Poezje o samotności

Wspomnienia

Od ciebie pierwsze usłyszałam "kocham"
I pierwsze chwile szczęścia ty mi dałeś.
Tyś mi pokazał jak miłość jest piękna
I całym światem wraz  z nią ty się stałeś.

Tyś mnie jak dziecko za rękę prowadził
Żeby posłuchać wody w cichym szumie,
I gwiazdy wszystkie chciałeś dla mnie zliczyć.
Las ciebie słuchał, on słowa rozumie.

Gdy miłość cicho wśród drzew mi wyznałeś
I twoje "kocham" do dziś pewnie szepcze.
Wiec chodź, pójdziemy do naszego lasu,
Niech znów zatańczy w nim miłość na wietrze.
  0 komentarze
0 komentarze

Piosenka o życiu

Jeszcze to życie trwa, jeszcze się toczy.
Jeszcze go nie przegrałam, a kto wie,
Może wiatr przestanie wiać mi w oczy?
Jeszcze to życie jest, jeszcze je mam

I nie pozwolę, by ktoś znów je złamał.
I podniosę się z ziemi, podniosę,
Wyprostuję, wyprostuję się sama.
I nie będę po nocach wciąż płakała

Chociaż miłość, tamta miłość tak bolała,
Jak złe słowa przeminęła razem z wiatrem,
Więc nie będę się do tyłu oglądała.
Bo wciąż wierzę, że miłość jest piękne

Że jest snem najwspanialszym na ziemi
Że jest ktoś kto pokocha mnie naprawdę
Że się wreszcie w świecie odnajdziemy.

Bo jeszcze to życie trwa, jeszcze się toczy.
Jeszcze go nie przegrałam, a kto wie,
Może wiatr przestanie wiać mi w oczy.
  0 komentarze
0 komentarze

Wspomnienie morza

Wspominam plażę wygładzoną wiatrem
I słońca jasny, poranny rumieniec.
I twoje oczy, kiedy mnie witałeś,
I obcych ludzi zdziwione spojrzenie.

Ślady stóp naszych na przybrzeżnym piasku,
Co wciąż je fala przekorna zmyć chciała.
I krople złotej, bursztynowej rosy,
Które na szczęście w miłości ci dałam.

Wspominam wschody i zachody słońca,
I wiatru posmak w kroplach słonej fali,
I mgłę poranną, co spała na brzegu
I te spacery, wciąż dalej i dalej.

I tamte drzewa, bo one wiedziały,
Że się spotkamy tu jutro, na pewno.
Więc proszę przyjdź znów nad morze o świcie,
Żeby być ze mną, jak w te dni być ze mną.
  0 komentarze
0 komentarze

Pogrzeb 8/14 - "↑↓"

Przepełniony moment pustymi chwilami
W którym krzykliwym żalem wsłuchuję się w ciszę
Objęty mrokiem, wolałbym Twoimi ramionami
W których trwale we wczorajszych dniach wiszę
Dlatego dziś widzę przyszłość
Daleka jest bliskość


Góra, dół, mam nic, mam wszystko


Puste mieszkanie pełne wspomnień
W którym przebiega wojna w kamiennym spokoju
Przeplatam myśli z tych złych w radosne
Które trwale zostawiają bliznę z każdego boju
Dlatego dziś noszę nowe, psychiczne ślady
Wczoraj mówiłem, że nie dam sobie rady
Jutro pewnie to ja będę komuś dawać rady


Góra, dół, i się mijamy, i się mijamy
  0 komentarze
0 komentarze

piaseczek a kamień | i Kawka się woła

za te wszystkie szukaniem noce ubłagane zamienia się w dołach i płacze Kaśka '

o' bezlitosnym ratunku wystarcza gdy świt dookoła w czarnym wujku;

promiennym pomarańcze, tancerz ulicznym jeżu, te wszystkie rany wylicza:

wyjedzie na kamień gdzieś i świat pomylony;

promyczek mi w Sercu tutaj wylicza|

 

Warkocze tu liści uzbieraj mi.

 

Wypryśnij czym prędzej i uciśnij, i weź to sobie do siebie, co mnie nie posłucha, a Kochałeś i byłeś i Jesteś nim | .

i biometr nieokrzesany tęczą w błękitnym w prze miłym błaganym; co sądy mamy ~

za krzywdy w słuchanym nie raz, za co zwierciadle przytrzyma i parzy się w krzyku codziennym dziecinnie prostym| zaraz...

 

i w nim wyjdzie się w noc i w sen uroczy; wyksztusisz się o promień co siły nabiera |

nikomu własnemu tak jak ja i po kryjomu, i rym w mym zdaniu otwieraj, i przypominaj |.

-aż ugnie się każda zakazana żona - zakażona | zmieniana na w pół i dół.. |

I tutaj goło o spływaj | skoroś pykł i łykł co wlekł i w kasze mykł, dobijaj co buczy i przyszedł se, i stygł - policzę się.

 

Bary za bary, te wszystkie gitary, czekające w komary za skróty, których nie ma, te które tu w czeluści dogryzają|.

Gromadki wen w statki, w podstępnych modelach meldunki i wianki w ich winach sztucznie wstawiają w bąbelki| -Wprawianych w bródkę, wyprawiają wywrotkę; i czyste szczęki;

 

Są bez własnej żeglugi u Matki | trajkoczą w stokrotki i maki, - a ryby biorą w różanych różańcach | kaczeńcach podróżach |

 

Wybiła godzina duża...

 

wypija błahostki z czekoladki, - i Chropy i chrostki, i chustki, i ciekawostki w zasadach najdroższych omijasz mnie | pejzażach | i wzgórzach |

 

z wielu dróg i wapiennych oh biorą; Cię bez przerwy;

 

My z troskliwiej wiosence, i naszej wisience, właściwej panience co sobie teraz zawistnie dogrywasz |

Wykwintnieś mógł | ściel się |. Boś bódł.

 

I wszystkie te strony, struny, gdzie świat pomylony, otulasz się w swych zapomnieniach, -

 

 

 

Gdy swemu posprząta, a oczy dogląda, podtrzyma w ożywczych płomieniach |

... aż wydmy poproszą, - o ciepło (niech noszą), i godło | zaplątasz;

 

o' takim się stajesz rycerzom błaganiem; a zdobył ten tron co mi i potrzeba;

-aż nędza wybrzydza i się dopomina, pojedziesz o piątej; dziesiąta... co mi trzeba ci | .

 

Mina gminna.

 

Ten balkon' tu szczekał, płonąca czekał, aż los zadrwił nogami poobrywał -

... i stokroć się prosi aż pedał spękał się; w złoty pył wykosił, i dość! I Już... toś mi pomógł!!!.

 

Rzekomo nikomu, łakomo o czekolad a w Romach, o wiadukt wychacza o rogich wrogach;

 

i Zakrywał w kołderkach, i naglił w pasterkach i bombonierkach, w bezchmurnych zadymach, których zna;

 

I już ci otwiera się; czym prędzej do mego ramienia, i zmieniaj się w mój kraj- co nie wyciera - aj! - Wybieraj...

 

*** przy tobie moje myśli zatracają sensu wodospadów ~~

o blado mi, gdym ciebie wiódł w srogi rytm kochanie ***

 

Dawid "Dejf" Motyka

  0 komentarze
0 komentarze