno poszły.
I nie wpuszczono chociaż pukały
Bo czuwać miały, a nie czuwały.


  0 komentarze
0 komentarze

Modlitwa dziękczynna

Boże mój, Ojcze tyle pisałam,
Wierszy i pieśni do Ciebie Panie.
Lecz w żadnym nigdy, ja nie umiałam
Wyrazić myślą, sercem czy zdaniem.
Bo nie potrafię przekazać tego
Co Boże dajesz, człowieczej duszy.
Bo czyż są słowa, co wiatr przekrzyczą?
Lub może pieśń jest co skały skruszy?
Bo nikt nie pojmie, nikt nie zrozumie,
Co Twoja miłość daje nam, Boże.
Ja nie próbuję też mówić o tym,
I wiersz mój tego żaden nie może.
Bo Twoja łaska jest - niepojęta
A miłość Twoja - nieogarniona.
Więc serce biciem niechaj przemawia,
Kiedy w modlitwie klęczę schylona.
  0 komentarze
0 komentarze