Poezje o śmierci

Gdy będę odchodzić

Gdy będę odchodzić
nie czekaj, aż przyjdę
ale Ty
przyjdź do mnie już wcześniej
bądź
chwyć mnie za rękę
(bym się nie bała)
i przeprowadź na drugi brzeg
gdzie słońce pachnie wiosną,
a ziemia – niebem,
tam skąd pochodzi Miłość.
Zapukam do jej serca,
napiję się
fiołkowej herbaty,
takiej jak zawsze

– z Miłości –

fiołki na grobie nawet się uśmiechają
do tych
co przychodzą,
co jeszcze zostali,
co nie odeszli,
ale czekają
aż przyjdziesz

  0 komentarze
0 komentarze

A nie mówiłem

...z przymrużonymi oczyma duszy oglądam świat tysiąca iskier
rozżarzonych czyjąś pamięcią
Zimny marmur jesiennej zadumy przypomina o bliskich nieobecnych
odeszli ? Dokąd ? Do zakamarków pamięci i wspomnień ?
raczej do innej przestrzeni której subtelną wibrację wyczuwam w
orzeźwiającym podmuchu wiatru szeleszczących ostatnich pożółkłych liściach
w gwiazdach  mruczeniu kota w rozwiązanej sznurówce
Czuję ich w każdym wdechu i wydechu który był ich oddechem
Kiedy na ziemi płaczą bo kogoś żegnają w niebiosach się radują bo go witają
Nikt nie odchodzi ani za szybko ani za późno jest tu tyle ile trzeba
nie za długo nie za krótko to nasze chcenie wywołuje żal i tęsknotę
Nikt się tu przypadkiem nie znalazł  trzeba go tylko  wysłuchać
  bo ma nam coś do przekazania do doświadczenia i pozwolić w milczeniu odejść
Zebrać dla siebie wszystko co  wzbogaca i choć czasem zły to nauczyciel
 wysłuchać  jutro można go już nie spotkać
Czasami musi ktoś odejść żeby został zrozumiany
Oddzieleni mgłą innej rzeczywistości która jest o krok
Ale nikt nigdy nie znika na zawsze, odchodzi z naszego Tu w wieczne tam
i czeka bo chce powiedzieć  kiedy się znowu spotkamy
A nie mówiłem ...

  0 komentarze
0 komentarze

Ocean

Miałeś kiedyś taki sen, z którego nigdy nie chciałeś się obudzić?
W którym kołysałeś się na beztroskim oceanie
w rytm granej przez wiatr kołysanki?
Otulało cię ciepło,
a słodka woń kwiatów malowała uśmiech na tej spokojenej twarzy?
Odczuwałeś wieczne lato?
W którym zasmakowałeś nieba?
Każdy ma takie sny.
Trudno przenieść je w rzeczywistość,
tak zimną i niekiedy drastyczną.
Na każdego czeka taki ocean.
Ludzie rożnie go nazywają, ale wszyscy na niego wypłyniemy
prędzej czy później.
I pogrążymy się w wiecznim słodkim śnie.
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Gość — AnnaM
Pani Aniu, to bardzo piekny wiersz ktory jest duchowo gleboki jak ocean
czwartek, 04 grudzień 2014 11:26
1 komentarze

DEMONY

Ja w mojej główie
Niemy krzyk na świat
Ciemność, ból i strach
Widzę jak są we mnie
Rozmazany obraz rzeczywistości
Nienawiść i miłość
Codziennie zabijają mnie po kawałku
Zabrały mi wszystko 
Życie
Chociaż coś zostawię po sobie 
Pamieć
Widzę jak płynie krew z żyl
I już się uśmiecham
Jak Morrison
Spokój, minął ból i strach
Zabiłem je!!!
  0 komentarze
0 komentarze

Antidotum Cierpienia

Mym grobowcem me ciało,
Na wieczność ...
Niekończący się taniec cienia
W chłodnym uścisku księżyca
Gdzie przeszłość i przyszłość nie mają znaczenia
Magiczny trans, łaknienie twej Krwi
Pulsująca esencja życia...
Antidotum cierpienia...
  1 komentarze
Ostatni komentarz do tego wpisu
Henryk Lewicki
Dobre. Podoba mi się.
środa, 02 lipiec 2014 12:41
1 komentarze