Poezje "Rozmowa z Bogiem"

Kapliczka


Na polnym rozdrożu -

kapliczka stoi biała
umajona polnym kwieciem
święta figurka zmurszała
każdy zbłąkany wędrowiec
przyklęknie modlitwą umai
o błogosławieństwo poprosi

 

wiarę w drugiego człowieka
wierzy - że Bóg próśb jego wysłucha
że modlitwa do niego
przestanie być głucha
prosi by grzechy mu wybaczył
i miłość zapanowała wśród ludzi
brat przestał być wilkiem bratu
a wśród ludzi - niech zapanuje
miłość wiara i skrucha .

 

autor: Helena Szymko/

foto z Google/

Droga, Wierzby, Kapliczka, Pola, Polska

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość — marmur
Napisałem wiersz kilka lat temu o tym samym tytule . Ta, niech brat przestanie być wilkiem dla brata. Pozdrawiam serdecznie.... przeczytaj więcej
poniedziałek, 08 kwiecień 2019 22:52
1 komentarze

Sam na sam

Noc zaczyna mnie prześladować

Próbuje uciec, chcę się schować

Więc zamykam oczy na łóżku

Łzy spływają po łańcuszku, puk puk

Kto tam? Chyba się cofam, po ziemi się miotam

Stukanie do głowy, urazy urządzają łowy

Płacz odejmuje mowy, zbędne są mi te sowy

Co mądre prawią morały, zawsze pomoc sprawiały

Otuchy dawały, kazały być wytrwały, puk puk

Wciąż pukanie słyszę, ledwo dyszę

Chcę tylko cisze, a widzę przeszłości kliszę

Psychiczne nisze, w próżni wiszę

 

Noc atakuje, jestem sam na sam

Umysł panikuje, tyle na nim ran

Obrazy maluje, moje myśli złam

Noc rujnuje, nie chcę być sam na sam...

 

Noc mnie goni, śledzi, coś do głowy bredzi

Stawiam się tej rzezi, uraz w głowie świeży

Taka cena prawdy - świadomość tej larwy

Boli, niby Bóg pomoże, niby to ukoi, zmaże,

Z mojej dłoni wspomnienie o  zbrodni i broni

Prześwietlenie mojej zbroi, aby dostać oświadczenie

Że nie żyje w niej słabe brzemie

To po prostu wiara, miłości miara, przez życie wyśmiana

Ciągłe zadręczenie, widzę Boga - fata morgana

Ciągła ściana, psychiczne zaprzepaszczenie

Smutek i rana - Ona to Zbrodnia, ja jestem Kara

Masz chłopcze temperament, gdy popadasz w lament

Sam na sam ze sobą, zrzucony miłości kamień

Tyś jest kłodą, do rozpoczęcia wolności, poczucia radości zdolności

Boże, w głaz zamień serce, amen

 

 

  4 komentarze
Najnowsze Komentarze
kazimierzsurzyn@gmail.com
W Twoim wierszu jest wiele bólu, cierpienia, ale też wiary i nadziei w lepsze jutro. Pozdrawiam serdecznie.
niedziela, 07 kwiecień 2019 14:39
marmur
Pozdrawiam TheDiary . Cierpienie jest wpisane w nasze życie jak miłość . Szkoda tylko że czasem jedno jest następstwem drugiego. ... przeczytaj więcej
niedziela, 07 kwiecień 2019 22:43
Gość — TheDiary44
Ja również pozdrawiam Marmur. Dzięki rymom wierszy jest w moim odczuciu bardziej ekspresywny. Lubie oddawać odczuwane emocje, lubi... przeczytaj więcej
poniedziałek, 08 kwiecień 2019 08:38
4 komentarze

Modlitwa dziękczynna

W skupieniu wielkim myśli swe układam

Serce skłaniając w głębokiej pokorze

Słów ciągle szukam, lecz znaleźć nie mogę

Jak więc za wszystko podziękować, Boże?

 

Jak wypowiedzieć to co serce czuje?

I to co dusza moja chce wyśpiewać?

Jak to przekazać skoro słów zbyt mało?

Może po słowa trzeba iść do Nieba?

 

Może słów szukać w gwiazdach albo w słońcu,

Żeby powiedzieć to wszystko co czuję?

Skoro słów znaleźć na ziemi nie mogę

Niech dusza moja z wszechświatem - dziękuje.

  7 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Kazimierz
Witam Wiesławo kolejny piękny wiersz. Faktycznie czasem brak słów, aby wypowiedzieć podziękowania za łaski, jakie mamy od Boga. Są... przeczytaj więcej
środa, 03 kwiecień 2019 10:38
Wiesława Waliszewska
Dziękuję pięknie za komentarz.
środa, 03 kwiecień 2019 10:54
Gość — Anna
Piękny!!!
środa, 03 kwiecień 2019 20:29
7 komentarze

NIE ZAPOMNIJ O MNIE

O Boże Mój Kochany

ze stoków Giewontu

modlitwy wznoszę

o łaski proszę

 

Krzyż obejmuję

całuję rany

gwoździe wyciągam

i opatruję czule 

 

Obmyj moje ciało

we Krwi Najświętszej

i w Chlebie Żywym

daj mi ukojenie

 

Tyś podjął cierpienie

z Krzyżem na ramionach

ja prosty biedak cóż

mogę Tobie dać

 

To wszystko co mam

na tym nędznym świecie

nie jest Ciebie godne

Boże Mój Kochany

 

Ty wiesz co to znaczą

upadki życia ciernie

lamenty w żałości

i bóle nieprzytomne

 

Wobec Twojej Męki

me żale niepotrzebne

jedynie błagam Boże

o mnie nie zapomnij

 

Kazimierz Surzyn

 

  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz, pełen miłości do Boga. Pozdrawiam serdecznie
poniedziałek, 01 kwiecień 2019 08:10
kazimierzsurzyn@gmail.com
Dziękuję bardzo Wiesławo. Twoja poezja jest również przepełniona głęboką wiarą i miłością do Stwórcy. Pozdrawiam.
poniedziałek, 01 kwiecień 2019 09:11
2 komentarze

Syn marnotrawny

natrętnie jestem

marnotrawnym synem

który ze skruszonym sercem

do domu powraca

a Ty - Ojcem

nieskończenie miłosiernym

który na spotkanie wybiega

i synowi wybacza

 

choć nieustannie

majątek trwonię

i szkarłatem grzechów

serce Twoje ranię

Ty - wspaniałą ucztę

przygotowujesz dla mnie

i szatę biesiadną

dajesz mi - Panie

 

 

Autor: Don Adalberto

  4 komentarze
Najnowsze Komentarze
Gość — Kazimierz
Piękne nawiązanie do dzisiejszej Ewangelii. Serdecznie pozdrawiam.
niedziela, 31 marzec 2019 13:12
Gość — D. Adalberto
Dziękuję Kazimierzu i również pozdrawiam.
poniedziałek, 01 kwiecień 2019 18:38
Wiesława Waliszewska
Piękny wiersz odnoszący się w osobistej przenośni do dzisiejszej Ewangelii mówiącej o nieskończonym miłosierdzi Boga i Jego wielki... przeczytaj więcej
niedziela, 31 marzec 2019 18:11
4 komentarze