Poezje o rozstaniu

Umiera się raz.

 

 

umiera się tylko raz

albo też razów tysiące

strach czai się w nas

lub też myśli

beztroską pachnące

 

nic nie pomoże umartwianie

śmierć jest naturalną koleją rzeczy

potem zaś nic

lub zmartwychwstanie

dlaczego więc smutek

wciąż skrzeczy

 

zasnęły miliardy

i nam się to stanie

porzuć więc troski

i ciesz się życiem

martwienie się

to życia skracanie

bo zdarza się to

co śni się

 

umiera się tylko raz

albo też razów miliony

pogodo ducha

bądź zawsze w nas

chcę odejść

syty życia

i całkiem spełniony

 

 

Oskar Wizard

 

 

  0 komentarze
0 komentarze

Już jesień

w moich źrenicach

przegląda się jesień

oplotła moje dłonie

nicią babiego lata

i bezwolnie prowadzi

na rozstajne aleje

po złocistym dywanie

 

sypią się na mnie liście

pogodzone z przemijaniem

a ja z żalem chwytam jeszcze

ostatnie przebłyski lata

i w złotym deszczu poezji

uśmiecham się do nich

na pożegnanie

 

 

Autor: Don Adalberto

Fotografia: Don Adalberto

  0 komentarze
0 komentarze

DZIEŃ ZADUSZNY

 

 

 

 

Przed ołtarzem gaśnie płomień

Przyjdą nowy zapalić, mówi starsza pani

Trzeba się ciągle modlić za ludzi starej daty

i za tych, co odeszli nie widząc, dokąd.

Trzeba pamiętać.

 

Kiedyś może i nam zaświecą

mały płomyk nadziei

 

Dziś jeszcze – płoniemy: kochamy, powstajemy

Wydaje się, że żyjemy...

Gdy płomień nasz zagaśnie, zaświecą następnym

Nasz płomień – Pan rozświeci na nowo,

Wszak była i JEST światłość prawdziwa,

czytałem o tym u św. Jana...

 

Zamieńmy więc nasze świece na świętość

Jak w XII stacji Dudy Gracza.

 

  0 komentarze
0 komentarze

ZNIKAJĄCE KROPELKI CZASU

 

Listki Akacji się chowają,
Tak chętne przez Porę Czasu ciepła podlewane,
Skręcają się Wskazówki Godzin i Minut,
Czas nieokiełznany jak w dudniącej Studni
Odgrywa ostatnie akordy swej Symfonii,
W bezbrzeżnej przestrzeni biją mu brawa :
Łąki, pola, lasy, ptaki
I swe serce pozostawia w Kapsule Uczuć,
Już znikają Anioły beztroski,
Już znikają Kropelek jego barwnego czasu ,
Już przygrywają Ostatnie Melodie,
I słuchają jego Wspomnień Przechodnie

Listki Kropel Czasu się chowają,
I piękne jego Rysy przez Lustro drabinek życia
pozostawiają.

Znikające Krople Czasu
Padają jak deszcz na szybę,
To nie żale, łzy stracone
Tylko znikające Szyby Czasu
Połyskują tęczowym blaskiem
Nutą wdzięczną przyozdobione !

  0 komentarze
0 komentarze

ZACHÓD LATA (22.09)

 

Już na horyzoncie Lato się chowa,
Ostatnim ciepełkiem swą Energie przekazuje,
Swymi Barwami kwiatów muska
Delikatnie jego Policzkami,
Wonią niezapomnianą,
Motylimi skrzydłami,
I rzuca przed siebie Radosną swą wstążkę,
I powoli znika jak Słońce na horyzoncie;

W bieli, w żółtych swych promieniach
niezapomnianych zachodzi z pięknymi chwilami.
Na łąkach bezdrożnych, i trawach zielonych
Obsypanych Słodkim Miodem Przygód
Ostatnie promyczki Miłości Lata spadają
Z Rzeką Czasu w Skrzynię Niezapomnianych
Mych Skarbów kolorując na zawsze
Wspomnienia Upojnych mych Dni, i Nocy !

Niebiańskie źródła mego krystalicznego spojrzenia Twego ,
Są mą piękną ozdobą – jak meteory na Niebie, jak wszystko
co istnieje, poczułem że jest od Ciebie !

Już na Horyzoncie chowasz się, i znikasz,
Ze światłością tęczowych wrażeń,
Ze światłością pomalowałaś mi serce,
I skacze światłość w mej duszy,
Zapala się jak Pełnia Księżyca,
I gotują się Emocje na Kryształowym Niebie
Jak wulkan eksplodujący
Z przytupem od Ciebie promieniujący 
Już swą dłonią Pożegnania
Macha Lato bez wytrwania,
I zachodzi w Skrzyni Czasu
W cudownym jego życia atłasu !

  0 komentarze
0 komentarze