Poezje o śmierci

Desperacja

Z desperacją rzucił na płótno
kolejną wiązkę myśli
czując głód całym ciałem
to była ostatnia szansa

pragnął z całej duszy
złapać w swoje ramiona
tę jedną jedyną ostatnią
szansę na niebo na ziemi

ślepcom pokazując dzieło
akt ostatniego oddechu tworzenia
z nadzieją czekał
myśląc tylko o tej jednej ostatniej

na koniec zrezygnowany
targnął się na swoje życie
nie wiedząc o wartości dzieł
które zostawił za sobą

***
Dział: Sztuka
***
Zbigniew Małecki
  0 komentarze
0 komentarze

Kraksa

Zgrzyt huk ciemność
przebudzenie
kiedy to było
nie pamiętam
jechałem
gdzie jestem

czemu
nie mogę
się ruszyć
po co ten facet
w mundurze
tu stoi

coś pękło
gdzie ona
była ze mną
już jej nie ma
został tylko jej głos
w mojej komórce

***
Dział: Proza życia
***
ZM
  0 komentarze
0 komentarze

Mogłeś

Mogłeś
inaczej
być dla niej
kiedy biegła
z krzykiem
ku granicy
cienia

dałeś
strzykawkę
zostawiłeś
odchodząc
w koszmar
narktyków
została sama

nie umiejąc
znaleźć
drogi odwrotu
gdy konała
ciebie wołała
a ty naćpany
leżałeś obok

***
Dział: Proza życia
***
ZM
  0 komentarze
0 komentarze

Sta(tys)tyczny

Na szafce po mnie list pozostanie,
pisany jeszcze ręką młodzieńca:
"Muszę zostawić Cię tutaj, Kochanie,
mówią, że łatwiej zabijać bez serca."

Przez ramię przewieszę broń bezlitosną
miast ramienia dziecka, które tak się marzy
i choć blizny wyblakną, rany się zrosną,
nie dotknę rękami mordercy Twej twarzy.

Do snu mnie bomb ukołyszą wybuchy
obudzi zaś głos, jak diabelskiego chóru...
Otworzę oczy, a tu człowiek kruchy,
zabłysną tylko ordery z munduru.

Nigdy już w życiu nie uwierzę w rozsądek,
którym zostawił, razem z Tobą, w progu.
Wyśmiawszy go, stworzą nowy porządek:
modląc się, iść grzeszyć przeciw Bogu.

Życie jest słabe, z żołnierzem się słania
a ja jednym strzałem je zamknę w dwóch datach,
lecz ziemia zdobyta niech sama się kłania
Mogą być władcami - nie ludzi, a świata.

Statystykom bowiem nikt nie chce dać wiary,
wyrzuty sumienia wybijają z głowy.
Przecież na sztuki się liczy ofiary.
Nie na płacz sierot i łkanie wdowy.

Gdy zamknę oczy - uniesione dłonie...
Widok skazanych. Choć nie chcę - wciąż widzę.
A tego, który po drugiej stał stronie,
tylko Ty pokochasz, gdy ja znienawidzę.

Nie mogę obiecać, że wrócę, Kochana,
bo spala rozsądek nadzieja rozogniona...
Obiecam - gdy trafi mnie kula zbłąkana
Pomyślę, że znów jestem w Twoich ramionach.
  2 komentarze
Najnowsze Komentarze
Paskowane Hałasy
Świetny rytm, wspaniałe rymy i aż uderzająco bolesna tematyka... Naprawdę masz 15 lat?
sobota, 28 marzec 2015 21:54
Gość — Ooft
Szacun!
wtorek, 13 wrzesień 2016 17:24
2 komentarze

Miłe spotkanie

Słyszę twego serca bicie w moich szponach twoje życie
Po cichutku skradam się, czy już wiesz, że zabije cię?
W twoich żyłach ambrozja płynie która dziś da mi siłę.
Moje serce czarne, zgniłe twoja krew po posadzce płynie.
Dla zabawy oskóruję cię ale pierw twe serce zjem.
Zabiję powoli, patrzeć w twoje oczy będę gdy życie z nich uchodzi,
to wszystko moją świadomość stanowi. Jak bardzo chcesz żyć?
To bez znaczenia teraz w mojej piwnicy będziesz gnić.
To wszystko dla mnie zabawa, na mordercę wielka obława.
Trzymaj kołek w serce wbij, dla mnie to tylko zwykły kij.
Ciągle widzę zmory, cienie jedyne co czuje to krwi pragnienie.
Wciąż zabijam, krew ofiar ze smakiem spijam
ich cierpieniem napawam się, nie martw się na ciebie kolej przyjdzie też.
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Masław
Nie marnuj talentu na twory o tak groźnej wymowie. Pozdrawiam.
czwartek, 19 marzec 2015 19:33
1 komentarze