Poezje o rozstaniu

Rozstanie

Wybacz - że tak nagle 
ciebie opuściłam
twoje życie zamieniłam w pustkę -
czas naszej miłości był
jak burzliwe wodospadu wody
wyzwoleniem ducha rozkoszą ciała -
lecz odejść musiałam 
bo tak życie chciało -
stroma przepaść przecięła mi drogę
tam gdzie byłam z tobą -
powrócić już nie mogę

autor: Helena Szymko/

 

 
  0 komentarze
0 komentarze

Melodia naszych serc

Gdy niebo zapłacze -
nad naszym rozstaniem
umilkną świerszcze
w skoszonej trawie -
moje serce porywem
wiatru się stanie -
a nasze wspomnienia
ukryte w tym lecie

melodią naszych serc 
będą wciąż żywe -

twoje słowa tak bliskie
mojemu sercu -
będą mi przypominać
te chwile szczęśliwe -
na zawsze zatrzymam
cię w mojej pamięci
słodyczą twoich słów 
będę się upajała -
może kiedyś nadejdzie
jeszcze taka chwila
że znów w nas odżyją -
te piękne chwile lata .

autor: Helena Szymko/

  0 komentarze
0 komentarze

Ułomność związku

Pogrążona w pustce -
przestałaś już dążyć
tam - gdzie byś mogła
znów odnaleźć siebie
przygasłaś jak płomień
przysypany ziemią
straciłaś już wszystko
w pewną noc jesienną -
poznałaś zbyt dobrze
jego dwa oblicza

przecież nie takiego
kiedyś pokochałaś
miłość - cóż ona znaczy
kiedy on z czułością
dziś na inną patrzy -
nie odrodzi się to
co dawno stracone
nie zapłonie żarem
gorącej  miłości -
bo gdy czar raz pryśnie
lepiej już nie walczyć
o resztki uczucia
lecz wieść godne życie -
choćby w samotności .

autor: Helena Szymko/

  0 komentarze
0 komentarze

SPŁONĄŁBYM

 

Spłonąłbym gdybym Cię nie miał O Ukochana !
Spłonąłbym z niemocy, rozpaczy,
Serce moje rozpadłoby się jak meteor na kawałeczki,
Wszechogarniające przyszłyby Smuteczki,
Tak koloruje Twe Serce Wspaniałe,
i Wspomnienie ... i Wspomnienie - Ciebie;
To już nic nie da !
To co opisuje spłonęło, odeszło
Jak w przegranej bitwie
Amor rozłączył mnie od twego łuku i Serca
Boleśnie - poczułem smak Piekła ,
stłuczonej Goryczy,
Ja płonę jak zwiędnięty kwiat na zakurzonym parapecie,
i wołający o kilka kropel wody rześkiej.
Rozkruszyłaś mnie, choć po czasie dłuższym
sklejony jestem, i już z swą tarczą idę do przodu.
Miłości już nie skleję - zamarzło śmiertelnie uczucie
wymordowane , zwierzęco przez Hieny Losu rozszarpane !
Tylko Wena się w tym wierszu zrodziła,
I śmierci Miłości z żałobą ponownie gest smutny
ponownie uczyniła.
Usycham z Tęsknoty jak to Serce kalane,biczowane, i Kwiat
pełen zwiędłego Szczęścia na Pustyni Rzeczywistości bogaty.
Nie było nam dane być razem Miła, swe Szczęście spisuję na straty ! ;(
Choć Rzeczywistość okrutną się stała, moja Duszyczka o Tobie
nigdy nie zapomniała !

  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość — Anka
Piękne wyznanie...
poniedziałek, 30 lipiec 2018 21:38
1 komentarze

Ciemność

Na samym początku jasność była, 
Wówczas nikomu się ciemność nie śniła,
Latarnie, świece, czy słońca blask,
A w tle brzmiał radosny poklask.

Pewnego dnia jednak rzecz się zdarzyła,
Jedna ze świec się wypaliła,
Ciemność wnet fragment świata okryła,
A to co weń, powłoka zgładziła.

Z dniem każdym kolejnym świece znikały,
Latarnie również się wypalały,
A ciemność okryła mnie z każdej już strony,
Powoli zatapiając w mej czaszce swe szpony,

Krzyczę - "Przepadnij, odejdź! Ja nie chcę!",
A ona wciąż po głowie mnie łechce,
I z tych świec, co zostało już raptem kilka,
Zapewne zgasną wszystkie - lada chwilka.

  0 komentarze
0 komentarze